Przed niedzielnym spotkaniem wynik finałowej serii wskazywał 2-2, a w poprzednich meczach zwycięzcy nie tracili więcej niż jednego seta. Obie ekipy mogły pochwalić się zwycięstwami 3:0 oaz 3:1, a sprawa mistrzostwa Polski miała rozstrzygnąć się w Arenie Sosnowiec. Dla obu zespołów był to więc najważniejszy mecz w całym sezonie.
Pierwszy set starcia wprawił kibiców z Lublina w euforię, bo ich ulubieńcy grali jak z nut. W hali rywali wychodziło im praktycznie wszystko, co przełożyło się na imponujące zwycięstwo 25:15 i prowadzenie 1:0. Druga odsłona była bardziej wyrównana, a przez jej dłuższą część żaden z zespołów nie mógł odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Finalnie jednak Warta zaliczyła dobrą serię od wyniku 18:18 i odstawiła Lublinian na cztery "oczka". Tej przewagi już nie oddała i set zakończył się zwycięstwe gospodarzy 25:21.
Trzecią odsłonę lepiej zaczęło Zawiercie, które szybko zyskało przewagę czterech, a później siedmiu punktów. W lubelskim zespole szwankowało przyjęcie, a rywale łatwo wykorzystywali błędy. Niewiele zmienił czas dla trenera Stephane'a Antigi, a reszta seta była praktycznie do zapomnienia. Aluron wygrał aż 25:14 i prowadził 2:1, będąc o krok od mistrzostwa Polski.
Czwarty set był dla Lublinian o "być albo nie być" i od początku było to widać. Mistrzowie Polski byli bardzo zmotywowani i to oni byli w stanie zyskiwać i utrzymywać drobne przewagi. Po zagrywce Wilfredo Leona w aut tablica wyników wskazała 11:11, a chwilę później asa serwisowego zagrał Aaron Russell i to gospodarze wyszli na prowadzenie. Chwilę później było już 14:11 na ich korzyść i sytuacja na boisku się odwróciła. Od teraz Zawiercianie trzymali przewagę, a LUK gonił. Przy wyniku 18:15 po kontrze miejscowych zrobiło się już niebiezpiecznie dla żółto-czarnych. Szarpali jeszcze Wilfredo Leon i Mateusz Malinowski, ale co chwilę Zawiercie zbliżało się do wygranej. Nadzieję dał jeszcze Fynn McCarthy, kiedy zdobył punkt na 21:23, ale chwilę później Mikołaj Sawicki zaserwował na aut i Aluron miał piłkę meczową. Serwis udało się przyjąć, ale zablokowany w ataku został Wilfredo Leon i miejscowi wygrali 25:21, a w meczu 3:1.
Mistrzami Polski zostali więc siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie, a Bogdanka LUK Lublin musi zadowolić się srebrem. Drugiego finału z rzędu zespołowi z hali Globus nie udało się wygrać.
Aluron CMC Warta Zawiercie - Bogdanka LUK Lublin 3:1 (15:25, 25:21, 25:14 25:21)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.