Śledczy: zastępca szefa Kancelarii Prezydenta kierował podrobieniem przez inne osoby dokumentów
Prokuratura Regionalna w Lublinie 20 kwietnia skierowała do Sądu Rejonowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko Adamowi A. (lat 35, Zastępcy Szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej), Wojciechowi N. (lat 40, ekonomiście), Pawłowi P. (lat 39, elektrykowi).
Taki komunikat opublikowano we wtorek, 21 kwietnia. Adamowi Andruszkiewiczowi zarzucono, że w okresie od 15 września do 6 października 2014 roku w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby dokumentów w postaci list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez Komitet Wyborczy Ruch Narodowy w wyborach do Sejmiku Województwa Podlaskiego, przetwarzając bezprawnie dane osobowe osób wymienionych na listach poparcia.
Zaznaczono, że Adam Andruszkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
"Wskazując, iż w jego ocenie przedstawienie mu zarzutów ma charakter polityczny"
- podkreśliła prokuratura.
Wojciech i Paweł się przyznali
Wojciech N. i Paweł P. zostali oskarżeni m.in. o bezprawne przetwarzanie danych osobowych i adresowych oraz numerów PESEL i wykorzystanie ich do wypełnienia list poparcia kandydatów zgłoszonych przez KWW Ruch Narodowy. Obaj przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów.
Argumenty prokuratury
Prokuratura dowodzi, że Adam Andruszkiewicz jako lider Młodzieży Wszechpolskiej wydawał polecenia związane ze sporządzaniem podrobionych list poparcia dla kandydatów w wyborach.
"Przemawiają za tym konsekwentne, logiczne i spójne wyjaśnienia oskarżonego Pawła P., a nadto przywódcza pozycja Adama A. w działalności Młodzieży Wszechpolskiej oraz jego rola w zbieraniu podpisów poparcia, odpowiedzialność za zgromadzenie list oraz zlecanie innym osobom zbierania podpisów, co znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków"
- argumentuje prokuratura.
Adam Andruszkiewicz: To element represji politycznej
Wiceszef Kancelarii Prezydenta mówi o politycznej zemście.
"Służbie Polsce poświęciłem większość swojego życia. Obecny „akt oskarżenia” sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej wykierowanej we mnie przez układ rządzący, który ma wiele powodów, by ze mną walczyć. Proszę redakcje o podawanie mojego pełnego wizerunku oraz nazwiska"
- napisał na portalu społecznościowym X Adam Andruszkiewicz.
Odesłał też do swojego poprzedniego wpisu związanego z tą sprawą, który cytowaliśmy w lutym.
"12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym - zarzutów o fałszowanie podpisów brak. Mówiłem! Dziękuję tym, którzy od początku wierzyli w moją niewinność w tej sprawie. Jednak na potrzeby polityczne uznano, że jakiś zarzut musi być - zarzucono mi zatem, że rzekomo „kazałem to zrobić”. Otóż nic nikomu nie kazałem, a ten zarzut to wyssana z palca bajeczka użyta dziś jako polityczna pałka. Obalę tę kłamliwą tezę podobnie jak tę, że niby osobiście fałszowałem podpisy. Dziękuję wszystkim za wsparcie i działamy dalej na rzecz powrotu państwa prawa"
- pisał wtedy wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.
Wnioski o wydanie wyroku
Przestępstwa zarzucone oskarżonym zagrożone są karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Prokurator do aktu oskarżenia dołączył wnioski o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy wobec Wojciecha N. i Pawła P.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.