Chodzi o Bartosza Bańbora. Podczas sobotniego turnieju Speedway Grand Prix 2 w słoweńskim Krsko 19-latek doznał groźnie wyglądającego wypadku, po którym został przetransportowany do szpitala. – Po badaniach stwierdzono u mnie złamanie obojczyka oraz kości śródręcza, operacja przeszła pomyślnie i niedługo zaczynam rehabilitację, żeby jak najszybciej wrócić na tor – przekazał junior "Koziołków" na swoim Instagramie.
To drugi poważnie kontuzjowany żużlowiec Orlen Oil Motoru w tym roku. W drugiej połowie maja, na początku meczu w Lesznie złamania kostki bocznej lewej nogi z uszkodzeniem więzozrostu i stawu skokowego doznał Fredrik Lindgren. Doświadczony żużlowiec musiał z tego powodu pauzować w pięciu spotkaniach. Cztery z nich zakończyły się porażkami "Koziołków". Gdy Szwed powrócił na tor, pomógł drużynie wywalczyć bardzo cenne zwycięstwo w Zielonej Górze.
Niewykluczone, że Bańbor nie wróci do jazdy w tym roku. W zależności od tempa zrostu kości, przebiegu rehabilitacji oraz decyzji lekarskich, okres powrotu do zdrowia i odpowiedniej formy może potrwać nawet do 12 tygodni. To duże osłabienie formacji juniorskiej ekipy wicemistrzów kraju.
Po 10 kolejkach trwającego sezonu PGE Ekstraligi lubelski zespół zajmuje piąte miejsce w tabeli z bilansem sześciu zwycięstw i czterech porażek. Do końca zasadniczej części rozgrywek podopieczni trenera Macieja Kuciapy pojadą jeszcze w czterech spotkaniach. Najbliższe czeka ich w niedzielę, 5 lipca. Na stadion przy Alejach Zygmuntowskich przyjedzie wówczas Gezet Stal Gorzów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.