Gospodarze bardzo chcieli zrewanżować się mistrzom Polski za grudniową porażkę 0:3 w hali Globus. Zespół ze stolicy Turcji został wówczas wypunktowany przez debiutujących w Champions League lublinian i zasłużenie przegrał w słabym stylu. Rywalizacja w rewanżu była dużo bardziej zacięta.
Pierwszy set padł łupem miejscowych, którzy wygrali 26:24. W następnej partii dość nieoczekiwanie w pewnym stylu i wysoko triumfowała ekipa z Lublina. Podopieczni trenera Stephane'a Antigi byli górą także w trzeciej odsłonie, choć mieli poblemy z utrzymywaniem przewagi i konsekwencją w grze. Dość powiedzieć, że Hallbank był w stanie doprowadzić od stanu 18:12 dla Bogdanki LUK do remisu 20:20. Ostatecznie jednak Marcin Komenda i spółka zwyciężyli 26:24, obejmując prowadzenie w meczu.
Taki sam rezultat, ale na korzyść tureckiej drużyny padł w secie czwartym, co było równoznacznie z koniecznością rozegrania tie-breaka. W decydującym starciu żółto-czarni triumfowali 15:11, a wygraną w Ankarze przypieczętował udany serwis autorstwa Aleksa Grozdanowa. Co istotne, w składzie lubelskich siatkarzy pojawił się wracający po kontuzji Mateusz Malinowski, którego doświadczenia i ataków bardzo brakowało w ostatnich spotkaniach. MVP czwartkowych zawodów wybrano natomiast Hilira Henno.
Następna konfrontacja czeka mistrzów Polski 21 lutego. Do hali Globus w ramach 22. kolejki PlusLigi przyjedzie wówczas Ślepsk Malow Suwałki.
Hallbank Ankara - Bogdanka LUK Lublin 2:3 (26:24, 16:25, 24:26, 26:24, 11:15)
https://www.instagram.com/p/DUq0XEwjBDi/
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.