reklama

Była fabryka samolotów, jest sklep z odzieżą. Dziś trudno uwierzyć, że powstawały tu konstrukcje na potrzeby wojska

Opublikowano:
Autor:

Była fabryka samolotów, jest sklep z odzieżą. Dziś trudno uwierzyć, że powstawały tu konstrukcje na potrzeby wojska - Zdjęcie główne
Autor: Wikimedia Commons - autor nieznany | Opis: Logo Lubelskiej Wytwórni Samolotów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
HISTORIA LUBLINASamoloty zaprojektowane przez polskich inżynierów były produkowane na przedmieściach Lublina. Obecnie to część miasta. Co przetrwało z tamtych czasów?
reklama

Zapraszamy dziś do lektury kolejnej już, trzeciej opowieści, z naszego nowego cyklu "Nieznane historie Lublina". Co tydzień czytelnicy mogą liczyć na kolejną, pasjonującą lekturę.

Nieznane historie Lublina

W podlubelskim Świdniku znajduje się znany w całej Polsce zakład produkujący śmigłowce, będący jednym z filarów przemysłu lotniczego w Polsce. Często zapomina się natomiast, że zanim w Świdniku zaczęto tworzyć śmigłowce, to w samym Lublinie produkowano samoloty, które broniły polskiego nieba w 1939 roku.

reklama

Lubelscy przemysłowcy Plage i Laśkiewicz

Początki lotniczego przemysłu w Lublinie wiążą się z fabryką wyspecjalizowanej początkowo w produkcji kotłów, ale także innych wyrobów metalowych. Twórcami fimy „Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz” byli lubelscy przemysłowcy Emil Plage i Teofil Laśkiewicz.

Korzenie tego biznesu sięgają jeszcze 1860 roku. Poważne rozmiary przybrał na przełomie wieków XIX i XX.

Dopiero po zakończeniu I wojny światowej i odrodzeniu się państwa polskiego, do oferty fabryki kotłów dodano samoloty. Była to pierwsza wytwórnia latających maszyn w niepodległej Polsce.

reklama

Hale produkujące samoloty powstały przy ulicy Wrońskiej na lubelskich Bronowicach, wówczas mających charakter przemysłowego przedmieścia.

Lublin R XIII i inne konstrukcje  

Zapotrzebowanie na samoloty było bardzo duże, gdyż toczono wówczas wiele wojen o granice państwa. Zgodę na produkcję tego typu maszyn zakłady uzyskały w lutym 1920 roku.

Zaszczytny tytuł pierwszego samolotu wyprodukowanego w polskiej wytwórni przypadł włoskim maszynom tworzonym na licencji -  Ansaldo A-1 „Balila” oraz Ansaldo A-300.  Lot pierwszego „Włocha” odbył się dnia 19 czerwca 1921 roku, lecz Ansaldo nie cieszyły się opinią udanych samolotów.

reklama

Później zakłady produkowały kilka innych konstrukcji licencyjnych. Po okresie mniej lub bardziej udanych prób z licencyjnymi samolotami zakłady „Plage i Laśkiewicz” stworzyły wreszcie coś własnego.

W roku 1927 głównym konstruktorem został wykształcony w Paryżu inżynier Jerzy Rudlicki, który zapoczątkował produkcję własnej serii maszyn, o charakterystycznej nazwie „Lublin” i dodanej literze „R”. W ten sposób powstały samoloty Lublin : VIII, IX, X, XI, XII, XIII, XIV, XVI I XX.

Najbardziej udany i masowo produkowany był wojskowy samolot towarzyszący Lublin R XIII. Występował on zarówno jako maszyna lądowa, jak i w roli wodnosamolotu z pływakami zamiast kół.

Warto wspomnieć, że w tym czasie powstawały tutaj także karoserie do cywilnych autobusów, w tym marki Ursus.

reklama

Wymuszone upaństwowienie lubelskiego producenta samolotów

Prywatne zakłady produkujące strategicznie ważne samoloty kłóciły się z pomysłem dowódcy polskiego lotnictwa wojskowego, generała Ludomiła Rayskiego. Generał chciał, aby cały lotniczy przemysł w Polsce znajdował się w rękach państwa. Z tego powodu doszło do celowego doprowadzenia "E. Plage i T. Laśkiewicz” do stanu upadłości.

Pod pretekstem wykrycia usterki technicznej władze wojskowe zerwały kontrakt na zakup 50. samolotów Lublin R XIII. Jako że kondycja finansowa zakładów zależała od tej dużej umowy, to wytwórnia musiała ogłosić upadłość.

W tej sytuacji właścicielom zaoferowano znacjonalizowanie zakładów, aby uchronić je od likwidacji, Tym samym w lutym 1936 roku powstała państwowa Lubelska Wytwórnia Samolotów. W okresie zaledwie trzech lat do wybuchu II wojny światowej udało się rozpocząć pracę nad wieloma nowymi modelami wojskowych samolotów.  

Mewa, Żubr i nie tylko

Po upaństwowieniu LWS skupił się na realizacji planów generała Rayskiego - skupieniu się na własnej, krajowej produkcji samolotów wszelkich typów. Poza kontynuowaniem produkcji Lublina R-XIII, rozpoczęto produkcję innego samolotu towarzyszącego, znanego jako LWS Czapla lub RWD-14 Czapla, który miał docelowo zastąpić w wojsku starzejące się „lubliny”.

Lubelska wytwórnia rozpoczęła również prace nad innymi konstrukcjami, chociaż wiele prototypów nie było później rozwijanych. W większej liczbie wyprodukowano bombowiec „Żubr” oraz samolot obserwacyjno-rozpoznawczy „Mewa”.

Co prawda LWS-6 Żubr nie był zbyt udany, dlatego kilkanaście jego sztuk pełniło funkcję bombowca szkoleniowego, ale LWS-3 Mewa okazała się nowoczesną i skuteczną maszyną w swojej klasie. Niestety, do wybuchu wojny zdołano oddać do służy zaledwie kilka sztuk.

Bombardowanie i obóz pracy

Po niemieckim ataku na Polskę bomby bardzo szybko spadły na LWS. Już 2 września zakłady zostały zbombardowane, w wyniku czego zginęło 38 osób. W następnych dniach pracownicy zdołali przenieść nieukończone jeszcze „Mewy” do Parku Bronowice, gdzie ukryte zostały pośród drzew.

Gdy 18 września Lublin zajęli Niemcy, postanowili oni nie wznawiać produkcji lotniczej w mieście. Ukończone elementy samolotów oraz maszyny wywieźli z dawnej LWS, a teren wytwórni i lotniska zajęli na cele wojskowe.

W tym czasie funkcjonowały tutaj m.in. Magazyny Odzieży Waffen SS. Na początku 1942 roku na terenie „flugplatzu”- jak teraz nazywano to miejsce, powstał stały obóz pracy.

Znalazła się w nim pewna liczba Polek, lecz główną część więźniów stanowiły Żydówki i mniejsza grupa Żydów - mężczyzn. W obozie przebywały także niemieckie kobiety, które „zhańbiły” rasę małżeństwami z Żydami.

W czasie Holocaustu na terenie obozu segregowano mienie po zamordowanych ludziach. Koniec istnienia obozu na „flugplatzu” nastąpił 3 listopada 1943 roku, kiedy to w ramach akcji „Dożynki” Niemcy wymordowali niemal wszystkich osadzonych, a ocalałych przenieśli na Majdanek.

Dawna LWS opustoszała. Co ciekawe, przez pewien czas Niemcy umieszczali w tym miejscu Polaków zza Bugu, uciekających przed zbrodniami ukraińskiej UPA. Później urządzili na tym terenie park maszynowy.

     

Duchowy spadkobierca znajduje się w Świdniku

Po zakończeniu wojny produkcja samolotów w Lublinie nie została wznowiona. Specjalistów, którzy przeżyli wojnę, skierowano do powstałych niedaleko zakładów budujących śmigłowce w Świdniku.  W ten sposób Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego „PZL-Świdnik” stała się w pewien sposób duchowym spadkobiercą „E. Plage i T. Laśkiewicz” oraz LWS.

Natomiast w budynkach dawnych zakładów przy ul. Wrońskiej przez jakiś czas znajdowały się Zakłady Naprawy Samochodów. Obecnie w nadal istniejących hangarach funkcjonuje sklep z odzieżą.

Jego właściciel jest zainteresowany historią. Tak więc odwiedzając budynek przy skrzyżowaniu Wrońskiej i Męczenników Majdanka można  zobaczyć modele samolotów i poczytać o przeszłości tego miejsca. 

   

 Źródła: Teatr NN/ Zakłady Mechaniczne Plagei Laśkiewicz w Lublinie, Samoloty polskie/ Zakłady Mechaniczne Plagei Laśkiewicz w Lublinie, Lubelskie Archiwum Cyfrowe/ Wielka wizja i ogromny pech. Fabryka samolotów Plagego i Laśkiewicza 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo