Czy oprócz zmiany nazwy fanpage'a rozłam w PiS będzie miał jeszcze inne konsekwencje dla tej partii? Na przykład na szczeblu Rady Miasta Lublina?
Opozycyjny Klub Radnych "Prawa i Sprawiedliwości" liczy w Lublinie 13 radnych. Z nieoficjalnych wypowiedzi radnych PiS wynika, że czekają na rozwój wypadków. I że są raczej spokojni o spoistość klubu w Radzie Miasta.
Spokojni? Tak, ale...
W jednej z nieoficjalnych wypowiedzi usłyszałem jednak dwa nazwiska radnych klubu PiS którzy, według osoby z którą rozmawiałem, mogliby myśleć o wsparciu nowego ruchu. Pytanie brzmi czy w zdecydowany i jawny sposób.
- Czy zdecydowaliby się na odejście z klubu? Naprawdę trudno powiedzieć - mówi jedna z osób z PiS.
- Aby powstał klub w Radzie Miasta, potrzebne są minimum trzy osoby - dodaje kolejna z osób, z którymi rozmawiałem.
Zostaje po staremu?
- Nic mi nie wiadomo, aby ostatnie wydarzenia miały mieć jakieś przełożenie na funkcjonowanie klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Lublina - mówi Robert Derewenda, przewodniczący klubu PiS. - My w radzie koncentrujemy się na pracy dotyczącej miasta, a nie na wielkiej polityce.
Co ciekawe Robert Derewenda nie jest członkiem PiS. Podobnie zresztą jak przewodniczący sejmiku województwa lubelskiego Mieczysław Ryba.
- Nigdy nie byłem w żadnej partii - zaznacza Robert Derewenda. - Jest dla mnie jednak oczywiste, że jeśli pracuję w jakiejś grupie, to dlatego, że identyfikuję się z programem tej grupy. To właśnie wspólne przekonania, które przekładają się na program spajają nasze środowisko. A gdy ktoś ma inne niż grupa poglądy, to naturalne jest, że szuka innej reprezentacji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.