Oddolna inicjatywa studentów
Idea przybliżenia mieszkańcom Lublina świata odległych Chin narodziła się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie funkcjonuje kierunek sinologia. Jak mówi kurator Koła Naukowego Studentów Sinologii KUL Bartosz Turski:
- Pomysł organizacji Dni Chińskich wynikał przede wszystkim z naszej chęci podzielenia się pasją do języka i kultury Chin, zarówno ze strony wykładowców, jak i studentów sinologii.
Dodaje, że kultura chińska w wielu aspektach wciąż pozostaje dla Europejczyków czymś odległym i mało znanym, dlatego celem studentów jest pokazanie jej w bardziej przystępny i bezpośredni sposób również osobom spoza uniwersytetu.
Jedzenie, moda i nie tylko
Podczas trwającego trzy dni wydarzenia każdy mógł wziąć udział w wykładach oraz dyskusjach na bardzo różne tematy związane z Chinami. Były to między innymi: kultura jedzenia w Chinach (Filip Nowakowicz), chińska moda (Julia Guzik), literatura (Kinga Grzesiak) czy ceremonia Gongfu Cha (Kamila Galant).
Można było także wziąć udział w konkursie z nagrodami. Program był więc zróżnicowany i dopasowany do różnych zainteresowań.
Smok na Krakowskim Przedmieściu
Wielki finał Dni Chińskich KUL odbył się w piątek 15 maja. Tego dnia impreza wyszła z murów uczelni na lubelskie ulice. Od Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego aż do zamku przeszedł tradycyjny chiński smok, tworzony przez niosących jego elementy ludzi. Była to scena jak z azjatyckiego filmu.
Widok idącego smoka przykuwał uwagę Lublinian na Krakowskim Przedmieściu i Starym Mieście. Jak powiedziała spotkana na Placu Litewskim pani Ania:
- Nigdy nie widziałam czegoś takiego na żywo. Fajnie, że mamy takie atrakcje w Lublinie.
Kolejne plany lubelskich sinologów
Organizatorzy są zadowoleni z przebiegu tegorocznych Dni Chińskich. Jak na dość mało znany w Polsce temat zainteresowanie było spore. Jak zaznacza Bartosz Turski, wśród uczestników znaleźli się nie tylko studenci, ale także zwykli mieszkańcy Lublina, a nawet uczniowie niezwiązani z życiem studenckim.
Kolejna edycja Dni Chińskich jest w planach na najbliższą przyszłość, a sinolodzy z KUL-u chcą, aby była to trwała tradycja na mapie wydarzeń kulturalnych w mieście.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.