Skąd te oświadczenia? Otóż Michał Moskal poinformował dziś podczas konferencji prasowej, że inspekcja pracy z Rzeszowa, w przeciwieństwie do tej z Lublina, dopatrzyła się nieprawidłowości w MPK Lublin. Tak wynika z pisma Głównego Inspektora Pracy do posła Moskala. Ale inspektor informuje w nim także, że część zarzutów się nie potwierdziła i przypomina, że o tym, czy mobbing wystąpił, zawsze decyduje sąd.
Po roku powrót do tematu
Poseł Moskal rozpoczął dzisiejszą konferencję prasową od przypomnienia wydarzeń sprzed roku.
- Gdy wówczas informowałem opinię publiczną o nieprawidłowościach w MPK zarząd spółki i władze miasta zapewniały, że „wszystko jest w normie", a zarzuty nazywano grą polityczną na MPK - stwierdził. - Dziś, dokładnie po roku, ujawniamy nieprawidłowości w MPK na podstawie informacji Państwowej Inspekcji Pracy i dokumentów – w tym pisma Głównego Inspektora Pracy z 25 czerwca 2026 r., podsumowującego kontrolę przeprowadzoną na mój wniosek przez inspektorów pracy spoza Lublina, oraz sprawozdania finansowego spółki - mówił na wstępie.
Co wykazała kontrola? Pytanie, która
Poseł Moskal poinformował, że pierwsza kontrola, czyli ta, którą prowadził Okręgowy Inspektorat Pracy w Lublinie, nie wykazała, żeby w spółce źle traktowano pracowników.
- Dopiero druga, przeprowadzona na nasz wniosek przez inspektorów z Podkarpacia potwierdziła zarzuty - podkreślił.
Powiedział, że anonimowe ankiety przeprowadzone wśród pracowników MPK Lublin wykazały “liczne nieprawidłowości”.
- Są zachowania dyskryminacyjne, o charakterze mobbingu. Chociażby wulgarne odzywki przełożonych do pracowników - mówi poseł.
Obraźliwe uwagi, wulgaryzmy, reagowanie krzykiem
Radny Tomasz Gontarz (PiS) zacytował obszerny fragment pisma Głównego Inspektora Pracy, które otrzymał poseł Moskal:
“Za zgodą pracodawcy (MPK - red.), kontrolujący przeprowadzili badanie ankietowe w celu ustalenia czy mają miejsce zachowania lub działania mogące nosić znamiona mobbingu. Ankietowani wskazywali na występowanie w MPK Lublin Sp. z o.o. zjawisk niepożądanych, w szczególności działań słownych naruszających wizerunek społeczny pracownika (np. obraźliwe uwagi, wulgaryzmy, reagowanie krzykiem), tworzenia i rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących pracownika, ignorowania i lekceważenia pracownika, izolowania pracownika, zlecania zadań znacznie powyżej lub poniżej posiadanych kwalifikacji i umiejętności, ciągłej krytyki i ośmieszania wykonywanej pracy oraz życia osobistego, podważania kompetencji zawodowych, a także niekorzystnego sposobu realizowania prawado wynagrodzeń i urlopów w porównaniu do innych pracowników (np. pozbawiania premii).”
W piśmie czytamy też, że:
“(...) Stwierdzono (...) przypadek naruszenia przepisów o zatrudnianiu osób niepełnosprawnych wobec jednego pracownika poprzez planowanie i powierzanie mu pracy w porze nocnej, wbrew orzeczeniu lekarskiemu.”
Nie wszystkie zarzuty się potwierdziły
W tym samym piśmie czytamy bowiem (co wyraźnie podkreśliliśmy w naszym pierwszym artykule na ten temat), że:
“(...) W związku z powyższym informuję, że ustalenia kontroli nie dały jednoznacznych podstaw do potwierdzenia zasadności zarzutu o nierównym traktowaniu pracowników przy kształtowaniu wysokości wynagrodzeń” - pisze Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.
A także:
“(...) Kontrola nie potwierdziła zatem zasadności zarzutów odnośnie wypłaty dodatkumotywacyjnego, w tym dotyczących nierównego traktowania lub dyskryminacji pracowników.”
I jeszcze:
“ (...) Inspektorzy pracy nie stwierdzili, by przy przyznawaniu premii motywacyjnej dochodziło do nierównego traktowania lub dyskryminacji pracowników, jako, że stosowane zasady odnosiły się w takim samym stopniu do wszystkich pracowników.”
Oraz:
“(...) Kontrola nie potwierdziła zasadności zarzutu odnośnie przekroczenia limitów godzin nadliczbowych, określonych w przepisach prawa pracy.”
Ponadto:
“(...) stwierdzono, że praca była organizowana w sposób zapewniający pracownikom nieprzerwany 35-godzinny odpoczynek tygodniowy z możliwością jegoskrócenia do 24 godzin wyłącznie w przypadkach zmiany pory wykonywania pracy przez kierowcę, w związku z przejściem na inną zmianę.”
Wreszcie:
“(...) Odnosząc się do kwestii dyskryminowania pracownika ze względu na stan jego zdrowia i zwolnienie lekarskie informuję, że wskazany zarzut nie znalazł potwierdzenia w ustaleniachkontroli.”
Poseł o “bandyckim układzie”
Z sekwencji zdarzeń, w której to inspekcja pracy w Lublinie nie stwierdziła uchybień świadczących o nienależytym traktowaniu pracowników MPK i do stwierdzenia takich przypadków trzeba było dopiero kontroli z Rzeszowa, poseł Moskal wyciągnął następujący wniosek:
- To co się wydarzyło w Lublinie, to jest pewien szerszy układ, który służył temu, żeby to, co w MPK Lublin się dzieje wobec pracowników tej spółki tuszować.
Doprecyzował następnie, że tuszowanie to miało, według niego, miejsce w inspektoracie pracy w Lublinie. Do opisu tej sytuacji poseł Moskal użył bardzo mocnych słów. Powiedział mianowicie, że “w Lublinie funkcjonuje bandycki polityczny układ”.
Utrata dotacji, strata spółki
Informacja z Głównego Inspektoratu Pracy była dla posła i towarzyszących mu podczas konferencji miejskich radnych PiS okazją, żeby przypomnieć także, co jeszcze mają do zarzucenia MPK. Wymieniali w tym kontekście stracone w tym roku ponad 60 mln zł na zakup autobusów wodorowych (Lublin24.pl informował o tym jako pierwszy) i rekordową stratę spółki za ub. rok (prawie 72 mln zł).
- A w ciągu ostatnich trzech lat strata ta wyniosła ok. 200 zł - wyliczył poseł Moskal.
I przypomniał, że MPK przez kilkanaście lat zarządzał obecny zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara.
- Dziś jest przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki. Spółki, której chyba nikt nie nadzoruje. Najwyraźniej pan prezydent ma ważniejsze zadania.
Czego oczekuje Główny Inspektor Pracy?
Wyjaśnia to w piśmie skierowanym do posła Moskala:
“(...) inspektor pracy skierował do Spółki wniosek w wystąpieniu o podejmowanie działań zmierzających do kształtowania w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego, w szczególności poprzez reagowanie na niewłaściwe zachowania oraz sytuacje konfliktowe w środowisku pracy. Dodać należy, że jedynie sąd pracy może wiążąco ustalić, że wobec określonego pracownika był stosowany mobbing.
Uwagi nie dotyczą tylko MPK:
“W związku z zastrzeżeniami Pana Posła do wyników kontroli w MPK Lublin Sp. z o.o., przeanalizowano dokumentację z kontroli w tej Spółce, przeprowadzonych przez inspektorów z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie, w okresie ostatnich trzech lat. Mając na uwadze stwierdzone uchybienia, Departament Kontroli Wewnętrznej GIP skierował do Okręgowego Inspektora Pracy w Lublinie pismo z wnioskiem o podjęcie niezbędnych działań w celu zapobieżenia takim nieprawidłowościom w przyszłości."
Odpowiedź prezydenta Fulary: Pracodawca Przyjazny Pracownikom
Wywołany do tablicy były wieloletni szef MPK, obecnie przewodniczący Rady Nadzorczej spółki i zastępca prezydenta Lublina odpowiedział na swoim Facebooku.
Zarzucił posłowi Moskalowi i radnym PiS, że “po raz kolejny próbują budować polityczny przekaz na jednostronnych interpretacjach, zamiast opierać się na faktach.”
Co jeszcze? Według prezydenta Fulary “organizują konferencję prasową opartą wyłącznie na politycznych tezach, manipulują treścią dokumentów i wyciągają z nich wnioski, których one nie zawierają”.
Prezydent Fulara przekonuje, że dla MPK priorytetem jest bezpieczeństwo i dobre warunki pracy pracowników:
“Jak każda duża organizacja zatrudniająca setki osób, spółka mierzy się z wyzwaniami, ale rozwiązuje je zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami. Tak właśnie postępuje odpowiedzialny pracodawca” - napisał.
Dalej informuje, że jest jest dumny z całej załogi przedsiębiorstwa. I przypomina, że w marcu tego roku MPK Lublin po raz trzeci w ciągu ostatnich 15 lat otrzymało certyfikat „Pracodawca Przyjazny Pracownikom” – ogólnopolskie wyróżnienie przyznawane z inicjatywy zakładowych organizacji związkowych, pod honorowym patronatem Prezydenta RP.
“Certyfikat promuje pracodawców wyróżniających się przestrzeganiem prawa pracy, zasad BHP i prowadzeniem dialogu społecznego. MPK odbierało to wyróżnienie z rąk prezydentów Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy, a w tym roku gala odbędzie się z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.
Co więcej, nasza spółka będzie jedynym laureatem z województwa lubelskiego. Skoro dziś poseł Moskal próbuje podważać wiarygodność tego wyróżnienia, to pozostawiam ocenę tej postawy mieszkańcom. Trudno zrozumieć, dlaczego nagroda, która będzie wręczana również przez urzędującego Prezydenta RP nagle przestaje mieć znaczenie tylko dlatego, że otrzymało ją MPK Lublin” - argumentuje prezydent Fulara.
Rozwijamy transport publiczny i poprawiamy jakość usług dla mieszkańców
Na tym nie koniec. Prezydent Fulara pisze, że “nie ma zgody na wykorzystywanie pracowników MPK jako narzędzia politycznej walki.” I dodaje, że “szczególnie bulwersujące jest podważanie wiarygodności Państwowej Inspekcji Pracy tylko dlatego, że wcześniejsze ustalenia tej instytucji nie wpisywały się w narrację polityków PiS.”
Zwraca się także do posła następującymi słowami:
“Państwo prawa polega na szacunku dla instytucji, a nie na uznawaniu ich za wiarygodne wyłącznie wtedy, gdy wydają oczekiwane przez kogoś rozstrzygnięcia. Proponuję również panu Posłowi z większą rozwagą dobierać słowa, komentując działalność państwowych instytucji.”
Można domyślać się, że to ostatnie zdanie to komentarz do bardzo mocnej oceny posła Moskala dotyczącej lubelskiej inspekcji pracy, w kontekście jej kontroli w MPK Lublin.
Ostatni akapit wpisu prezydenta poświęcony jest “sukcesom w rozwijaniu transportu publicznego i poprawianiu jakości usług dla mieszkańców.”
Jest i przykład tych sukcesów:
“Do Lublina trafiają kolejne nowoczesne pojazdy, czego przykładem jest dzisiejsza dostawa następnych autobusów hybrydowych marki Solaris. Rolą Miasta jest odpowiedzialne zarządzanie i rozwiązywanie problemów. Na tym się koncentrujemy, zamiast organizować konferencje prasowe podporządkowane politycznej narracji.”
Oświadczenie zarządu MPK
Osobne oświadczenie przesłał zarząd MPK. Przytaczamy je w całości z wyłączeniem fragmentu o Pracodawcy Przyjaznym Pracownikom, który pokrywa się z tym, co napisał prezydent Fulara:
“W 2025 r. w MPK Lublin Sp. z o.o., zostały przeprowadzone dwie kontrole Państwowej InspekcjiPracy. Żadna z nich nie wykazała nieprawidłowości i działań mobbingowych.
Kontrola OIP Rzeszów, wykazała jedynie wdrożenie zaleconych wniosków wobec współżycia między pracownikami. Należy podkreślić, że w piśmie pokontrolnym Głównego Inspektora Pracy, nie ma jakichkolwiek stwierdzeń naruszeń prawa pracy, a pismo to nie potwierdza stawianych przez Pana Posła Michała Moskala zarzutów wobec Spółki. Pismo informuje o zaleceniach pokontrolnych, które mają charakter instruktażowy w odniesieniu do wniosków z kontroli.
A propos powyższego, należy przywołać wnioski z kontroli Głównego Inspektora Pracy przekazane wpiśmie do Pana Posła Michała Moskala, rozdawane podczas konferencji:
Po pierwsze: „Ustalenia kontroli nie dały jednoznacznych podstaw do potwierdzenia zasadnościzarzutu o nierównym traktowaniu pracowników przy kształtowaniu wysokości wynagrodzeń”.
Po drugie: „Kontrola nie potwierdziła zasadności zarzutów odnośnie wypłaty dodatku motywacyjnego,w tym dotyczących nierównego traktowania lub dyskryminacji pracowników. Z ustaleń inspektorówpracy wynika bowiem, że przyjęte zasady wypłaty tego świadczenia mają jednolity charakter wobecwszystkich zatrudnionych w ramach stosunku pracy”.
Po trzecie: „Inspektorzy pracy nie stwierdzili, by przy przyznawaniu premii motywacyjnej dochodziłodo nierównego traktowania lub dyskryminacji pracowników, jako że stosowane zasady odnosiły się wtakim samym stopniu do wszystkich pracowników”.
Po czwarte: „Kontrola nie potwierdziła zasadności zarzutu odnośnie przekroczenia limitów godzinnadliczbowych, określonych w przepisach prawa pracy. Zagadnienie to zostało zbadane zarówno wodniesieniu do kierowców Zakładu Trolejbusowego jak i pozostałych grup zawodowych. W 2025 r. nieodnotowano ani jednego przypadku przekroczenia obowiązujących rocznych limitów godzinnadliczbowych, czy też przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy wynoszącej łącznie z godzinaminadliczbowymi - 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym. Ponadto stwierdzono, że praca byłaorganizowana w sposób zapewniający pracownikom nieprzerwany 35-godzinny odpoczynektygodniowy z możliwością jego skrócenia do 24 godzin wyłącznie w przypadkach zmiany porywykonywania pracy przez kierowcę, w związku z przejściem na inną zmianę”.
Po piąte: „W toku czynności kontrolnych inspektorzy pracy dokonali także oceny sposobu realizacjiprzez pracodawcę obowiązku przeciwdziałania mobbingowi. Stwierdzono, że w MPK Lublin Sp. z o.o.została opracowana Wewnętrzna Polityka Antymobbingowa, a także Regulamin powoływania orazpracy Rzecznika ds. Mobbingu oraz Komisji Antydyskryminacyjnej. W budynku biurowca umieszczono skrzynkę do składania skarg.
W trakcie kontroli przyjęto od Prezesa Zarządu MPK Lublin Sp. z o.o. wyjaśnienia, w których przedstawił metody przeciwdziałania mobbingowi w Spółce. Za zgodą pracodawcy, kontrolujący przeprowadzili badanie ankietowe w celu ustalenia czy mają miejsce zachowania lub działania mogące nosić znamiona mobbingu”.W odniesieniu do przeprowadzonych ankiet w pierwszej kolejności informujemy, że zostały przeprowadzone za zgodą Spółki, do czego Spółka nie była zobowiązana w świetle obowiązujących przepisów prawa.
Podczas kontroli z OIP Rzeszów, przeprowadzonych zostało 113 ankiet, z czego znikoma ilość ankiet była negatywna i miała charakter incydentalny.
Zgodnie z zaleconymi wnioskami OIP Rzeszów, Zarząd Spółki przeprowadził rozmowy z kadrą kierowniczą, podczas którychprzypominał o obowiązujących zasadach współżycia społecznego oraz standardach zachowania wmiejscu pracy. (...)
Reasumując, Zarząd Spółki MPK Lublin nie zgadza się ze stawianymi przez Pana Posła MichałaMoskala zarzutami i uważa je za krzywdzące, a co więcej mające jedynie za cel wprowadzanie opiniipublicznej w błąd.
Zapewniamy, że priorytetem dla władz Spółki jest dbanie o bezpieczeństwo pracowników i dobre warunki pracy. Dlatego dzisiejszą konferencję prasową Pana Posła Michała Moskala uznajemy za próbę włączenia przedsiębiorstwa w działania stricte polityczne, na co nie możemy się zgodzić”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.