Propozycje NFZ
W marcu Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował komunikat.
- Presja na budżet Narodowego Funduszu Zdrowia, zwłaszcza w zakresie finansowania świadczeń nielimitowanych, jest ogromna. W całym 2025 r. tzw. nielimity pochłonęły łącznie ponad 25% planu finansowego NFZ. Aby utrzymać równowagę między wpływami a kosztami w planie finansowym NFZ najprościej byłoby wrócić do limitów, ale Fundusz proponuje inne rozwiązanie. W części świadczeń diagnostycznych NFZ chce płacić 40% za nadwykonania i rozliczać je po zakończeniu roku - informował wówczas NFZ.
Dotyczyło to tylko rozliczenia nadwykonań, czyli rachunków za świadczenia wykonane ponad plan zakontraktowany z NFZ. Fundusz zapewnił, że umowy są i będą rozliczane na bieżąco w pełnej wysokości. Ziany nie obejmą świadczeń dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO oraz programu profilaktyki raka jelita grubego.
"Drastyczne ograniczenia finansowania służby zdrowia i zapaść w NFZ"
Kandydat na premiera Przemysław Czarnek - lubelski poseł, wiceprezes partii Prawo i Sprawiedliwość oraz były minister edukacji i nauki złożył projekt ustawy. Ma ona pozwolić uniknąć cięć w służbie zdrowia. Alarmowali o nich m.in,. dyrektorzy szpitali w Lublinie, w tym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej, Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 przy ul. Jaczewskiego.. Chodzi np. o ograniczenia dotyczące badań diagnostycznych.
O projekcie mówił na konferencji prasowej w sejmie. Na wstępie zaznaczył, że ze strony dyrektorów szpitali i organów prowadzących placówki wybrzmiało, że będą one zamykane jeszcze w tym roku. Dodał, że płynność finansowa, ze względu na "drastyczne ograniczenia finansowania służby zdrowia i zapaść w NFZ, w zasadzie sytuację, którą pani Jolanta Sobierańska-Grenda (minister zdrowia - przyp. red.) sama nazwała bankructwem NFZ-u" doprowadzi do zamknięcia 30% szpitali.
Czarnek zaznaczył, że dyrektorzy szpitali już widzą koniec płynności finansowej, brak możliwości płacenia lekarzom, pielęgniarkom, czyli zamykanie oddziałów.
- Natomiast to, co już jest teraz, czyli efekt tego ograniczenia środków finansowych na diagnostykę, na badania rezonansem magnetycznym, tomografią komputerową, kolonoskopii, gastroskopii, widzimy już dzisiaj na korytarzach szpitali. W samych tylko Puławach z blisko 900 badań miesięcznie następuje redukcja do 100, czyli 800 pacjentów jest z kwitkiem odsyłanych. To nie są pacjenci, którzy przyszli upiększyć włosy, tylko to są ludzie, którzy mają konkretne schorzenia, na które cierpią, którzy zostali skierowani na rezonans magnetyczny, ponieważ trzeba zdiagnozować, co im jest. To są ludzie, którzy umrą, dlatego że nie mają tego badania - przekonywał Przemysław Czarnek.
Poseł zaproponował kilka rozwiązań
Ocenił, że sytuacja jest "dramatyczna, ale to, co najbardziej dotyka pacjentów, to jest brak możliwości zbadania się, a w związku z tym brak możliwości zastosowania wobec nich odpowiedniej terapii". Zaproponował rozwiązania.
- Są 2 źródła natychmiastowego finansowania tego, co zabrano pacjentom, tych 800 mln zł na diagnostykę - TVP w likwidacji (...) Finansowanie TVP w likwidacji miliardowymi kwotami jest bez sensu. Pacjenci czekają na rezonans magnetyczny, na tomograf komputerowy, na kolonoskopię, czy gastroskopię. Druga rzecz - skoro pan Tusk mówi, że jest antyrosyjski - mamy 160 mln zł aktywów rosyjskich. Natychmiast zabrać te aktywa i dać pacjentom, żeby mogli wykonać badania.
Jako trzecie rozwiązanie zaproponował z kolei gwarancję, że w roku budżetowym nie zmienia się sytuacji w NFZ na niekorzyść pacjenta. Wyjaśnił, że "Po to, żeby nie dochodziło do takich sytuacji, że nagle obcina się 800 mln zł na konieczne badania".
Polityk liczy na to, że ustawa będzie procedowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu.
- Dzisiaj w Polsce pacjent, który składa się na wynagrodzenie dla lekarza, dla pielęgniarki, swoimi składkami na NFZ, nie może zbadać się rezonansem, które zostały zakupione dla niego. - podkreślał parlamentarzysta. - Dzisiaj trzeba ratować życie pacjenta, który właśnie dzisiaj, w tym momencie wychodzi z płaczem, bo nie wie kiedy będzie miał badanie - mówił poseł.
O projekcie ustawy Czarnek poinformwał jeszcze w swoich mediach społecznościowych, odnosząc sie do premiera. - Donald Tusk chce zaoszczędzić 800 mln zł odbierając Polakom niezbędne badania diagnostyczne. Te pieniądze są! Wystarczy je zabrać z dotacji dla TVP w likwidacji i zamrożonych rosyjskich aktywów. Składam projekt ustawy, który to zagwarantuje. Panie Tusk, odwagi, chyba nie boi się Pan Putina? - czytamy na profilu Facebook Przemysława Czarnka.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.