reklama

Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Trybuny zrobiły wszystko, by nas ponieść

Opublikowano:
Autor:

Mateusz Stolarski (Motor Lublin): Trybuny zrobiły wszystko, by nas ponieść - Zdjęcie główne
Autor: Screenshot YouTube: Motor Lublin | Opis: Mateusz Stolarski dziękował kibicom po meczu z Górnikiem Zabrze

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Sport- Nie jesteśmy szczęśliwi z jednego punktu, ale go szanujemy - mówił Mateusz Stolarski po meczu Motor Lublin - Górnik Zabrze, w którym padł bezbramkowy remis. Szkoleniowiec dziękował kibicom, ale nie ukrywał, że jego zespół mógł zagrać lepiej.
reklama

Motor Lublin - Górnik Zabrze. Trener Mateusz Stolarski przemówił po meczu

Motor Lublin zremisował z Górnikiem Zabrze 0:0 w meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W trakcie spotkania Lublinianie nie oddali ani jednego celnego strzału, ale rywale też nieszczególnie grozili im pod bramką. "Nudne oblicze Motoru" - pisał nasz dziennikarz Karol Kurzępa. Pomimo nienajlepszego spotkania, Motor może pochwalić się serią trzech meczów bez porażki. 

- Punkt to sprawiedliwy wynik. Drużyny miały po jednej dużej szansie. My mieliśmy piłkę meczową, kiedy Thomas Santos znalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu, a najlepsza szansa Górnika to strzał Erika Janzy. Chcieliśmy ten mecz zagrać na własnych zasadach, a Górnik zaskoczył nas kompaktową grą w obronie. To chyba nasz pierwszy mecz, kiedy rywale czekali na swojej połowie. Być może powinniśmy wejść więcej razy w pole karne, a liczba sytuacji pokazuje, że mogliśmy zrobić coś lepiej. Nie jesteśmy szczęśliwi z jednego punktu, ale go szanujemy. Siedem punktów w trzech meczach, dwa czyste konta. Szanujemy ten punkt i w piątek gramy o kolejne trzy - zaczął trener Mateusz Stolarski na pomeczowej konferencji prasowej. 

reklama

- Do pola karnego jestem bardzo zadowolony. Mieliśmy kontrolę nad meczem, dużo razy byliśmy przed linią obrony przeciwnika. Wejścia w pole karne i ostatnie podania mogłyby być lepsze. Zabrakło przyspieszenia w ostatniej fazie, powinno być szybciej. Obrona Górnika stała nisko, zagrali inaczej niż zwykle. My jednak nie dopuściliśmy przez cały mecz czwartej drużyny ligi do sytuacji - dodał. 

Następnie trener został zapytany o stan murawy, na którą narzekali piłkarze i trener gości. - Widzieliście murawę - ona jest najsłabsza odkąd jestem tutaj trenerem. Nie mam jednak do nikogo pretensji, bo pierwszy mecz graliśmy przy -15, a drugi przy -10. Graliśmy w ekstremalnych warunkach, więc ta trawa tak wygląda. Ludzie, którzy o nią dbają, robią jednak wszystko co w ich mocy. Mamy nadzieję, że pogoda się utrzyma, a trawa będzie się regenerowała - wyjaśnił Stolarski. 

reklama

W niedzielnym meczu Motor miał sporo problemów kadrowych. Ndiaye pauzował za kartki, a kilku piłkarzy w trakcie tygodnia zmagało się z urazami lub sprawami osobistymi. - Jacques jest w najlepszej dyspozycji, odkąd jest w Motorze. Więc jego brak był odczuwalny. Mieliśmy też inne problemy. Czubak nie trenował 2,5 treningu, Rodrigues nie brał udziału w dwóch treningach, Santosowi urodziło się dziecko, więc nie było go trzy dni. Ta stabilność w treningach nas troch wytrąciła w ofensywie i liczę na to, że cztery dni do kolejnego meczu będą bardziej stabilne i będzie lepiej - mówił trener. 

Następny mecz Lublinianie zagrają z ostatnią w ligowej tabeli Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. - Oglądałem Termalikę w dwóch spotkaniach, byłem na meczach. Kontroluje ich mecze. Mają mniej punktów, niż powinni mieć. Są szczególnie groźni w drugich połowach, kreują dużo sytuacji. Jest to ostatni zespół w tabeli, który jednak jeszcze nie spadł i każdy ich mecz to mecz na dobrym poziomie. Nie są outsiderem i spodziewamy się ciężkiego meczu. Mają do zaproponowania rzeczy, przed którymi musimy się obronić - mówił o następnych rywalach Stolarski. 

reklama

Na koniec 33-latek miał apel do fanów. - Chciałem podziękować sporej publiczności. Cieszymy się, że ten stadion ponownie się zapełnia i szkoda, że mogliśmy dać trzech punktów. Trybuny zrobiły wszystko, by ponieść nas do końca i liczę, że za dwa tygodnie o niezłej porze, kiedy będziemy grać z liderem ekstraklasy, będzie komplet publiczności i pomoże nam w walce o kolejne punkty - podsumował szkoleniowiec. 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo