Był przedsiębiorcą, mecenasem kultury, politykiem, skandalistą. Ostatnio najwięcej słychać o nim w kontekście prokuratorskich zarzutów. Lub ekstrawaganckich prób zarobkowania.
Alkohol najpierw przyniósł sukces a po latach areszt
Pierwszy duży biznes Janusza Palikota, który przyniósł mu sukces, to produkcja win musujących. Ostatni biznes, też związany z alkoholem, przyniósł klęskę.
Dom na Starym Mieście w Lublinie Palikot stracił właśnie z powodu tarapatów finansowych, do których doprowadziły go jego ostatnie przedsięwzięcia.
Palikot po latach wrócił do biznesów związanych z alkoholem. Pieniądze pozyskiwał m.in zwielu mniejszych wpłat od dużej liczby osób za pośrednictwem specjalnych platform internetowych.
Ta działalność zaprowadziła go ostatecznie do aresztu. Kontrowersyjne metody zdobywania pieniędzy na finansowanie działalności zakończyły się utratą płynności finansowej i gigantycznym długiem szacowanym na 70 mln zł.
Do tego na Palikocie ciążą zarzuty prokuratorskie, w tym dotyczące oszustw. Trafił do aresztu, skąd wyszedł po wpłaceniu kaucji. Prokuratura szacuje, że poszkodowanych zostało ponad 5 tysięcy osób.
Nic więc dziwnego, że przepadł wielki dom na Starym Mieście przy pl. Po Farze w Lublinie i inne nieruchomości. Skończyły się pieniądze.
Dom na Starym Mieście do kupienia
"Są nieruchomości, które po prostu się kupuje. I są takie, które zapisują się w historii miasta" - napisano w ogłoszeniu o sprzedaży Domu Wikariuszy.
Dom, który jeszcze niedawno należał do Janusza Palikota ma ok. 700 m2 i cztery kondygnacje. Trzeba za niego zapłacić, bagatela, 8,5 mln zł.
- Jest zainteresowanie, były prezentacje - mówi Tomasz Szlachta z biura nieruchomości Dom czy Mieszkanie. - To jedna z najbardziej prestiżowych, o ile nie najbardziej prestiżowa nieruchomość w Lublinie aktualnie na rynku.
I kontynuuje:
- Przez wiele lat nie były nic fajniejszego na sprzedaż i pewnie przez wiele lat nie będzie - kontynuuje. - Trudno bowiem przypuszczać, aby na sprzedaż trafił Zamek albo Brama Krakowska.
Janusz Palikot przestrzega
W filmiku opublikowanym na Platformie X Janusz Palikot mówi, że jego “ukochany dom”, w którym mieszkał 20 lat został, jego zdaniem, “nabyty niezgodnie z prawem” w czasie kiedy przebywał w areszcie i “nie mógł się bronić”.
Informuje, że to przekaz do tych wszystkich, którzy będą rozważali zakup tej nieruchomości.
Zapowiada próbę odzyskania swojego “ukochanego domu”. Zachęca prawników, żeby zgłaszali się do niego w celu współpracy w tej sprawie. Tomasz Szlachta nie ma wątpliwości, że sprawa jest prosta i komentuje krótko:
- Bzdury. Dał nieruchomość pod zastaw, noga mu się powinęła.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.