Kontrowersyjny ambasador
Pracownia Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i Europejskich działająca przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II w styczniu br. otrzymała tytuł Ambasadora Województwa Lubelskiego w kategorii "instytucja".
Upamiętnianie społeczności żydowskich poddanych eksterminacji w czasie II wojny światowej przez nazistów - z tego znana jest wspomniana Pracownia. Służą temu m.in. pamiątkowe tablice czy ustalanie i porządkowanie miejsc mordów, a także cmentarzy pozostałych po społeczności żydowskiej.
Taki wybór władz województwa lubelskiego wzbudził wiele komentarzy, szczególnie ze strony lokalnych działaczy Konfederacji. Zarzucali prowadzącej Pracownię dr hab. Sabinie Bober m.in. formułowanie poważnych zarzutów wobec udziału Polaków w Holocauście, szantaż wobec samorządowców, "zwykły ordynarny hejt" czy "szkalowanie".
"Pracownia na swoim profilu zarzuca Instytutowi Pamięci Narodowej wybiórczość historyczną, KUL prowadzi "antysemicką nagonkę", natomiast TVP3 Lublin wybiera materiały do emisji po kluczu antysemickim"
- pisali przedstawiciele Konfederacji w mediach społecznościowych.
Obrona ze strony marszałka. Zarzuty od Przemysława Czarnka
Jarosław Stawiarski z Prawa i Sprawiedliwości, marszałek województwa lubelskiego, twardo odpierał te ataki, zwołując nawet specjalną konferencję prasową.
O poważnym rozłamie w PiS w kwestii sprawy Pracowni świadczy jednak fakt, jak do tematu odniósł się Przemysław Czarnek, prominentny polityk tej partii, namaszczony przecież niedawno przez Jarosława Kaczyńskiego na przyszłego premiera RP.
W swoim komentarzu dla mediów przekazał, że PiS "potępia wszelkie próby relatywizacji historii poprzez antypolskie wypowiedzi i tezy godzące w dobre imię Narodu Polskiego", dodając: "Nie ma ze strony Prawa i Sprawiedliwości akceptacji także dla wskazywanych przez państwa tez p. Sabiny Bober, które, jeśli są autentyczne, uznaję za skandaliczne".
Pracownia: "Panie Przemysław Czarnek, jesteś zadowolony????"
W środę, 29 kwietnia, na profilu Pracowni na Facebooku opublikowano wpis o zdewastowaniu pomnika w Serokomli (pow. łukowski), upamiętniającego śmierć około 200 Żydów z tego terenu, zamordowanych 22 września 1942 roku przez Niemców. Na zdjęciu widać, że obelisk i tablicę oblano czerwoną substancją, prawdopodobnie farbą.
"Szanowni Państwo, stała się rzecz haniebna"
- czytamy w treści wpisu. I dalej:
"Walczyłam o to miejsce pamięci bardzo długo. Wszyscy mi mówili, nie dasz rady, odpuść. Udało się, jakim kosztem. Na Pana Wójta wylewano pomyje. Na mnie trwa nagonka od wielu miesięcy, tylko za to, że walczę o pamięć po naszych żydowskich Sąsiadach. To są skutki".
Najszerszym echem odbija się jednak końcówka opublikowanej informacji.
"Panie Przemysław Czarnek, jesteś zadowolony????"
- napisano na profilu Pracowni.
Konfederacja o PiS-ie: "Trudno ogarnąć rozumem, co się w tej partii dzieje"
Okazji do skomentowania wpisu nie przepuścili działacze Konfederacji.
"Pracownica marszałka województwa lubelskiego, Jarosława Stawiarskiego z Prawa i Sprawiedliwości, której pisowski urząd Marszałkowski nadał tytuł Ambasadora Województwa Lubelskiego właśnie obciążyła wiceprezesa PiS, Przemysława Czarnka odpowiedzialnością za to, że ktoś oblał farbą pomnik niemieckich zbrodni. Trudno ogarnąć rozumem co się w tej partii dzieje, pewne jest jedno, nikt nad niczym nie panuje"
- wytknął w mediach społecznościowych Rafał Mekler, jeden z czołowych działaczy Konfederacji w regionie.
Marszałek: Przepraszam mojego przyjaciela
Kilkanaście godzin później publicznie na ten komunikat zareagował Jarosław Stawiarski. To pierwsze takie odcięcie się marszałka województwa od stanowiska dr hab. Sabiny Bober.
"W związku ze wpisem Pracowni Studiów nad Holokaustem pragnę zaznaczyć, że nie działa ona w ramach struktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, a wyrażane przez dr hab. Sabinę Bober opinie nie winny być mi przypisywane"
- zaczął swój wpis na Facebooku Jarosław Stawiarski.
Dalej odniósł się do słów skierowanych przez dr hab. Sabinę Bober do Przemysława Czarnka.
"Przepraszam jednak mojego przyjaciela Przemysława Czarnka za to, że został w ten temat wciągnięty - płynące ze strony Pani profesor sugestie uznaję za niegodne naukowca"
- zaznaczył stanowczo.
Zapewnił, że pomnik został już oczyszczony. I zaatakował polityków Konfederacji.
"Droga Konfederacjo, nie manipuluj faktami i nie dopisuj historii na miarę własnych potrzeb politycznych. Fakty są takie, że zarówno zbezczeszczenie pomnika, jak i wpis, który w niezrozumiały sposób łączy tę sprawę z kandydatem na Premiera prof. Przemysławem Czarnkiem nie powinny się zdarzyć. Rozumiem, że ten temat Was emocjonuje - wręcz niedojrzale przez co nie wytrzymujecie ciśnienia własnej fascynacji"
- napisał Jarosław Stawiarski.
Na koniec oznajmił, że... sezon grillowy uznaje za otwarty.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.