reklama

Carskie koszary, żydowskie fabryki i miejsce ukrycia legendarnego obrazu . Różne oblicza przemysłowej dzielnicy [zdjęcia]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaNiewiele dzielnic w Lublinie zachowało do dzisiaj dawny klimat, bez blokowisk czy nowoczesnych budynków wciśniętych, gdzie się da. Jedną z takich ostoi starego ducha miasta jest Kośminek. Odnaleźć tam można nie tylko ślady rewolucji przemysłowej z XIX wieku, ale nawet miejsca związane z koszarami zaborczych wojsk carskich.
reklama

W następnej części cyklu Kamila Dąbskiego „Nieznane historie Lublina” wracamy do opowieści o lubelskich dzielnicach. Tym razem skupimy się na dzielnicy Kośminek. Na oficjalnych mapach turystycznych pojawia się zazwyczaj tylko jeden obiekt z tej dzielnicy – obóz na Majdanku. Jednak skrywa ona znacznie bogatszą historię, związaną z szybkim rozwojem Lublina na przełomie XIX i XX wieku.

Pomysłowy włościanin

reklama

Swoje powstanie Kośminek zawdzięcza postaci Michała Kośmińskiego. Ten polski włościanin i przemysłowiec w drugiej połowie XIX wieku wszedł w posiadanie części dóbr wsi Bronowice i stworzył swoją własną osadę prywatną, nazwaną od jego nazwiska Kośminkiem.

Michał Kośmiński był człowiekiem pomysłowym i ambitnym. W roku 1861 wybudował młyn parowy pomiędzy rzeką Czerniejówką oraz ulicami Długą i Garbarską (zobacz zdjęcia w galerii). Aby pracownicy młyna oraz inne osoby związane z majątkiem Kośmińskiego miały gdzie mieszkać, planował on stworzenie wzorcowej osady robotniczej. W jej skład miały wchodzić kolejne zakłady przemysłowe, domy robotników oraz nawet park miejski. Jednak plany znacznie przerosły możliwości włościanina, który popadł w kłopoty finansowe i zbankrutował, zanim plany budowy osady robotniczej weszły w życie. Jednak stworzony przez niego Kośminek rozwijał się dalej.

reklama

Zylberowie, Rubinsztajnowie i inni

Na przełomie XIX i XX wieku Kośmiński zbankrutował, a zbudowany przez niego młyn został zlikwidowany. Jednak na terenie dzielnicy pojawiły się liczne nowe zakłady przemysłowe, czyniąc z Kośminka robotniczo-przemysłowe przedmieście Lublina. Jednocześnie w ostatnich latach zaborów stacjonowały tu oddziały wojsk rosyjskich, a przy ulicy Długiej powstały koszary.

Teren po młynie wykupiła rodzina Zylberów. Postawili w jego miejscu gorzelnię. W innych rejonach swoje biznesy stworzyły inne rodziny żydowskie. Niejaki Lucht oraz Rubinsztajn otworzyli garbarnię, a Frajtag wybudował suszarnie cykorii. Największy zakład postawił lubelski przemysłowiec żydowskiego pochodzenia Sender Zylber, zbudował Fabrykę Wódek i Likierów „Kośminek”.

reklama

Było to nowoczesne, jak na ówczesne standardy miejsce i do tego w pełni zelektryfikowane. Ze względu na pochodzenie właściciela, oprócz zwykłych alkoholi produkowano tam również wódkę koszerną, znaną pod nazwą „pejsachówka”. W roku 1916 Kośminek stał się częścią Lublina, a w wolnej Polsce wybrano go na lokalizację pierwszej w Lublinie elektrowni (zobacz zdjęcia w galerii). Zbudowano ją przy ulicy Długiej 11, a prace wykonała firma Ulen. Prąd dla mieszkańców Lublina zaczął płynąć w dniu Święta Niepodległości 11 listopada 1928 roku.

Sarkofag dla obrazu Matejki

Początek XX wieku oraz dwudziestolecie międzywojenne były złotym okresem w historii Kośminka. Sytuacja jednak znaczącą zmieniła się w trakcie i po drugiej wojnie światowej. Większość biznesów zbudowanych na terenie dzielnicy należało do lubelskich Żydów, nic dziwnego, że zniknęły one wraz ze swoimi właścicielami w czasie niemieckiej okupacji.

reklama

Dodatkowo na terenie wchodzącym obecnie w granice dzielnicy Niemcy wybudowali symbol swojego okrucieństwa – obóz koncentracyjny na Majdanku.

Najciekawszym jednak wydarzeniem z tego okresu, które związane jest z Kośminkiem, było ukrycie na jego terenie obrazu Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”. Legendarne dzieło ukazywało zwycięstwo Polaków nad Niemcami, stąd okupanci za wszelką cenę chcieli go odnaleźć i zniszczyć. Sam Joseph Goebbels wyznaczył nagrodę w wysokości aż 10 milionów marek niemieckich za wskazanie miejsca, gdzie obraz się znajduje. Ten był schowany na terenie znajdującej się niedaleko elektrowni na Kośminku zajezdni taboru miejskiego (zobacz zdjęcia w galerii). Umieszczono go specjalnym sarkofagu pod podłogą stojącej tam szopy. Niemcy nigdy nie zdołali go odnaleźć i dzięki temu przetrwał do dziś.

Nowe czasy, nowa dzielnica

Po zakończeniu wojny nie powrócił już robotniczo-przemysłowy charakter. Pozostała w zasadzie tylko elektrownia. Jedynymi nowościami była zajezdnia dla trolejbusów, które dołączyły do jeżdżących już przed wojną po Lublinie autobusów oraz  fabryka wag uchylnych, którą w miejscu przedwojennej fabryki cykorii postawił Czech Jarosław Caudr.

Na obrzeżach miasta powstały jednak inne dzielnice, takie jak Tatry, które przejęły rolę przemysłowego serca miasta. Warto dodać, że to właśnie w granicach tej dzielnicy założono w roku 1976 cmentarz, który obecnie jest nie tylko największy w Lublinie, ale też należy do największych w Polsce. Elektrownia na Kośminku została przebudowana na elektrociepłownię, ale w roku 1993 została zamknięta i zlikwidowana. Obecnie na jej terenie mieszczą się biura. W ten sposób symbolicznie zamknięty został stary rozdział w dziejach dzielnicy (zobacz zdjęcia w galerii).  

Dawny Lublin bez blokowisk

Współcześnie Kośminek jest dzielnicą mieszkalną, ale w przeciwieństwie do większości tego typu dzielnic nie składa się z wielkich PRL-owskich bloków z wielkiej płyty. Kośminek jest bowiem położony w znacznej części na wzgórzu, a dodatkowo zachowana stara zabudowa jest chaotyczna, co utrudniało wciśnięcie gdzieś pomiędzy socjalistycznych blokowisk.

Powstało, co prawda, jedno nowoczesne osiedle Bronowice III – Maki, ale pozostała część dzielnicy składa się z niskiej zabudowy jedno lub dwu piętrowej, mające często pochodzenie jeszcze przedwojenne. Tak jak w czasach Michała Kośmińskiego, główne ulice Kośminka to Długa, Pawia, Elektryczna czy Garbarska. Do dzisiaj zachowały się również budynki dawnych fabryk, chociaż pełnią inne funkcje.

Przy ul. Długiej 5 można znaleźć dawną zabudowę zakładów przemysłowych Kośmińskiego, przy Elektrycznej stoją nadal gmachy dawnej elektrowni, a w innych punktach przy Długiej można znaleźć dwa budynki carskich koszar.

Kośminek zachował więc unikatowego ducha dawnego Lublina, sprzed powstania osiedli z wielkiej płyty (zobacz zdjęcia w galerii). Stary Lublin spotyka się tutaj z tym nowym, znanym współczesnym Lublinianom. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo