Awantura w Sejmie wywołała się po słowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Polityk mówił, że na sali sejmowej jest „sadysta”. Dodał, że chodziło mu o Romana Giertycha. Poseł Koalicji Obywatelskiej wyszedł na mównicę w Sejmie, aby odnieść się do tej wypowiedzi. Gdy rozpoczął swoją przemowę Jarosław Kaczyński stanął obok niego na mównicy i zaczął wykrzykiwać „siadaj łobuzie”. Doszło do przepychanki słownej.
- Zostałem nazwany sadystą przez posła Kaczyńskiego – mówił Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej. Wtedy na mównicę wrócił prezes PiS. - Jarku, siadaj, uspokój się – prosił Giertych.
- Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie! - zaczął krzyczeć Kaczyński. Po chwili wokół mównicy posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaczęli wykrzykiwać „złaź z mównicy, morderco!”.
Służby Sejmu i Straż Marszałkowska przeanalizowali nagranie z tego zajścia. Ukaranych za swoje zachowanie zostało 51 posłów, w tym lubelski polityk Przemysław Czarnek. Najwyższą karę otrzymał Jarosław Kaczyński i Iwona Arent. To oni sprowokowali posłów do takiego zachowania. Zapadła decyzja, że za takie okrzyki wymieniona dwójka posłów straci połowę swojego uposażenia z trzech miesięcy, czyli ok. 20 tys. zł.
Inni posłowie stracą po ponad 13 tys. zł uposażenia z dwóch miesięcy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.