Motor Lublin szykuje transfer. To kwestia czasu
Opublikowano: Aktualizacja:
Autor: Karol Kurzępa | Zdjęcie: Dominika Polonis
foto Dominika Polonis
reklama
Przeczytaj również:
SportPiłkarzom Motoru Lublin pozostał do rozegrania ostatni mecz w 2024 roku. Na długo przed zakończeniem pierwszej części sezonu klubowi działacze zaczęli transferowe przymiarki. Poznaliśmy nazwisko jednego z zawodników, który niebawem może dołączyć do zespołu żółto-biało-niebieskich.
reklama
W ostatnim tygodniu listopada na testach w drużynie ekstraklasowego beniaminka przebywał zawodnik Szkoły Techniki Futbolu Champion z Warszawy, Franciszek Lewandowski. To ofensywny pomocnik z rocznika 2008. - Oprócz sprawdzania umiejętności piłkarskich Franek został poddany specjalistycznym testom szybkości i mocy. Efekt? Włodarze Motoru zaprosili Franka i jego rodzinę na mecz lubelskiej drużyny przeciwko Radomiakowi Radom, żeby porozmawiać na temat ewentualnego transferu młodego Championa do ich drużyny oraz wyjazdu z zespołem beniaminka ekstraklasy na obóz do Turcji. Napisać, że jesteśmy dumni, to jak nic nie napisać… Franek serdeczne gratulacje, spełniaj swoje marzenia! - czytamy w mediach społecznościowych STF Champion.
Na niedawnej konferencji prasowej na temat testowanych graczy wypowiedział się trener Mateusz Stolarski. - Chcemy zadbać o to, aby w momencie kolejnych naszych ruchów pojawiali się młodzi zawodnicy, bo historia Filipa Lubereckiego, czy Krystiana Palacza pokazuje, że warto w takich młodych piłkarzy inwestować - przyznał szkoleniowiec. I dodał: - Trenuje z nami dwóch młodych zawodników. Jeden to pozycja bramkarza. Zawodnik ograny w zeszłym sezonie na poziomie drugoligowym. Natomiast druga pozycja to ofensywny pomocnik z rocznika 2008. Wydaje mi się, że całkiem perspektywiczny. Zobaczymy, jak potoczą się ich losy.
CZYTAJ TAKŻE: Start Lublin ma nowego zawodnika
Co ciekawe, w szeregach żółto-biało-niebieskich jest już jeden gracz o nazwisku Lewandowski. We wrześniu kontrakt z lubelskim klubem podpisał 20-letni obrońca, Miłosz Lewandowski (SZCZEGÓŁY).
Kolejny młody piłkarz, który zasilił kadrę pierwszej drużyny Motoru to powracający z wypożyczenia Oskar Jeż. Ten niespełna 18-letni bramkarz udał się w sierpniu na transfer czasowy do trzecioligowego KS-u Wiązownica, gdzie rozegrał podczas trwającej rundy 11 spotkań, zachowując przy tym jedno czyste konto. Wypożyczenie miało trwać do końca kampanii 2024/25, ale zostało skrócone przez lubelski klub. W obliczu problemów zdrowotnych pozostałych golkiperów młody wychowanek Motoru zasiadł na ławce rezerwowych podczas poniedziałkowego starcia z Radomiakiem.
CZYTAJ TAKŻE: Motor lepszy od Radomiaka (ZDJĘCIA, WIDEO)
Jakich jeszcze transferów poza perspektywicznymi młodzieżowcami możemy spodziewać się w Motorze? - Jeśli chodzi o transfery, to jesteśmy na etapie rozmów i przyglądania się naszym piłkarzom. Sezon jest w pełni. W piłce nożnej można zakładać pewne rzeczy, natomiast scenariusze czasami się zmieniają, bo dochodzą urazy, tematy, których człowiek nie przewidzi. Tak jak zdarzyło się z naszym pierwszym bramkarzem Ivanem Brkiciem, który doznał poważnej kontuzji. Nie mieliśmy w planie sprowadzania bramkarza, musieliśmy sobie to poukładać w głowie. Do bramki wskoczył Kacper Rosa, który np. w meczu z Lechem zagrał bardzo dobrze. Co do przyszłych transferów, każdy nasz ruch będzie bardzo przemyślany. Chcemy zbilansować naszą kadrę. Uczynić ją na tyle szeroką, aby w razie kartek i urazów trener miał spokojną głowę, bo będzie na kogo postawić. Nie jest tajemnicą, że każdy trener, prezes, czy dyrektor chciałby mieć na każdej pozycji po dwóch wartościowych zawodników do rywalizacji o miejsce na boisku. I będziemy szli w taką stronę. A co do konkretnych ruchów transferowych postawimy na hermetyczność. Wiemy, jak działa rynek. Transfery lubią ciszę, bo jest wiele drużyn, które się rozglądają za poszczególnymi piłkarzami. Mówiąc uczciwie, niejednokrotnie nazwiska się przewijają w większości klubów i ten, kto jest sprytniejszy, kto potrafi podjąć decyzję szybciej, na pewno na tym zyskuje. I my tak do tego podejdziemy - zapowiedział w rozmowie z Polsatem Sport dyrektor sportowy klubu, Paweł Golański.
Aktualnie "Motorowcy" przygotowują się do wyjazdowego meczu z Rakowem Częstochowa, po którym czeka ich blisko dwumiesięczna przerwa w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie pod Jasną Górą zaplanowano 7 grudnia o godzinie 20:15.
reklama
reklama
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
e-mail
hasło
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
reklama
reklama
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.