Motor Lublin na razie nie przeprowadził żadnego zimowego transferu i jedynym wzmocnieniem składu Mateusza Stolarskiego pozostaje powrót Mbaye Jacquesa Ndiaye po urazie stawu skokowego. Jesienią Senegalczyk rozegrał zaledwie 10 meczów, zdobył dwa gole i zaliczył jedną asystę, ale teraz jest już gotowy do gry. Podczas obozu w tureckim Belek wystąpił nawet w sparingu i zdobył bramkę.
22-latek w Motorze gra od 2024 roku, kiedy to za 150 tys. euro kupiono go z Teungueth FC. Jego duża dynamika i umiejętność dryblingu robią wrażenie na kibicach ekstraklasy, ale nie tylko. Według TVP Sport skrzydłowy wzbudza też zainteresowanie zagranicznych zespołów. W tym gronie są m.in. AS Monaco, Genoa, Hammarby IF, SV Zulte Waregem.
Najbardziej konkretne ma być jednak francuskie ESTAC Troyes z drugiej ligi. Klub ten należy do City Football Group, a więc właścicieli Manchesteru City, Palermo, czy Girony. Francuzi rzekomo wysłali do Lublina ofertę kupna senegalskiego piłkarza. Według źródła ta była jednak "zdecydowanie za niska" i jeśli Troyes chce pozyskać "Jacka", to będzie musiało głębiej sięgnąć do kieszeni. "Niewykluczone, że to dopiero początek negocjacji" - czytamy.
Konkretna kwota nie padła w doniesieniu, ale według portalu transfermarkt.de wartość 22-latka to obecnie 700 tys. euro. Wiadomo jednak, że Motor łatwo nie odda ważnego gracza, który jednocześnie jest jednym z ulubieńców kibiców.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.