Lipcowy incydent
W lipcu uzbrojony rosyjski pocisk wylądował w Tarnawie-Kolonii w powiecie biłgorajskim, tworząc przy tym krater. Wówczas np. w Lublinie nad ranem rozległy się syreny alarmowe, ale nie pojawił się Alert RCB informujący mieszkańców, co się dzieje. Dopiero potem pojawiły się pierwsze informacje. Kilka dni później - 3 sierpnia wojewoda lubelski Krzysztof Komorski na konferencji prasowej odnośnie całej sytuacji, poinformował, że na 17 powiatów objętych sygnałem zagrożenia z powietrza, w 10 lokalizacjach powiatu syreny w ogóle nie zawyły lub opóźniono ich włączenie (m.in. w Chełmie i Zamościu). Wówczas na tej konferencji już dziennikarze podnosili, że problem ze słyszalnością syren pojawił się też np. w dzielnicy Felin w Lublinie oraz w rejonach ul. Gęsiej w dzelnicy Węglin Południowy.
Radny miejski Konrad Wcisło z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka skierował do władz miasta interpelację. Dotyczy w sprawie zapewnienia skutecznego pokrycia systemem ostrzegania i alarmowania mieszkańców dzielnic Kalinowszczyzna, Tatary, Ponikwoda, Hajdów Zadębie i Felin oraz weryfikacji skuteczności systemu w całym Lublinie.
- Podstawą podjęcia przeze mnie tej sprawy są zgłoszenia mieszkańców Kalinowszczyzny, Tatar, Ponikwody, Hajdowa Zadębia oraz Felina, wskazujące na potrzebę weryfikacji słyszalności sygnałów alarmowych i stopnia zabezpieczenia poszczególnych części tych dzielnic - napisał Konrad Wcisło. - W związku z otrzymanymi zgłoszeniami zwracam się o przeprowadzenie szczegółowej analizy rzeczywistego zasięgu systemu ostrzegania i alarmowania na terenie wskazanych pięciu dzielnic, a w przypadku stwierdzenia obszarów niedostatecznie objętych zasięgiem, o podjęcie działań zmierzających do możliwie szybkiego wyeliminowania tych braków.
Jednocześnie radny uważa, że bezpieczeństwo mieszkańców nie może zależeć od miejsca zamieszkania ani od tego,czy dana część miasta była objęta rozbudową systemu w poprzednich latach.
"Potrzeba takiej analizy jest szczególnie aktualna"
Dlatego zwraca się do prezydenta również o objęcie analogiczną weryfikacją całego obszaru Lublina, ze szczególnym uwzględnieniem intensywnie rozwijających się osiedli oraz terenów o zwartej zabudowie mieszkaniowej.
- Potrzeba takiej analizy jest szczególnie aktualna w związku z prowadzonymi działaniami na rzecz wzmacniania systemu ochrony ludności i obrony cywilnej oraz rozbudowy systemów ostrzegania i alarmowania. Jest to właściwy moment, aby nie ograniczać oceny systemu wyłącznie do liczby i lokalizacji istniejących urządzeń, lecz zweryfikować jego skuteczność z perspektywy mieszkańca, a więc odpowiedzieć na podstawowe pytanie, czy sygnał alarmowy jest faktycznie słyszalny tam, gdzie przebywają ludzie - przekonje radny.
Według Wcisło samo istnienie syreny na danym obszarze nie przesądza bowiem o skuteczności alarmowania. Znaczenie mają m.in. odległość od urządzenia, parametry emisji sygnału, ukształtowanie terenu, gęstość i wysokość zabudowy, poziom hałasu tła, liczba mieszkańców, rozwój nowych osiedli mieszkaniowych. - W praktyce mogą więc występować tzw. białe plamy, w których istniejąca infrastruktura nie zapewnia odpowiedniej słyszalności sygnału - napisał radny.
O co prosi radny?
W związku z tym apeluje o przeprowadzenie analizy pokrycia akustycznego systemem ostrzegania i alarmowania dzielnic: Kalinowszczyzna, Tatary, Ponikwoda, Hajdów Zadębie oraz Felin. Oprócz tego chce zidentyfikowania obszarów, w których istniejący system nie gwarantuje odpowiedniej słyszalności sygnału alarmowego dla mieszkańców. Domaga się także uwzględnienia w analizie w szczególności terenów intensywnej zabudowy mieszkaniowej, w tym osiedla Niepodległości na Kalinowszczyźnie, a także nowych i dynamicznie rozwijających się osiedli. Prosi jeszcze o przygotowanie, w przypadku stwierdzenia niewystarczającego pokrycia, propozycji lokalizacji dodatkowych urządzeń oraz harmonogramu możliwego o uzupełnienia systemu. Do tego wnosi o podjęcie współpracy z Wojewodą Lubelskim i właściwymi służbami w celu wykorzystania dostępnych możliwości organizacyjnych i finansowych związanych z rozbudową systemu ochrony ludności i obrony cywilnej. Apeluje również o rozszerzenie weryfikacji skuteczności systemu ostrzegania i alarmowania na pozostałe dzielnice Lublina, tak aby docelowo uzyskać pełny obraz rzeczywistego zabezpieczenia całego miasta.
- Niezależnie od niniejszej interpelacji skierowałem również odrębne pismo do Wojewody Lubelskiego, przedstawiając zgłoszenia mieszkańców oraz zwracając się o uwzględnienie wskazanych dzielnic w działaniach związanych z rozbudową i modernizacją systemu ostrzegania i alarmowania - dodaje radny Wcisło. - Bardzo proszę Pana Prezydenta o wsparcie tej inicjatywy i podjęcie współpracy z administracją rządową oraz właściwymi służbami, tak aby działania nie ograniczyły się wyłącznie do pięciu dzielnic będących przedmiotem zgłoszeń mieszkańców, lecz stały się impulsem do kompleksowej oceny i, tam gdzie będzie to konieczne, poprawy skuteczności systemu na terenie całego Lublina.
Na koniec podkreśla, że system ostrzegania spełnia swoją funkcję wyłącznie wtedy, gdy informacja o zagrożeniu rzeczywiście dociera do mieszkańców. I dodaje - "W obecnych uwarunkowaniach bezpieczeństwa jego skuteczność powinna być traktowana jako jeden z podstawowych elementów infrastruktury bezpieczeństwa miasta" - Dlatego proszę o potraktowanie sprawy jako istotnej z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców oraz o przekazanie informacji o wynikach przeprowadzonej analizy i planowanych działaniach - podsumowuje Konrad Wcisło.
Jeszcze nie ma odpowiedzi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.