Cofające auto dostawcze potrąciło przechodzącą przez przejście dla pieszych na ul. Szeligowskiego w Lublinie młodą kobietę z wózkiem, w którym znajdowało się 2-letnie dziecko. Dziecku nie stało się nic poważnego, ale kobieta - opiekunka dziecka - trafiła w stanie ciężkim do szpitala. Niedługo później zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 15 lutego 2023 roku.
Początkowo ratownicy medyczni podejrzewali, że kobieta zasłabła, takie też były informacje od osób, które były na miejscu zdarzenia i wezwały karetkę.
Policjanci, m.in. po obejrzeniu nagrań z monitoringu, ostatecznie ustalili, że kobieta została potrącona przez dostawczego busa, który wykonywał manewr cofania. Kierowca, Grzegorz M., usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego następstwem była śmierć pokrzywdzonej. Ponadto prokurator przyjął, że mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia. Oskarżony w trakcie postępowania nie przyznawał się do zarzuconego mu czynu.
Mężczyzna nie trafił do aresztu, choć o taki środek zapobiegawczy wnosiła prokuratura. Sąd nie przychylił się bowiem do jej wniosku oraz zażalenia.
Sprawę rozstrzygał Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie. W czasie procesu 32-latek przyznał się do spowodowania wypadku, ale nie do ucieczki z miejsca zdarzenia.
Wyrok zapadł pod koniec września 2025 roku. Grzegorz M. został uznany za winnego spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego następstwem była śmierć pokrzywdzonej i skazany za to na półtora roku pozbawienia wolności. Wykluczono, że doszło w tej sytuacji do ucieczki z miejsca zdarzenia.
Poza bezwzględnym więzieniem kierowcę ukarano 7-letnim zakazem prowadzenia pojazdów. Ma też zapłacić po 10 tys. zł trójce bliskich osób zmarłej kobiety, z tytułu zadośćuczynienia.
Wpłynęła apelacja obrońcy Grzegorza M., który zarzuca "rażącą niewspółmierność orzeczonego środka karnego" i "rażącą niewspółmierność kary". Chodzi o 7-letni zakaz prowadzenia pojazdów i karę półtora roku pozbawienia wolności.
- Jego zdaniem kara dla oskarżonego powinna być łagodniejsza i domaga się kary z warunkowym zawieszeniem wykonania, konkretnie roku w zawieszeniu na trzy lata oraz orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata - informuje sędzia Marta Śmiech, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
- Obrona nie kwestionuje ustaleń faktycznych, oceny dowodów, przebiegu postępowania - dodaje sędzia.
Sąd Okręgowy w Lublinie pochyli się nad tą apelacją w bieżącym tygodniu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.