reklama

Boją się parkować koło własnych domów. Maksymalnie minuta, a potem gazu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Boją się parkować koło własnych domów. Maksymalnie minuta, a potem gazu - Zdjęcie główne
Autor: Krzysztof Janisławski | Opis: Znak przy ul. Porazińskiej w Lublinie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaO tej kuriozalnej sytuacji pisaliśmy na początku maja. Teraz tematem zainteresował się radny i przedstawia proste rozwiązanie problemu. Czy tym razem urzędnicy pochylą się nad tematem, czy znowu okaże się, że “nie da się”?
reklama

Sprawa dotyczy niewielkiej, kończącej się ślepo uliczki w dzielnicy Dziesiąta. Właściciele części posesji zlokalizowanych po prawej stronie ul. Janiny Porazińskiej (w kierunku Szelburg-Zarembiny) mają problemy z parkowaniem. Z dwóch powodów. 

60 sekund, potem gazu

Pierwszy powód jest taki, że przy ul. Porazińskiej parkują kierowcy przyjeżdżający do pobliskiego szpitala. Mieszkańcy protestowali. I wydawało się, że sprawa zostanie załatwiona po ich myśli. Ale dziecko zostało wylane z kąpielą.

Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy mówią, że jesienią ub. roku po jednej ze stron ulicy i na pewnym jej odcinku (nie na całej długości) pojawiły się znaki zakazu postoju B-35. Można się tu teraz zatrzymać, ale nie na dłużej niż minutę. Jeśli auto stoi ponad 60 sekund, trzeba się liczyć z pojawieniem się patrolu straży miejskiej.

reklama

- Efekt jest taki, że nie mogę stanąć przed własnym domem na dłużej niż minutę – zżymał się pan Tadeusz, mieszkaniec jednego z domów stojących przy ulicy Porazińskiej. - Kto za każdym razem wjeżdża do garażu? Czasem korzysta się z samochodu kilka razy w ciągu dnia i powinna być możliwość, aby w takiej sytuacji zostawić go przed domem.

Mój rozmówca dodał, że po drugiej stronie ulicy zakazu nie ma, więc dalej jest wykorzystywana jako darmowy parking przez przyjeżdżających do szpitala. Oraz wszystkich, którzy teraz nie mogą zatrzymać się po jego stronie ulicy.

- Kiedy więc wjeżdżam do garażu z przyczepką, a co jakiś czas tak robię, mam poważny problem z manewrowaniem - opowiadał.

reklama

Gdy teraz skontaktowaliśmy się z nim ponownie, dodał:

- Ostatnim razem osobiście wtaczałem obciążoną przyczepkę do garażu, bo z braku miejsca nie dało się złamać zestawu i wprowadzić przyczepki autem. Jestem po siedemdziesiątce i chciałem bardzo podziękować urzędnikom, że tak dbają o to, abym ćwiczył kondycję fizyczną na emeryturze - mówi z przekąsem.

Straż Miejska czuwa

Inny z właścicieli posesji zlokalizowanych przy ul. Porazińskiej przekonał się na własnej skórze, że stawanie samochodu przed swoim terenem może mieć niemiłe konsekwencje. Na początku maja opowiadał nam, że po tym, jak zaparkował przed własnym domem, zjawiła się straż miejska.

reklama

- Rozmowa była uprzejma, ale nie zmienia to faktu, że ograniczenie możliwości parkowania przed własną posesją do maksimum minuty to absurd – komentował mój rozmówca. – Proszę spróbować odpiąć i wynieść w tym czasie fotelik dla dziecka, zabrać zakupy, otworzyć bramę czy zamienić dwa słowa z sąsiadem.

Jego zdaniem wystarczyłoby, żeby znaki zakazu zostały oznaczone dodatkową tabliczką informującą, że zakaz nie dotyczy mieszkańców. Ewentualnie, że nie dotyczy posiadaczy identyfikatorów. Opowiadał też, że któregoś razu znalazł miejsce do zaparkowania dopiero kilka ulic od własnego domu.

Co na to miasto?

Na początku maja dostaliśmy taką odpowiedź z biura prasowego ratusza:

reklama

“(...) na wniosek mieszkańców oraz Rady Dzielnicy Dziesiąta Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością Urzędu Miasta Lublin sporządził projekt zmiany stałej organizacji ruchu na ul. Janiny Porazińskiej m.in. w zakresie wprowadzenia ograniczenia postoju na odcinku od ul. J. Porazińskiej 15 do skrzyżowania ul. J. Porazińskiej z ul. Ewy Szelburg-Zarembiny” - napisała w odpowiedzi na nasze pytania Anna Czerwonka z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Żeby służbom komunalnym jeździło się lepiej 

“Zmiana ta wynikała z konieczności zapewnienia płynności ruchu oraz umożliwienia przejazdu służbom komunalnym.” - dowiedzieliśmy się jeszcze z odpowiedzi.

Według ratusza nie można wprowadzić zmian w organizacji ruchu tak, aby zakaz postoju nie obejmował mieszkańców: 

“Ulica Janiny Porazińskiej jest drogą gminną publiczną. Zgodnie z przepisami ustawy o drogach publicznych, drogi publiczne są ogólnodostępne i przeznaczone do powszechnego korzystania, zatem wyklucza to możliwość wprowadzenia w tym miejscu zakazu postoju z wyłączeniem mieszkańców."

Radny wkracza do akcji

Zainteresowaliśmy tematem wieloletniego radnego z dzielnicy Dziesiąta. Piotr Gawryszczak (klub PiS) zapoznał się z artykułem opublikowanym w Lublin24pl. Pojechał też na miejsce, żeby osobiście przekonać się, jak się sprawy mają.

26 maja radny skierował interpelację w tej sprawie do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Proponuje proste rozwiązanie, które pozwoliłoby parkować mieszkańcom przed ich własnymi domami.

“W związku z faktem parkowania na ul. Porazińskiej (w części od strony ul. Szelburg-Zarembiny) oraz przy ul. Szelburg-Zarembiny samochodów przez osoby przyjeżdżające do Szpitala Neuropsychiatrycznego mieszkańcy tej ulicy wymogli ustawienie znaków zakazu postoju powyżej jednej minuty. Spowodowało to kłopoty mieszkańców, którzy są czasami karani przez Straż Miejską mandatami. Wiem, że niemożliwe jest umieszczenie pod znakiem informacji, iż zakaz ten, nie dotyczy mieszkańców".Zwracam się zatem z wnioskiem o umieszczenie pod znakiem zakazu postoju tabliczki z napisem: „Nie dotyczy pojazdów z identyfikatorami". Jednocześnie sugeruję, aby każdy mieszkaniec zainteresowany parkowaniem na tych ulicach przed swoim domem został wyposażony w taki właśnie identyfikator.”

Prezydent, zgodnie z przepisami, powinien odpowiedzieć na tę interpelację w ciągu dwóch tygodni. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo