reklama

To już ostatni dzień. Drugiej szansy na zaprotestowanie przed niechcianym sąsiadem nie będzie

Opublikowano:
Autor:

To już ostatni dzień. Drugiej szansy na zaprotestowanie przed niechcianym sąsiadem nie będzie - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaWalec toczy się nieubłaganie. Mimo protestów wybuchających w różnych częściach Lublina procedowanie nad Planem Ogólnym, którego część zapisów kwestionują mieszkańcy, rady dzielnic i opozycja w Radzie Miasta idzie zgodnie z harmonogramem. Czy urzędnicy uwzględnią uwagi mieszkańców? Czy głosowanie odbędzie się w czerwcu?
reklama

Plan Ogólny to opracowanie urbanistyczne, które zgodnie z ustawą musi przyjąć każdy samorząd. Nie zastąpi miejscowych planów zagospodarowania. Jednak ci mieszkańcy Lublina, którzy zapoznając się z jego projektem zauważyli, że w danym miejscu projekt Planu Ogólnego pozwala na więcej niż plan miejscowy, mają obawy. Jakie?

Spodziewają się, że to wstęp do zmian. Zmian, które prędzej czy później pozwolą deweloperom budować wyżej albo w miejscach, gdzie plany miejscowe obecnie tego nie dopuszczają. Czyli chociażby tam, gdzie teraz znajdują się parkingi, tereny zielone czy obiekty użyteczności publicznej. Mówią o otwarciu furtki. Bo plan miejscowy przecież można zmienić, tak aby był zgodny z parametrami, które określają strefy ujęte w Planie Ogólnym.

reklama

Lublin24 opisywał już protesty mieszkańców dzielnic Rury, Czuby i Ponikwoda. Dziś piszemy o tym, czego obawiają się mieszkańcy reprezentowani przez Radę Dzielnicy Czechów Południowy. 

Dlaczego w takim pośpiechu?

Magdalena Kędzierska, przewodnicząca Zarządu Dzielnicy informuje, że w środę podczas posiedzenia Rady Dzielnicy wszyscy obecni jej członkowie zagłosowali za przyjęciem ostatecznej wersji uwag do Planu Ogólnego. Zwraca uwagę na to, że plan w Lublinie procedowany jest bardzo szybko. 

- Pomimo pojawienia się możliwości wydłużenia procedury do końca sierpnia, w Lublinie wszystko zmierza do tego, żeby radni Rady Miasta głosowali nad Planem Ogólnym do końca czerwca - mówi Magdalena Kędzierska. - Nie rozumiem, skąd ten pośpiech. A także skąd założenia przyjęte przez miejskich planistów, zgodnie z którymi Lublin ma istotnie zwiększyć liczbę mieszkańców.

reklama

Pytana o to, co w projekcie Planu Ogólnego budzi szczególne obawy Rady Dzielnicy, mówi o terenach zielonych. Tu sztandarowym przykładem są Górki Czechowskie.

- Ten teren nie powinien być zabudowywany - podkreśla moja rozmówczyni. - Z uwagi na kwestie historyczne, a przede wszystkim przyrodnicze, to są płuca Lublina. To najbardziej znane miejsce, ale są i inne. Np. przy ul. Północnej w okolicy połączenia z ul. Lipińskiego.

Dziś mija termin na składanie przez mieszkańców uwag do projektu Planu Ogólnego. Można osobiście w którymś z BOM-ów albo drogą elektroniczną. Dlaczego warto, rzutem na taśmę, to zrobić? 

- To bardzo ważna kwestia. W naszej dzielnicy nie brakuje zielonych miejsc rekreacji. Nie powinniśmy się zgodzić na to, żeby w przyszłości mogły zostać zabudowane. Po pierwsze dlatego, że je stracimy. A po drugie, gdy już powstaną nowe budynki, życie w mieście stanie się jeszcze trudniejsze. To chociażby korki. Przed rondem Kuklińskiego w godzinach szczytu już trzeba odstać kilka zmian świateł. I przecież nie tylko tam.

reklama

Rada Dzielnicy Czechów Południowy przygotowała uwagi do projektu Planu Ogólnego Miasta Lublin dotyczące zarówno całego dokumentu, jak i odnoszące się do tej właśnie dzielnicy. Przytaczamy uwagi dotyczące konkretnych miejsc lub Czechowa Południowego jako całości.

Górki Czechowskie

“Wnosimy o zachowanie Górek Czechowskich jako obszaru wolnego od nowej zabudowy mieszkaniowej oraz utrzymanie ich funkcji: przyrodniczych,  klimatycznych, retencyjnych, społecznych,  krajobrazowych. Górki Czechowskie stanowią: element południowego wlotu północnego klina przewietrzającego Lublin,  obszar retencji wód opadowych, ostoję bioróżnorodności, miejsce rekreacji mieszkańców całego miasta. Projekt Planu Ogólnego powinien uwzględniać ustalenia Ekofizjografii podstawowej miasta Lublin oraz historycznej inwentaryzacji przyrodniczej wskazującej konieczność ochrony tego obszaru.” 

reklama

Jar Horpyny 

“Wnosimy o rezygnację z rozszerzania stref zabudowy wielorodzinnej na obszar Jaru Horpyny. Stanowi:  element systemu zieleni Czechowa Południowego,  lokalny korytarz ekologiczny, obszar przewietrzania i infiltracji wód opadowych. Dopuszczenie zabudowy prowadziłoby do dalszej fragmentacji terenów zielonych oraz utraty ich funkcji środowiskowych. 

Rejon ulic Północnej, Lipińskiego i Oratoryjnej 

“Wnosimy o ponowną analizę skutków dalszego dogęszczania zabudowy w rejonie ulic: Północnej,  Lipińskiego, Oratoryjnej. Obszar ten już obecnie cechuje: wysoka intensywność zabudowy, przeciążony układ komunikacyjny, niedobór miejsc parkingowych,  ograniczona ilość terenów zielonych. Dalsze zwiększanie liczby mieszkańców bez rozbudowy infrastruktury może prowadzić do pogorszenia jakości życia mieszkańców.”

Skwer Lipińskiego/Radzyńska 

“Wnosimy o zachowanie istniejącego skweru przy ulicach Lipińskiego i Radzyńskiej jako trwałego terenu zieleni publicznej. Skwer pełni funkcje: rekreacyjne, społeczne, klimatyczne, retencyjne. Stanowi jeden z nielicznych ogólnodostępnych terenów zieleni w tej części dzielnicy.

Nadmierna chłonność terenów mieszkaniowych

"Wnosimy o ponowną analizę skutków zwiększania chłonności terenów mieszkaniowych na obszarze Czechowa Południowego. Projekt Planu Ogólnego nie wykazuje, że istniejąca infrastruktura dzielnicy będzie zdolna obsłużyć dodatkowych mieszkańców. W szczególności należy przedstawić bilans wpływu planowanych zmian na: komunikację, miejsca parkingowe, szkoły, przedszkola, przychodnie, tereny rekreacyjne, przewietrzanie, retencję."

Ochrona systemu zieleni Czechowa Południowego

“Wnosimy o zachowanie ciągłości systemu terenów zielonych obejmującego: Górki Czechowskie, Jar Horpyny, skwer Lipińskiego/Radzyńska, zadrzewienia osiedlowe, pozostałe tereny biologicznie czynne dzielnicy. Tereny te tworzą jeden funkcjonalny system przyrodniczy wpływający na: jakość powietrza,  ograniczanie miejskiej wyspy ciepła, retencję wód opadowych, komfort życia mieszkańców.”

Niezgodność z Ekofizjografią podstawową 2025

“Wnosimy o wykazanie zgodności ustaleń projektu Planu Ogólnego dotyczących Czechowa Południowego z graficzną syntezą Ekofizjografii podstawowej miasta Lublin z 2025 r. Zaprezentowana podczas Komisji Rozwoju synteza ekofizjografii wskazuje Górki Czechowskie, Jar Horpyny, skwer Radzyńska/Lipińskiego oraz inne tereny zielone dzielnicy jako element spójnego systemu przyrodniczego miasta. Jednocześnie projekt Planu Ogólnego dopuszcza rozwiązania prowadzące do ograniczenia części tych funkcji. Wnosimy o przedstawienie szczegółowego uzasadnienia tej rozbieżności."

A miasto na to…

W publicznych wypowiedziach dotyczących Planu Ogólnego, a wygłoszonych podczas sesji Rady Miasta najpierw prezydent Krzysztof Żuk, a niecały miesiąc później jego zastępca Tomasz Fulara, kwestionowali zasadność obaw mieszkańców.

- Miejscowe plany przestrzennego zagospodarowania, jeśli państwo ich nie zmieniacie, nie uchylacie, obowiązują, i to one przesądzają o tych wszystkich funkcjach, które państwo macie w przestrzeni wpisane. One wchodzą do planu ogólnego – mówił m.in. prezydent Lublina 30 kwietnia.

Kilka tygodni później Tomasz Fulara powiedział:

“Prosiłbym, aby nie wprowadzać mieszkańców Lublina w błąd. Główną zasadą Planu Ogólnego jest to, że wszystkie zapisy planu miejscowego wchodzą do niego. Zapisy Planu Ogólnego, jak sama nazwa wskazuje, są dosyć ogólne i nie uwzględniają wszystkich kierunków, które są w planie miejscowym. Należałoby więc zajrzeć do niego. Wtedy można by zobaczyć, że wszystkie skwery, ulice, parkingi zostaną w planach miejscowych. Nic się nie zmienia.”  

Z kolei podczas specjalnego posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska Beata Malicka-Ząbek, zastępca dyrektora Wydziału Planowania ds. Gospodarki Przestrzennej – generalny projektant Planu Ogólnego dopytywana przez radnych, dlaczego w Palnie Ogólnym wysokośc dopuszczalnej zabudowy bywa większa niż w miejscowych planach zagospodarowania przestzrennego (w tych samych miejscach) stwierdziła:

- To jest zazwyczaj odniesienie do stanu istniejącego na tym terenie. Po to, żeby można było działać z zabudową istniejącą, np. nadbudowac budynek, albo zainstalować windę. Zazwyczaj jeśli w planie miejscowym jest jakaś wysokość, a w stanie istniejącym jest wyższa, to przyjmowaliśmy wyższą.

Co jeszcze?

– Poza tym inne parametry też są istotne, np. intensywność zabudowy – mówiła Beata Malicka-Ząbek. Przekonywała, że dopiero uwzględnione ich wszystkich daje pełny obraz intencji planistów.

Odnosząc się do zarzutów dogęszczania generalna projektantka Planu Ogólnego zaprzeczyła im, stwierdzając, że zespołowi pod jej przewodnictwem przyświecały cele dokładnie odwrotne.

– Ustaliliśmy w wielu miejscach, np. wąwozach, zerowe parametry intensywności i wysokości zabudowy. Po to, żeby strukturę obecną chronić.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo