reklama

"Maybach w klasie robotyki operacyjnej". Największy szpital na Lubelszczyźnie ma nowego robota chirurgicznego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Maybach w klasie robotyki operacyjnej". Największy szpital na Lubelszczyźnie ma nowego robota chirurgicznego - Zdjęcie główne
Autor: Joanna Niećko | Opis: Robot chirurgiczny da Vinci 5 najnowszej generacji w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.
Zobacz
galerię
19
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaWojewódzki Szpital Specjalistyczny przy al. Kraśnickiej w Lublinie ma nowy sprzęt. To robot chirurgiczny da Vinci 5 najnowszej generacji.
reklama

Sprzęt najnowszej generacji

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie ma nowego robota chrirugicznego -  da Vinci 5 - służącego do operacji. Zakup kosztował blisko 22,5 mln zł i został sfinansowany ze środków budżetu Samorządu Województwa Lubelskiego, który podmiotem tworzącym dla szpitala.

Pierwszy tego typu system - X-Fighter, który służy od kwietnia 2022 do chwili obecnej, wykonał już blisko 1300 zabiegów robotycznych, a w samym 2025 toku - 481. Teraz Centrum Edukacyjne Robotyki Operacyjnej zostało wyposażone w kolejny sprzęt. Dyrekcja szpitala zaznacza, że jest to najnowocześniejsze narzędzie na świecie, a jednocześnie drugie w Polsce. Chodzi o system operacyjny Da Vinci Fight - sprzęt V generacji, który będzie służył pacjentom, korzystających z usług Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynał Wyszyńskiego.

reklama

- Kiedy 6 lat temu przekroczyłem progi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, na spotkaniu do profesjonalistów powiedziałem, że chcemy, by ten szpital rozwijał się pod względem klinicznym, możliwie i adekwatnie do rozwoju technologii i nowych wyzwań w ochronie zdrowia. I to realizujemy. Orędownikiem takich wydarzeń jest marszałek Jarosław Stawiarski, który wielokrotnie powtarzał, że na pacjentach nie będzie oszczędzał, dla pacjentów będzie czynił wiele lub wszystko, co jest możliwe w możliwościach samorządu województwa lubelskiego - mówił na piątkowej (13 lutego) konferencji prasowej Piotr Matej, dyrektor szpitala.

Dyrektor przypomniał, że w tylko w 20256 roku ze świadczeń zdrowotnych w szpitalu skorzystało ok. 49 tysięcy pacjentów. 

reklama

"Ten szpital jest jednym z najlepszych w woj. lubelskim"

Głos zabrał też Jarosław Stawiarski - marszałek województwa lubelskiego. Podkreślił, że ochrona zdrowia to najważniejsza potrzeba ludzka. 

- Niektórzy piszą, że ten szpital jest najbardziej zadłużony. To prawda. Tylko, że restrukturyzacja, którą prowadzi Pan Dyrektor doprowadziła w 2025 roku do tego, że gdyby nie odsetki z poprzednich lat zaciągniętych przez naszych przyjaciół, którzy rządzili poprzednio tym szpitalem, wysokości odsetek z parabanków plus odsetki z wymaganych faktur, to ten szpital by już się bilansował. My płacimy ponad 80 milionów odsetek. I tu jest problem tego szpitala, że ten dług narasta. To nie złe zarządzanie, tylko długi z lat poprzednich. 80 milionów oddajemy za to, że było nieudolne zarządzanie - wyjaśniał Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego. - Ten szpital jest jednym z najlepszych w woj. lubelskim. Nie będę rankingował go, ale jestem dumny, kiedy ludzie do mnie się zwracają o pomoc, kiedy ja mogę tutaj pomóc tym ludziom, żeby szybko być zoperowanym, żeby być szybko zdiagnozowanym, żeby wszystko było na najlepszym poziomie. Pamiętam pandemię, gdzie mi tutaj w tym szpitalu życie uratowano. I pamiętam, w tej pandemii ludzie mieli najgorsze instynkty, tak jak podczas II wojny światowej. I pamiętam złych pielęgniarzy na SOR-ze. Pamiętam tych, którzy mówili, że to jest pacjent od dyrektora, to trzeba go przetrzymać parę godzin. To była prawda, ale powoli ten szpital się zmienia. Największą pochwałą dla mnie jest to, jak ludzie przyjeżdżają anonimowi. Nie poleceni przeze mnie, czy kogoś, tylko mówią, że w tym szpitalu chce się leżeć, chce się leczyć. Dla mnie to jest największa nagroda. I pan dyrektor to robi konsekwentnie. A usprzętowienie i tworzenie tych najwyższych form techniki operacyjnej to jest duma.

reklama

Jeden z pierwszych w Polsce

O samym nowym systemie opowiedział dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, profesor Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego (NIO-PIB) w Warszawie. Jest specjalistą położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej. Realizuje operacje robotyczne z użyciem robota Da Vinci w Centrum Edukacyjnym Robotyki Operacyjnej w lubelskim szpitalu. 

- To najnowszy wytwór technologii w zakresie robotyki operacyjnej, dostępny na świecie. Owszem tych instalacji jest kilkadziesiąt czy kilkaset w najbogatszych krajach, ale w województwie lubelskim i na ścianie wschodniej jest to pierwsze urządzenie. Najbardziej nowoczesne na świecie - można powiedzieć, że jest to Maybach w klasie robotyki operacyjnej. Jest spora konkurencja, inne systemy, nie tak zaawansowane, ale starają się dołączać do tego peletonu robotycznego - podkreślał prof. Andrzej Nowakowski, porównując nowy system do luksusowego auta marki Mercedes Maybach.

reklama

Prof. Nowakowski przy użyciu sprzętu wykonał już  pierwszy zabieg ginekologiczny i jeden z pierwszych takich w Polsce.

- Jeśli chodzi o sam system, to wydaje mi się, że on się wpisuje w to, co ja obserwuję, bo ten szpital przebył ogromną metamorfozę organizacyjną, wykonał skok technologiczny dzięki tym inwestycjom. Pracując już tu kilka lat widzę zupełnie nową jakość i ta nowa jakość służy pacjentom i pacjentkom na co dzień. Dzięki tym technologiom pacjenci nie leżą tygodniami z powikłaniami z powodu chirurgii otwartej, którą też zajmowaliśmy się do tej pory. Mam taką działkę, gdzie operujemy pacjentki z rakiem błony śluzowej trzonu macicy, gdzie głównymi czynnikami rozwoju tej choroby są otyłość, choroby cywilizacyjne, nadciśnienie i cukrzyca. Te pacjentki miałyby się dużo gorzej, gdyby nie ta najnowsza technologia. Dzięki temu te zabiegi nawet u bardzo otyłych pacjentek skracamy do minimum. To na czym nam zależy to jest kwestia redukcji powikłań chirurgicznych, gdzie znacznie ograniczyliśmy odsetek infekcji miejsca operowanego, który jest bardzo wysoki. W przypadku tych pacjentek ze względu na te czynniki ryzyka, w przypadku chirurgii robotycznej praktycznie nie występuje albo są to pojedyncze przypadki. Dochodzimy do tego, że te pacjentki po bardzo skomplikowanych procedurach mogą wychodzić nawet na drugi dzień do domu, co w przypadku otwartej chirurgii absolutnie nie byłoby możliwe. Mogą wracać do codziennych ról swoich zawodowych, społecznych, rodzinnych - wyjaśniał prof. Nowakowski.

Co go wyróżnia?

Nowy system jest wyposażony w ponad 150 innowacji technicznych. Pozwoli na przeprowadzanie jeszcze bardziej precyzyjnych i mniej inwazyjnych zabiegów w obszarze urologii, chirurgii ogólnej, torakochirurgii, ginekologii oraz bariatrii. 

Ma 10 tysięcy razy mocniejszą moc obliczeniową. Posiada także lepszą lepszą wizualizacją, jest dużo bardziej przyjazny operatorowi, ma lepszy interfejs, który jest bardziej ergonomiczny, co przy wielogodzinnych zabiegach zaawansowanych ma istotne znaczenie, także jeśli chodzi o wydajność chirurga i bezpieczeństwo pracy. Jedną z innowacji, która dołączy prawdopodobnie w połowie 2026 roku jest system czucia.

Da Vinci 5 wprowadza rozwiązania, wśród których kluczową rolę odgrywa technologia dzięki której chirurg może „czuć” opór tkanek pacjenta poprzez kontrolery, co pozwala na precyzyjne dopasowanie siły nacisku i minimalizację ich urazowości podczas operacji. Posiada także udoskonalony system wizualizacji 3D, oferujący wyższą rozdzielczość oraz bardziej naturalne kolory pola operacyjnego.

- My operując robotycznie mamy doskonałą wizję, mimo wad wzroku, które możemy oczywiście skorygować. Ale to co oferuje robotyka to jest doskonała wizja, łącznie z tym, że widzimy krew przepływającą pod postacią krwinek w najcieńszych naczyniach. I ten najnowszy system będzie nas wspomagał jeszcze tak zwaną haptyką, chociaż to w dużym skrócie jest pewna nazwa tego systemu. Mianowicie on będzie dawał możliwość zwrotnego czucia tkanki, czego nie dają dotychczasowe systemy. My operując opieramy się na własnym doświadczeniu i na ocenie wzrokowej, a to jest najnowszy system jedyny na świecie, który będzie dawał możliwość czucia tkanek i pewnego oporu. To jest jeszcze bardziej istotne z punktu widzenia bardzo precyzyjnych mikrozabiegów łącznie z mikrochirurgią - wyjaśniał prof. Nowakowski.

Podkreślił również, że wszystkie zabiegi, sekwencje, wideo będą mogły być analizowane na potrzeby przyszłych zabiegów, które będą już  wykonywane z dużym wspomożeniem systemu robotycznego - A być może pewne części będą już realizowane samodzielnie przez robota - uzupełnił. - Ta technologia będzie rozwijana. Myślę i mam nadzieję, że dożyjemy do takich czasów, gdzie ta robotyka będzie już autonomiczną robotyką, gdzie część tych procedur prostszych, bądź ich pewne sekwencje będą realizowane przez samego robota, już z mniejszym udziałem chirurga. Natomiast na razie jest to narzędzie w naszych rękach, ale już coraz bardziej przyjazne. Zabiegi są coraz mniej męczące, także dzięki tej nowej ergonomii, która temu systemowi towarzyszy.

Dług 

Na koniec dyrektor przekazał jeszcze, że zadłużenie NFZ na chwilę obecną wynosi 74 mln zł

- W tym programy lekowe, świadczenia nielimitowane. Pozostała kwota to są świadczenia limitowane, czyli te, za które najprawdopodobniej Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci. Mając Szpitalny Oddział Ratunkowy, nie możemy powiedzieć pacjentowi, choćby urazowemu, gdzie ortopedia pęka w szwach, że nam się limity skończyły, że ktoś nam nie zapłaci. Akurat za tego rodzaju świadczenia Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci, bo są to świadczenia limitowane. Stąd jest to drugi powód wspomnianej sytuacji finansowej przez Pana Marszałka, która ten szpital zadłuża. Mam odpowiedź dla pacjentów: czujcie się bezpieczni, jest to szpital kliniczny rozwijający się pod względem klinicznym oraz dostępności do najlepszych technik i technologii wykonywania wszelkiego rodzaju procedur. A zadłużenie to problem dyrektora, którym dzielę się z Panem Marszałkiem, zarządem i radnymi Sejmiku Województwa Lubelskiego. Ale na razie patrzymy w przyszłość z optymizmem, mimo łącznie 840 milionów długu - podsumował Piotr Matej.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo