reklama

Pięć goli w meczu Motoru Lublin z Lechią Gdańsk [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pięć goli w meczu Motoru Lublin z Lechią Gdańsk [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Krystian Nowak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPo raz drugi w trwającym sezonie PKO BP Ekstraklasy mecz Motoru Lublin z Lechią Gdańsk zapewnił kibicom mnóstwo emocji. Po jesiennym remisie 3:3 w Trójmieście rewanżowa rywalizacja tych zespołów przyniosła pięć goli.
reklama

Wynik spotkania otworzył w 12. minucie Bartosz Wolski, który dopadł do bezpańskiej piłki na skraju pola karnego i silnym uderzeniem pokonał Alexa Paulsena. Co ciekawe, to był drugi gol kapitana Motoru przeciwko Lechii w obecnym sezonie. W rundzie jesiennej popularny "Wolo" trafił do siatki przeciwko gdańszczanom z rzutu wolnego. Do tej pory 28-letni pomocnik nie strzelał bramek innemu rywali w trwających rozgrywkach.

Rozwiń

Gospodarze byli na prowadzeniu tylko przez 180 sekund. Do wyrównania doprowadził bowiem Camilo Mena. Kolumbijczyk wykończył akcję swojego zespołu i wykorzystał zamieszanie w polu karnym. Tym samym "Motorowcy" zaliczyli dziewiąty z rzędu mecz w ekstraklasie, w którym stracili gola. Po raz ostatni Ivan Brkić zachował czyste konto 24 października ubiegłego roku.

reklama

Podczas pierwszej połowy niedzielnego spotkania bramkarz Motoru musiał wyjmować piłkę z siatki jeszcze raz. Po strzale głową pokonał go Tomasz Neugebauer. Lechia wykorzystała stratę Sergiego Sampera, a następnie błąd Marka Bartoša i po wrzutce Matusa Vojtko w pole karne w efektowny sposób na listę strzelców wpisał się zawodnik oznaczony numerem 90.

Lublinianie przekonali się wówczas, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, ponieważ kilka minut wcześniej bardzo dobrą szansę bramkową miał Karol Czubak. Strzał głową najlepszego snajpera Motoru zatrzymał jednak dobrą interwencją stojący między słupkami Alex Paulsen.

Rozwiń

Do przerwy przyjezdni prowadzili na Motor Lublin Arenie 2:1. I choć żółto-biało-niebiescy grali w nieco lepszych warunkach pogodowych, aniżeli przed dwoma tygodniami z Pogonią Szczecin (wówczas było -14 stopni Celsjusza, a teraz "tylko" -7), to stan murawy pozostawiał sporo do życzenia. – Niestety w tym meczu jest duży element losowości, co oczywiście widać było na przykładzie mojego gola. Lechia ma dużą jakość w swoim zespole i dlatego są na prowadzeniu – przyznał po pierwszej odsłonie Bartosz Wolski przed kamerą Canal+.

reklama

Ciekawostką na trybunach podczas pierwszej połowy była oprawa stworzona przez stowarzyszenie "To my Polacy", która nie została wniesiona na mecz eliminacji do mistrzostw świata pomiędzy Polską a Holandią. Decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej w listopadzie ubiegłego roku "sektorówki" tej nie wpuszczono na PGE Narodowy z uwagi na fakt, że nie została wcześniej zgłoszona przez kibiców. Po tym jak PZPN podziękował niedawno stowarzyszeniu za współpracę i organizację dopingu podczas spotkań kadry narodowej, oprawa w geście solidarności środowiska ultrasów zaczęła pojawiać się na stadionach w całym kraju.

reklama

Druga połowa rozpoczęła się dla miejscowych znakomicie. Już pierwsza akcja ofensywna zapewniła im wyrównanie. Piłka znalazła się w siatce po tym jak Matej Rodin z Lechii niefortunnie odbił ją po uderzeniu Ivana Rodriguesa.

Rozwiń

W 71. minucie, po analizie VAR sędzia Paweł Raczkowski wskazał na jedenasty metr po faulu Karola Czubaka we własnym polu karnym na Mateju Rodinie. Piłkę na "wapnie" ustawił Camilo Mena i nie pomylił się, zapewniając gościom kolejne prowadzenie w niedzielnym starciu.

Rozwiń

W końcowym kwadransie drugiej połowy Lechia miała dwie znakomite okazje, by podwyższyć rezultat. W pierwszej z nich umiejętnie interweniował Ivan Brkić, a w drugiej Chorwatowi pomógł stojący na linii bramkowej Filip Wójcik. Problemy ze skutecznością w ostatecznym rozrachunku nie przeszkodziły gościom zabrać trzech punktów do Gdańska. Natomiast podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego przegrali w niedzielę po raz siódmy w trwającej kampanii krajowej elity.

reklama

W następnej kolejce "Motorowcy" zmierzą się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Początek tej konfrontacji zaplanowano w piątek, 20 lutego o godzinie 18:00. W poprzedniej rundzie drużyny te zremisowały w Lublinie 0:0.

Motor Lublin - Lechia Gdańsk 2:3 (1:2)
Bramki: Bartosz Wolski 12, Matej Rodin 47 (samobójcza) – Camilo Mena 16 i 74 (z rzutu karnego), Tomasz Neugebauer 37

Motor: Brkić – Stolarski (72 Wójcik), Bartoš (72 Najemski), Mathys, Luberecki, Samper (85 Łabojko), Wolski (85 Dadashov), Rodrigues, Ndiaye, Ronaldo (72 Król), Czubak

Lechia: Paulsen – Wójtowicz, Pllana, Rodin, Vojtko, Mena, Kapić, Żelizko, Ćirković (86 Diaczuk), Kurminowski (78 Wjunnyk), Neugebauer (82 Sezonienko)

Żółte kartki: Luberecki, Brkić, Łabojko - Vojtko, Neugebauer, Ćirković, Kapić, Wójtowicz, Pllana, Paulsen

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Widzów: 7978

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo