reklama

Ukraiński ekspert wsparł prokuraturę. Wiedzą już, gdzie i kiedy Rosjanie wyprodukowali pocisk

Opublikowano:
Autor:

Ukraiński ekspert wsparł prokuraturę. Wiedzą już, gdzie i kiedy Rosjanie wyprodukowali pocisk - Zdjęcie główne
Autor: Dominik Smagała | Opis: - Oględziny pozwoliły kategorycznie stwierdzić, z jakim obiektem mamy do czynienia - mówi prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaW Tarnawie-Kolonii spadł rosyjski pocisk Ch-101 - podkreślają śledczy. Szybko ustalono także m.in. kiedy i gdzie wyprodukowana została rakieta, która nad ranem w czwartek, 30 lipca, postawiła na nogi część województwa lubelskiego.
reklama

Niespokojna noc w województwie lubelskim

W nocy ze środy na czwartek, z 29 na 30 lipca, Rosjanie po raz kolejny przypuścili zmasowany atak drogą powietrzną na Ukrainę. Jeden z pocisków wleciał w polską przestrzeń powietrzną, przebył prawie 100 km, a potem spadł i eksplodował w Tarnawie-Kolonii, wsi w pow. biłgorajskim (woj. lubelskie). 

Rakieta spadła na pole rzepaku, w odległości co najmniej kilkuset metrów od zabudowań. W wyniku eksplozji powstał lej o szerokości około 10 m i głębokości około 5 m. Do zdarzenia doszło przed godz. 4 rano.

Miejscowi relacjonują, że usłyszeli bardzo głośny świst, a następnie wielki huk, odczuwalne były też drgania ziemi i budynków. W Lublinie rozległy się syreny alarmowe, które zbudziły znaczną część mieszkańców miasta. 

reklama

Niedługo po eksplozji rakiety, na miejscu zdarzenia pojawiły się służby. W piątek, 31 lipca, Prokuratura Okręgowa w Lublinie podsumowała dotychczasowe działania.

Znaleźli elementy napędu i elektroniki

Śledczy przystąpili do czynności po sprawdzeniu terenu przez specjalistów, którzy ocenili, że nie ma tu zagrożenia radiacyjnego i wybuchowego. Fotografie terenu wykonał dron, wytypowano obszar do oględzin. Najpierw służby zajęły się lejem po wybuchu rakiety.

W jego wnętrzu i bezpośrednim sąsiedztwie ujawniliśmy bardzo dużo elementów statku powietrznego, bo tak to traktowaliśmy na początku. Uzyskaliśmy kluczowe elementy tego statku, czyli elementy napędu i elektroniki. Zabezpieczyliśmy próbki gleby do dalszych badań laboratoryjnych, co pozwoli ustalić, jakiego użyto materiału wybuchowego

reklama

- opisuje prok. Marcin Kozak.

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeszukiwali później okolice leja, to powierzchnia około trzech kilometrów kwadratowych. Już w czwartek około godz. 20 lej został zasypany, a prace na miejscu zakończone. 

Kategoryczne stwierdzenie prokuratury: To była rosyjska rakieta

W piątek od rana śledczy katalogowali, segregowali i wykonywali oględziny materiałów zebranych na miejscu zdarzenia.

Do tej czynności został przybrany specjalista z Ukrainy, który przybył w czwartek po południu. Oględziny pozwoliły kategorycznie stwierdzić, z jakim obiektem mamy do czynienia. To rakieta Ch-101. Została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku w jednym z zakładów w obwodzie moskiewskim

reklama

- wskazuje prok. Marcin Kozak i zaznacza, że ukraiński ekspert nie miał co do tego żadnych wątpliwości.

Prokuratura ma w planach przesłuchiwanie świadków, zabezpieczanie nagrań, które pozwolą odtworzyć tor lotu pocisku. W piątek zostanie wszczęte śledztwo w kierunku sprowadzenia zagrożenia katastrofy w ruchu powietrznym, które zagrażało życiu wielu osób i mieniu wielkich rozmiarów, za co grozi do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej bez zezwolenia. 

reklama

Zarzuty?

Czy realne jest pociągnięcie kogokolwiek do odpowiedzialności?

Od lat jako prokuratura nie mamy możliwości wykonywania żadnych czynności w drodze międzynarodowej pomocy prawnej, ani z Federacją Rosyjską, ani z Republiką Białorusi

- przyznaje przedstawiciel prokuratury.

To nie zwalnia nas z obowiązku, aby wszcząć w tej sprawie śledztwo i zebrać dowody, które umożliwią nam przedstawienie konkretnym osobom odpowiedzialnym zarzutów 

- dodał, ale zastrzegł, że nie jest w stanie powiedzieć na ten moment, czy komukolwiek rzeczywiście będzie można w tej sytuacji przedstawić zarzuty.

Prokuratura ma zbadać także kwestię tego, czy rakieta wleciała w polską przestrzeń powietrzną w wyniku awarii, czy też w był to efekt intencjonalnego działania jej operatorów. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo