Jak poinformowało stowarzyszenie na swojej stronie Facebook, aktywistki pojawiły się w muzeum po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego możliwego pogryzienia królików, obecności zakrwawionego zwierzęcia oraz podejrzeń występowania objawów chorobowych, w tym świerzbu. Po przybyciu na miejsce kobiety miały poinformować pracownika kasy, że reprezentują organizację i chcą sprawdzić stan zdrowia zwierząt.
Według relacji stowarzyszenia pracownicy muzeum mieli zgodzić się na wejście do zagrody pod warunkiem obecności pracownika placówki. Aktywistki twierdzą, że czekały około 40 minut, po czym zostały zaprowadzone do Zagrody Króliczków przez pracownika skansenu, który miał również otworzyć zamknięte na kłódkę pomieszczenie.
Po obejrzeniu zwierząt przedstawicielki organizacji miały poinformować, że chcą zabezpieczyć króliki i zapytały, z kim powinny ustalić możliwość ich odbioru. Jak podano w oświadczeniu, pracownik muzeum miał telefonicznie kontaktować się z dwoma przełożonymi, którzy – według aktywistek – nie zgłosili zastrzeżeń wobec zabrania zwierząt.
Stowarzyszenie przekazało, że dopiero po umieszczeniu królików w transporterach na miejscu pojawiła się ochrona, która nie pozwoliła na wywiezienie zwierząt. Organizacja podkreśliła również, że policja została wezwana przez same aktywistki, a nie przez pracowników muzeum. Z kolei Powiatowy Lekarz Weterynarii miał zostać poinformowany telefonicznie przez funkcjonariusza policji.
W swoim stanowisku Stowarzyszenie Uszaty Lublin zaznaczyło, że na żadnym etapie interwencji nie stosowano agresji ani zastraszania wobec pracowników skansenu. Organizacja podkreśliła także, że ostatecznie króliki zostały wypuszczone z transporterów i wróciły do zagrody na podstawie telefonicznej decyzji Powiatowego Inspektora Weterynarii.
Wcześniej Muzeum Wsi Lubelskiej poinformowało, że grupa kobiet wtargnęła na teren placówki i podjęła próbę bezprawnego odłowu królików. Dyrekcja muzeum zapewniła, że zwierzęta pozostają pod stałą opieką weterynaryjną, a Powiatowy Lekarz Weterynarii nie zgłosił zastrzeżeń do warunków ich utrzymania. Placówka zapowiedziała również podjęcie kroków prawnych wobec uczestniczek zdarzenia.
O stanowisku muzeum pisaliśmy tutaj
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.