Dzień rozpoczął się fantastycznie dla pięciokrotnego mistrza świata. W kwalifikacjach połączonych ze sprintem zaprezentował się bardzo dobrze, dzięki czemu był w stanie odskoczyć od bezpośredniego rywala na dodatkowe dwa "oczka", powiększając swoją przewagę do pięciu. Tym samym już samo stanięcie na podium gwarantowało, że przed rundą w Vojens liderem klasyfikacji będzie Zmarzlik.
Obaj geniusze sportu żużlowego zaczęli swój korespondencyjny pojedynek od dwóch wygranych, szybko pokazując, że są półkę wyżej niż reszta stawki. Po dwóch seriach tyle samo punktów miał co prawda Jason Doyle, ale zawodnika Włókniarza Częstochowa nie było stać nawet na wjazd do finału.
Szybko znalazł się w nim za to kapitan Orlen Oil Motoru, który rundę zasadniczą zakończył.. kompletem! Kurtz z kolei dwukrotnie uznawał wyższość z rywali, co nie przeszkodziło mu, wraz ze Zmarzlikiem, czekać na dwóch pozostałych uczestników gonitwy finałowej.
Okazali się nimi Daniel Bewley i Jack Holder, którzy po ciekawych barażach wjechali do finału. W nim światła skupiły się tylko i wyłącznie na dwóch głównych aktorach tego pięknego, żużlowego, spektaklu. Wicelidera rankingu SGP po fantastycznym starcie ścigał najpierw Bewley, a kiedy już prześcignął Brytyjczyka także Zmarzlik. Był moment, w którym wydawało się, że już we Wrocławiu Polak znacznie przybliży się do szóstego tytułu, ale "Kangur" wytrzymał presję i triumfował przed własną publicznością.
To najciekawsza rywalizacja od lat. Mocno niespodziewanie Kurtz jest zawodnikiem, który jako jedyny od dawna jest w stanie zmusić "rajdera" wręcz nietykalnego do wysiłku. Ostatni akt tej pięknej sztuki już za dwa tygodnie w duńskim Vojens. Zmarzlik obroni tytuł jeśli przy triumfie Kurtza zajmie drugą lokatę. Ciężko wszak prognozować, by któryś spoza tej dwójki był w stanie nawiązać walkę z tym duetem będącym w wyśmienitej formie.
Klasyfikacja:
1. Brady Kurtz (Australia) - 16 (3,3,2,3,2,3) - 20 pkt
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 17 (3,3,3,3,3,2) - 18
3. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 9+3 (0,2,1,3,2,1) - 16
4. Jack Holder (Australia) - 7+3 (1,2,2,2,0,0) - 14
5. Jason Doyle (Australia) - 10+2 (3,3,0,2,2) - 12
6. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 7+2 (2,2,1,0,2) - 11
7. Mikkel Michelsen (Dania) - 10+1 (3,2,2,2,1) - 10
8. Anders Thomsen (Dania) - 9+1 (2,1,3,2,1) - 9
9. Maciej Janowski (Polska) - 6+0 (2,3,0,0,1) - 8
10. Max Fricke (Australia) - 11+w (1,1,3,3,3) - 7
11. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 5 (1,0,0,1,3) - 6
12. Jan Kvech (Czechy) - 5 (2,w,1,1,1) - 5
13. Kai Huckenbeck (Niemcy) - 4 (0,0,0,1,3) - 4
14. Martin Vaculik (Słowacja) - 4 (0,0,3,1,d) - 3
15. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 3 (0,1,2,w,0) - 2
16. Dominik Kubera (Polska) - 3 (1,1,1,0,0) - 1
17. Marcel Kowolik (Polska) - ns - 0
18. Nikodem Mikołajczyk (Polska) - ns - 0
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.