Reklama

Reklama

Motor Lublin przedłużył umowę z Rafałem Królem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Motor Lublin

Motor Lublin przedłużył umowę z Rafałem Królem - Zdjęcie główne

foto Motor Lublin

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Rafał Król na dłużej w Motorze. Piłkarz pochodzący z Kraśnika związał się z lubelskim klubem do 30 czerwca 2024 roku.

Reklama

Popularny „Królik” jest w trakcie swojego jedenastego sezonu w żółto-biało-niebieskich barwach. Dla Motoru grał w latach 2008-2010 i 2013-2016, by powrócić do lubelskiego zespołu na początku 2020 roku. Ogółem na swoim koncie ma 234 mecze ligowe na trzech różnych poziomach rozgrywkowych. 

W minionym roku obecny kapitan Motoru przeżywał huśtawkę nastrojów. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu musiał się pogodzić z rolą rezerwowego, który dopiero w kwietniu zaczął pojawiać się na boisku w drugich połowach spotkań. W pierwszym składzie zagrał dopiero pod koniec maja, a w wygranym półfinale baraży z Wigrami Suwałki był jednym z najlepszych na placu. Kilka dni później nie wykorzystał jednak rzutu karnego w zakończonym porażką finale z Ruchem Chorzów, co ściągnęło na jego osobę dużą krytykę.

Latem Król przedłużył umowę o kolejnych 12 miesięcy, a od początku aktualnych rozgrywek prezentował formę, którą zamknął usta ludzi, którzy postawili na nim krzyżyk. Już na inaugurację sezonu zanotował dwie asysty, a ostatecznie zakończył rundę z dorobkiem sześciu kluczowych podań i takiej samej liczby bramek. Dzięki temu jest najlepszym strzelcem, asystentem i liderem klasyfikacji kanadyjskiej w Motorze po pierwszej części trwającej kampanii. Lubelscy kibice wybrali go nie tylko najlepszym zawodnikiem rundy jesiennej, ale i całego 2022 roku.

Czy przeżywam drugą młodość? Raczej nie. Chciałbym jeszcze przez parę lat pograć w piłkę i niech dopiero wtedy nadejdzie ta druga młodość – śmieje się zawodnik, który 16 stycznia będzie świętował 34. urodziny.

Król podkreśla, że cieszy się z indywidualnych liczb, ale są one zasługą pracy całej drużyny. Pytany o mecz, który najbardziej zapadł mu w pamięć w tym sezonie, wskazuje pucharowe zwycięstwo z Wisłą Kraków. „Motorowcy” wygrali wtedy 1:0, a Rafał trafił do siatki z rzutu karnego w końcówce spotkania. Zapytany chwilę później przed kamerami Polsatu Sport, czy to była jego najważniejsza bramka w karierze, odpowiedział: - Mam nadzieję, że najważniejszy gol jest jeszcze przede mną.

7 stycznia kapitan Motoru i jego koledzy powrócą do przygotowań przed rundą wiosenną. Pierwsza tegoroczna konfrontacja o ligowe punkty czeka ich 24 lutego.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy