reklama

Niebezpieczny objazd. Czy skończy się blokadą S19 pod Lublinem?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Mikołaj Borowiec

Niebezpieczny objazd. Czy skończy się blokadą S19 pod Lublinem? - Zdjęcie główne
Autor: ZD | Opis: Zdjęcie ilustracyjne.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaBudowa ekspresówki S19 na północ od Lublina trwa, jednak dla części użytkowników dróg oznacza codzienne utrudnienia. Spór o tymczasową organizację ruchu narasta, a kierowcy zapowiadają zdecydowane działania, jeśli ich postulaty będą ignorowane.

Konflikt dotyczy zmian w organizacji ruchu związanych z budową drogi ekspresowej S19 między Lublinem a Lubartowem. Część mieszkańców gminy Niemce jest niezadowolona z zamknięcia przejazdu pod wiaduktem kolejowym w Ciecierzynie i zapowiada protesty.

Zamknięty przejazd i coraz większa frustracja

Chodzi o krótki, ok. 50-metrowy odcinek drogi prowadzący pod wiaduktem. W ramach tymczasowej organizacji ruchu wprowadzono tam zakaz przejazdu dla samochodów. Z przejazdu mogą korzystać jedynie piesi oraz autobusy szkolne.

Dla wielu mieszkańców okolicznych miejscowości oznacza to konieczność korzystania z objazdu przez Leonów. Jak podkreślają, w godzinach szczytu prowadzi to do powstawania długich korków zarówno w kierunku Lublina, jak i Lubartowa czy Niemiec.

reklama

Ekspresówka za ponad 835 mln zł

Spór toczy się wokół fragmentu inwestycji o dużym znaczeniu dla komunikacji w tej części województwa. Prace prowadzone przez firmę Duna Polska S.A. obejmują projekt i budowę drogi ekspresowej S19 na odcinku od węzła Lubartów Północ (wraz z węzłem) do węzła Lublin Rudnik (bez węzła).

Planowany odcinek będzie miał około 23 km długości, a jego realizacja odbywa się w systemie „Projektuj i buduj”. Wartość kontraktu wynosi 835,66 mln zł. Inwestorem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – Oddział w Lublinie.

Ciecierzynianie apelują o pomoc

reklama

W odpowiedzi na utrudnienia mieszkańcy przygotowali petycję skierowaną do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Domagają się oni natychmiastowego odblokowania przejazdu pod wiaduktem w Ciecierzynie dla ruchu pojazdów.

Wskazują, że zamknięcie tak krótkiego odcinka drogi jest, ich zdaniem, niesprawiedliwe. Zwłaszcza że piesi mogą się tam poruszać, a w ostatnim czasie nie były prowadzone roboty.

Podkreślają również inne skutki utrudnień, w tym codzienne korki w kierunku Niemiec, Lubartowa i Lublina. A co za tym idzie większe zużycie paliwa oraz wyższą emisję spalin.

W petycji zwracają też uwagę na wpływ utrudnień na codzienne życie.

reklama

– Wydłużony czas dojazdu do pracy, szkoły czy domu oznacza mniej czasu dla rodzin i większy stres dla mieszkańców – wskazują autorzy dokumentu.

Jednym z najczęściej podnoszonych problemów jest bezpieczeństwo. Według mieszkańców objazd przez Leonów wymaga włączenia się do ruchu na drodze krajowej poprzez przecięcie dwóch pasów jezdni, po których poruszają się również ciężkie maszyny budowlane.

Propozycja kompromisu: otwarcie drogi wieczorem i w weekendy

Sprawą zajęły się także lokalne władze. Radna gminy Niemce Magdalena Urbaś oraz sołtyska Ciecierzyna Kazimiera Urbaś skierowały do GDDKiA pismo z propozycją zmiany organizacji ruchu. Zaproponowały warunkowe dopuszczenie przejazdu dla mieszkańców w godzinach, gdy roboty drogowe nie są prowadzone – m.in. od godz. 17:00 do 7:00, a także w weekendy i dni wolne od pracy.

reklama

- W grudniu, w związku z licznymi sygnałami mieszkańców, kierowanymi do mnie jako do radnej z tego terenu, napisałam wniosek do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Oddział w Lublinie. Wnioskowałam o zmianę organizacji ruchu w tym miejscu i umożliwienie przejazdu mieszkańcom, w czasie kiedy roboty budowlane nie są prowadzone. Czyli w weekendy i w godzinach wieczornych. Moje pismo poparło blisko 200 mieszkańców - informuje radna gminy Niemce, Magdalena Urbaś.

Zdaniem autorek pisma, takie rozwiązanie pozwoliłoby mieszkańcom na krótszy dojazd do pracy czy szkoły, jednocześnie nie utrudniając prowadzenia inwestycji.

- Niestety, GDDKiA nie przychyliła się do naszej prośby, stwierdzając, że wprowadzenie postulowanych zmian w zatwierdzonej organizacji ruchu na chwilę obecną nie jest możliwe, nad czym bardzo ubolewamy - dodaje radna.

GDDKiA: to plac budowy i zmiany są konieczne. Prosimy o cierpliwość

Do sprawy odniosła się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jak wyjaśnia rzecznik lubelskiego oddziału Łukasz Minkiewicz, obecna organizacja ruchu ma charakter tymczasowy i jest bezpośrednio związana z prowadzoną budową drogi ekspresowej S19.

– Rozumiemy, że utrudnienia są odczuwalne, ale jest to plac budowy, który prowadzony jest pod ruchem pojazdów. W związku z tym w tym czasie będą występować zmiany w organizacji ruchu – informuje rzecznik.

Jak podkreśla, za teren inwestycji odpowiada wykonawca, a wprowadzona organizacja ruchu została wcześniej uzgodniona z odpowiednimi instytucjami.

– Zmiana organizacji ruchu w obrębie wiaduktu została wprowadzona ze względów bezpieczeństwa i jest uzgodniona z organami zarządzającymi ruchem, zarządcami dróg, zarządcą infrastruktury kolejowej oraz Policją, które nie wnosiły zastrzeżeń – podkreśla Minkiewicz.

„Przecież jest alternatywny przejazd”

Rzecznik wskazuje również, że kierowcy mogą korzystać z alternatywnych dróg lokalnych, które umożliwiają dojazd do drogi krajowej nr 19. Drogowcy zwracają też uwagę na kwestie bezpieczeństwa związane z dużym natężeniem ruchu oraz prowadzonymi pracami budowlanymi.

– Biorąc pod uwagę bardzo duże natężenie ruchu na drodze krajowej oraz aktualny zakres prac przy budowie S19, nie ma możliwości udostępnienia przejazdu wszystkim pojazdom. Porusza się tędy ciężki sprzęt budowlany, a w najbliższym czasie rozpoczną się roboty przy budowie obiektów inżynierskich oraz drogi tymczasowej – informują.

Jak dodaje Minkiewicz, pod wiaduktem nie ma także warunków do wprowadzenia ruchu dwukierunkowego, a kierowcy niestosujący się do oznakowania dodatkowo utrudniają sytuację. Rzecznik podkreśla również, że piesi mają zapewnione bezpieczne dojście m.in. do szkoły i przystanków autobusowych. Drogowcy deklarują jednocześnie, że przejazd pod wiaduktem powinien zostać ponownie udostępniony w połowie roku.

– Prosimy kierowców o cierpliwość. Efektem prowadzonych prac będzie bezpieczna droga ekspresowa z nowoczesną infrastrukturą, która poprawi komfort i szybkość podróżowania – informuje Minkiewicz.

Mieszkańcy chcą zablokować drogę w ramach demonstracji

Odpowiedź drogowców nie uspokoiła nastrojów wśród mieszkańców. Część z nich zapowiada eskalację działań. Planowane są protesty, które mogą objąć zarówno teren budowy, jak i drogę krajową pomiędzy Lublinem a Lubartowem. Do inicjatywy mogą dołączyć również mieszkańcy innych miejscowości dotkniętych obecną organizacją ruchu. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo