30 czerwca to ostatni dzień obowiązywania kontraktu Ivana Brkicia. Niespełna 31-letni zawodnik pochodzący z Koprivnicy trafił do Motoru latem 2024 roku. W poprzednim sezonie zaliczył 10 występów, dopóki nie doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry na ponad 300 dni. Pomiędzy słupki powrócił w czwartej kolejce trwającej kampanii i od tamtej pory zagrał w pełnym wymiarze czasowym w 27 spotkaniach. W sześciu z nich zachował czyste konto. Chorwat ma ponadto duży posłuch w szatni i wchodzi w skład pięcioosobowej rady drużyny. W przypadku absencji na boisku Bartosza Wolskiego i Michała Króla, to Brkić nosi na ramieniu kapitańską opaskę. 29. kolejka okazała się pechowa dla golkipera z Bałkanów, który złamał żebro podczas meczu w Katowicach i w tym sezonie już nie zagra. Czy to był jego ostatni występ w Motorze?
Jak poinformował Paweł Gołaszewski z "Piłki Nożnej", chorwacki bramkarz znalazł się na celowniku Legii Warszawa. Stołeczny klub ma poszukiwać zawodników, których może pozyskać bez kwoty odstępnego. Zdaniem serwisu nogometne-vijesti.hr, Brkić "wzbudził także zainteresowanie klubów spoza Polski, co utrudnia negocjacje". Portal "Transfermarkt" wycenia jego wartość rynkową na 500 tysięcy euro.
Popyt na bramkarza Motoru nie może dziwić, bowiem jest przez wielu obserwatorów PKO BP Ekstraklasy uznawany za jednego z najlepszych na swojej pozycji w rozgrywkach. Trener Mateusz Stolarski przytoczył ciekawostkę, która potwierdza duże umiejętności Chorwata. – Jest taka statystyka zapobiegniętych bramek i Ivan jest najlepszy w Europie. Z topowych siedemnastu lig jest najlepszym golkiperem, jeżeli chodzi o zapobiegnięte bramki – wyjawił. Ewentualne odejście dotychczasowego numeru jeden między słupkami z pewnością byłoby dla sztabu szkoleniowego dużym ciosem. Zwłaszcza że jeszcze w marcu opiekun Motoru mówił o Brkiciu w taki sposób: – Nie wyobrażam sobie, żeby Ivana nie było w bramce. On to wie, wiedzą w klubie, a kontrakt jest w trakcie negocjacji. (...) Zaczynam budowę drużyny od bramkarz i napastnika. To musza być zawodnicy, którzy mogą w pojedynkę wygrać spotkanie. Mecze wygrywa się w polu karnym, po prostu, jeżeli chcesz robić różnicę, to musisz mieć bramkarza, którzy wybroni w sytuacjach, w których tego nie oczekujesz oraz strzelisz gola, którego nikt się nie spodziewa. Mamy ten przywilej, że dysponujemy jednym z najlepszych, jak nie najlepszym bramkarzem w lidze oraz najlepszym strzelcem do spółki z Tomasem Bobckiem, czyli Karolem Czubakiem. Szacunek dla tych zawodników, za to jak pracują.
Aktualnie piłkarze Motoru przygotowują się do sobotniego starcia z Lechem Poznań na własnym stadionie. Jego początek zaplanowano 2 maja o godzinie 20:15. Po 30. kolejkach bieżących rozgrywek żółto-biało-niebiescy zajmują dziewiąte miejsce w tabeli krajowej elity.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.