Już od pierwszych minut spotkania w grze żółto-biało-niebieskich widać było, ile da zespołu znaczy obecność na boisku Mbaye Jacquesa Ndiaye. W poprzedniej kolejce Senegalczyk musiał pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Motor nie oddał wówczas celnego strzału na bramkę Górnika Zabrze przez ponad 90 minut spotkania. Gdy 22-latek powrócił do składu, już po 300 sekundach rywalizacji miał na koncie celne uderzenie.
W początkowym kwadransie "Motorowcy" przeważali, ale to nie przełożyło się na gola. Natomiast w 17. minucie musieli wyjmować piłkę z siatki. Herve Matthys zagrywał piłkę w kierunku Marka Bartoša, a gospodarze popisali się wysokim przechwytem autorstwa Krzysztofa Kubicy. Najskuteczniejszy zawodnik Bruk-Betu Termaliki po chwili za sprawą precyzyjnego strzału otworzył wynik spotkania i cieszył się z szóstego trafienia w obecnym sezonie. Ta bramka musiała mieć dla niego duże znaczenie, ponieważ poprzednie rozgrywki rozpoczął w barwach Motoru, ale po rundzie jesiennej został bez żalu oddany właśnie do Niecieczy. Teraz mógł odegrać się na byłym pracodawcy.
Miejscowi cieszyli się z prowadzenia tylko tuzin minut. Po faulu Macieja Ambrosiewicza na Ivo Rodriguesie w polu karnym sędzia wskazał bowiem na "wapno". Z jedenastu metrów nie pomylił się Karol Czubak. Najlepszy strzelec Motoru zdobył tym samym 14. gola w trwających rozgrywkach krajowej elity i na tablicy wyników widniał remis.
Motor poszedł za ciosem i dość szybko zdobył drugą bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Bartosz Wolski. Kapitan gości wykończył składną akcję zespołu i pewnie wykorzystał bardzo dobre podanie od Ndiaye. Dla 28-latka było to trzecie trafienie w bieżącej kampanii, które ustaliło wynik do przerwy.
Po zmianie stron przyjezdni mogli dość szybko podwyższyć po uderzeniu z dystansu Ivo Rodriguesa. Później jednak przeważać zaczęły "Słonie". Zespół grający w pomarańczowych strojach stworzył kilka groźnych okazji bramkowych, ale brakowało mu w nich skutecznego wykończenia lub bardzo dobrymi interwencjami popisywał się Ivan Brkić.
Pomimo dużego naporu rywali do ostatnich sekund bramkarz z Chorwacji w drugiej połowie nie skapitulował. To w dużej mierze dzięki niemu korzystny wynik dla Motoru się utrzymał, dzięki czemu trzy punkty pojechały do Lublina. Dla żółto-biało-niebieskich była to ósma wygrana w sezonie.
W następnej kolejce podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego zmierzą się na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Początek spotkania zaplanowano w piątek, 20 marca o godzinie 20:30.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Motor Lublin 1:2 (1:2)
Bramki: Krzysztof Kubica 17 - Karol Czubak 30 (z rzutu karnego), Bartosz Wolski 36
Bruk-Bet Termalica: Chovan – Matysik, Kasperkiewicz, Putiwcew, Boboc (78 Biniek), Ambrosiewicz, Kubica, Hilbrycht (78 Jakubik), Trubeha (46 Strzałek), Durdov (65 Jimenez), Fassbender (59 Zapolnik)
Motor: Brkić – Stolarski (46 Wójcik), Bartoš, Mathys, Luberecki, Samper (46 Łabojko), Wolski, Rodrigues, Ndiaye (65 Santos), Ronaldo (84 van Hoeven), Czubak (75 Dadashov)
Żółte kartki: Kasperkiewicz, Ambrosiewicz (dwie), trener Brosz - Ndiaye, Samper, Stolarski, van Hoeven, Dadashov, Mathys
Czerwona kartka: Ambrosiewicz (za dwie żółte)
Sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.