reklama

Tajemniczy zamek i skarb arabskich monet. Tak zaczynała się historia tej lubelskiej dzielnicy

Opublikowano:
Autor:

Tajemniczy zamek i skarb arabskich monet. Tak zaczynała się historia tej lubelskiej dzielnicy - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Państwowe w Lublinie | Opis: Dzielnica Czechowa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaSkąd się wziął i co pozostało po tajemniczym zamku? Czym jest skarb arabskich monet? I kiedy ta kryjąca wiele tajemnic przestrzeń stała się częścią miasta Lublina?
reklama

W ramach cyklu „Nieznane historie Lublina”  kontynuujemy mini serię o lubelskich dzielnicach. Tym razem poznacie losy Czechowa, które sięgają średniowiecza. Między blokami wciąż skrywają się ślady wielowiekowej przeszłości. Trzeba się tylko dobrze rozglądać.

Zboże dla miasta

Najstarsze zapiski o Czechowie pochodzą z roku 1326, kiedy to był jeszcze zwykłą podlubelską wsią. Nazwa pochodziła od przepływającej tędy rzeki Czechówki. W roku 1369 król Kazimierz Wielki nadał wieś niejakiemu Stogniewowi, który jest pierwszym znanym właścicielem wsi. Od króla dostał on zgodę na wybudowanie tu młyna. Dzięki temu wieś zaczęła się rozwijać i rozrastać.

reklama

Chłopi z Czechowa uprawiali duże połacie zboża, które sprzedawali w Lublinie. Wieś była więc zamożna, gdyż uprawy pozwalały nie tylko wyżywić się samemu, ale również odsprzedać część z zyskiem.

Lubomelszczyzna czyli zamek

W XV stuleciu na terenie wsi Czechów pojawia się obronny, murowany budynek. Powstał na stoku wzniesienia opadającego ku rzece Czechówce, a w najstarszych dokumentach nazywany był „kamienicą”. Później pojawiają się już określenia jasno kojarzone z obroną - fortalicjum lub zamek.

Miejsce to mieszkańcy określali mianem „lubomelszczyzny”, gdyż początkowo zamek należał do żyjących w Lublinie bogatych mieszczan pochodzących z Lubomla na Kresach. Fortalicjum swój złoty okres przeżywało w wiekach XVI i XVII, natomiast w roku 1681 uległo zniszczeniu i już nie wróciło do świetności.

reklama

W XVIII stuleciu należało do magnackiej rodziny Tartów. W tym samym stuleciu doszło do katastrofy budowlanej, w wyniku której w zamku zginęły trzy osoby. Od tej pory opuszczona budowla popadała w ruinę. Na początku XX wieku w jej miejscu wzniesiono kościół mariawitów. Jest to chrześcijańskie wyznanie nieuznające papieża, które powstało w Polsce i na początku XX wieku zebrało sporo wyznawców na Lubelszczyźnie.

     

Podział wsi i dwór na Bielszczyźnie

W XVI stuleciu Czechów uległ długotrwałemu podziałowi na Czechówkę Dolną i Górną. Wieś „dolna” leżała bliżej miasta, a głównym obiektem na jej terenie był dwór, zwany dworem na Bielszczyźnie lub dworem Chrzanowskich.

reklama

Czechówka Górna znajdowała się bliżej Sławina, a w XIX wieku wydzieliła się jeszcze jedna wioska chłopska - Piorunówka. Dwór na Bielszczyźnie związany był silnie z miastem, a współcześnie znajduje się na terenie dzielnicy Śródmieście.

Niedoszła dzielnica robotnicza

Koniec XIX i początek XX wieku to czas szybkiego rozwoju Czechowa. W obydwu wsiach powstały cegielnie, znane jako Czechówka Dolna i Czechówka Górna. Wieś dolna została w roku 1916 włączona w skład miasta Lublin, podczas gdy górna pozostała jeszcze poza jego obrębem.

reklama

W okresie międzywojennym władze niepodległej Polski planowały zabudowanie Czechówki Dolnej osiedlami mieszkaniowymi. Była to część tzw. planu Wielkiego Lublina. Przed wybuchem wojny zdołano wybudować osiedle niskiej zabudowy dla robotników pracujących w cegielni. Inwestycji tej dokonało Towarzystwo Osiedli Robotniczych.

Na granicy Wieniawy i Czechowa powstał basen, popularne miejsce do wypoczynku przez najbliższe dziesięciolecia. Wybuch wojny zahamował jednak rozwój Czechowa jako dzielnicy robotniczej. W czasie okupacji na jej terenie panował  zastój, a pobliskie Górki Czechowskie stały się miejscem kaźni dla więźniów zamku lubelskiego.

Powojenne odkrycie skarbu sprzed wieków

W roku 1945, gdy ledwo ucichła wojenna zawierucha, prosty rolnik z Czechówki Stanisław Woliński podczas prac polowych odkrył prawdziwy skarb. Z ziemi wydobył tajemnicze i kruche naczynie, które rozpadło się ukazując zawartość. ponad 3 kilogramy arabskich monet srebrnych, znanych jako dirhemy. Były tam także dwie srebrne sztabki, pół paciorka i ozdobna zausznica.

Rolnik zachował skarb w tajemnicy do roku 1948, kiedy to sprzedał go inżynierowi Pattowi, a ten udostępnił go do badań doktorowi Lewickiemu z UMCS. Niestety, przy okazji Patt sprzedał około ¼ skarbu różnym osobom, pozostałe ¾ szczęśliwie udało się zabezpieczyć. Skarb monet arabskich znajduje się dzisiaj w Muzeum Narodowym w Lublinie i ważny ok. 2 kilogramy.

Budowa wielkich osiedli

W roku 1957 Czechówka Górna została wreszcie oficjalnie włączona, wraz z kilkoma innymi wsiami, w obręb miasta. Wówczas ruszyły pełną parą przedwojenne jeszcze plany zabudowania tego terenu osiedlami mieszkaniowymi. Nowe dzielnice nazwano Czechów Południowy oraz Czechów Północny, a nazwy takie jak Czechówka czy Piorunówka zaczęły zanikać.

Przez następne lata powstały rozległe osiedla bloków z wielkiej płyty, a także obiekty użyteczności publicznej, takie jak szkoły, kościoły, biblioteki czy Szpital Kliniczny nr. 4.

Jednocześnie uregulowano rzekę Czechówkę i zlikwidowano cegielnię a także basen przy ul. Lubomelskiej. Wszystko po to, aby zrobić miejsce dla trasy W-Z. W ciągu kilkunastu lat krajobraz Czechowa zmienił się nie do poznania.

           

Ślady przeszłości i walka o górki

Współcześnie na terenie Czechowa powstają nowe bloki, wypełniając niezabudowane dotąd luki, jednocześnie regularnie powstają miejsca zielone dla mieszkańców. Drzewa i krzewy sadzone w latach 60-tych i 70-tych urosły i zapewniają niezbędny cień i kontakt z naturą na starszych blokowiskach. Dzielnica ma typowo mieszkalny charakter, a po jego robotniczej przeszłości niewiele zostało. Od lat mieszkańców miasta rozgrzewa walka o zachowanie Górek Czechowskich i powstrzymanie zabudowy na tym obszarze.

Między blokami pozostały ślady Czechówki Dolnej i Górnej. W miejscu zamku stoi ponad stuletni kościół starokatolicki mariawitów, a w jego pobliżu zachowały się resztki dawnej ulicy Drobnej. Kocie łby wykorzystywane dzisiaj jako chodnik doskonale oddają dawny klimat dzielnicy.

Stoi również dwór na Bielszczyźnie. Choć obecnie włączony jest w obręb dzielnicy Śródmieście, to przez lata związany był z historią Czechówki Dolnej. Bezustannie płynie też rzeka Czechówka, od której cała ta opowieść się zaczęła. 

           

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo