Obóz nie tylko koncentracyjny
Obóz KL Lublin był jednym z największych takich obiektów na okupowanych ziemiach Polski. Według początkowych planów miał być jeszcze większy i liczbą więźniów przerosnąć miał sąsiednie miasto Lublin.
Jednak ostatecznie Niemcy zrealizowali tylko część swoich planów. Poza umieszczaniem w obozie wrogów nazistowskiego rządu przypadła mu także znacznie bardziej ponura rola - obozu zagłady ludności żydowskiej. W sumie przez Majdanek przeszło około 150 tysięcy osób, z czego zginęło 80 tysięcy. W tym około 60 tysięcy Żydów.
Wymarsz do Auschwitz
Obóz na Majdanku funkcjonował aż do 22 lipca 1944 roku, kiedy to słychać już było artylerię sowiecką, a nad Lublinem co chwilę pojawiały się samoloty z czerwonymi gwiazdami. Więźn iowie zapamiętali, że jeszcze ranek 22 lipca zaczął się zwykłą obozową rutyną, ale potem odbyła się selekcja. Część więźniów pozostawiono w obozie, natomiast około 800 osób uformowano w kolumnę i popędzono pieszo w kierunku Auschwitz.
Tuż za bramą Majdanka kolumnę ostrzelał sowiecki samolot, który jednak zaprzestał ataku, zapewne orientując się, że ma do czynienia z więźniami. Po drodze z tego pochodu uciekło kilkadziesiąt osób, a reszta dotarła do Oświęcimia, gdzie jednak większości udało się przeżyć kilka miesięcy do wyzwolenia tamtego obozu.
Członkowie odchodzącej kolumny mówili o ogniu podłożonym przez Niemców w wielu punktach obozu, który w większości miał ugasił padający tego dnia silny letni deszcz. Zniszczyć udało się tylko krematorium i kilka baraków oraz duża część dokumentów.
Wychodzić czy nie?
Po odejściu kolumny z obozu wyjechały samochody z oficerami i podoficerami SS oraz chorymi, nie mogącymi iść pieszo. Na terenie opustoszałego Majdanka pozostało jednak około 2500 osób, w tym sowieccy jeńcy oraz Polacy z Lubelszczyzny zatrzymani za mniejsze, z punktu widzenia Niemców przewinienia. Nie wiedzieli oni czy mają czekać w obozie czy na własną rękę wychodzić.
Wielu więźniów zaczęło uciekać grupami, byli to przede wszystkim Polacy z okolic, inni woleli czekać na nadejście Armii Czerwonej. Właściwe wyzwolenie obozu nastąpiło rankiem 24 lipca, kiedy to na szosie zamojskiej od strony Piask pojawiła się kolumna wojsk sowieckich.
W obozie nadal znajdowała się grupa więźniów – jeńców sowieckich. To oni wyszli na spotkanie swoim towarzyszom i odpowiedzieli o obozie, do którego zaciekawieni Rosjanie zaczęli wchodzić. Jednocześnie tego dnia do obozu na własną rękę weszli Polacy związani z konspiracją, którzy chcieli ocalić od zniszczenia jak najwięcej dokumentów. W taki sposób wyglądało wyzwolenie Majdanka.
Polacy znowu za drutami
Po początkowym szoku i nagraniu filmu propagandowego sowieci szybko znaleźli nowe zastosowanie dla obozu. Już w sierpniu 1944 roku NKWD utworzyło na części dawnego KL Lublin obóz filtracyjny dla żołnierzy polskich z AK i NSZ, którzy byli uważani za wrogów komunizmu i nowej Polski ludowej. Stąd wysyłani byli do różnych obozów w głębi Rosji. Wielu z nich udało się przetrwać i po zakończeniu wojny powrócić do kraju.
Jednocześnie po sąsiedzku, w innej części obozu utworzono punkt werbunkowy do 2. Armii Wojska Polskiego, walczącej pod rozkazami sowietów. Jesienią 1944 roku powołano do życia muzeum, mające zachować pamięć o niemieckich zbrodniach. Była to pierwsza taka instytucja na świecie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.