Reklama

Reklama

Dorsey-Walker zdobył 35 punktów, ale to nie dało wygranej. Pszczółka Start przegrał w Toruniu

Opublikowano: 15 marca 2021 19:24
Autor: Dominik Smagała | Zdjęcie: Pszczółka Start Lublin/facebook.com

Sherron Dorsey-Walker zdobył w poniedziałek aż 35 punktów | foto Pszczółka Start Lublin/facebook.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po ciekawym, zaciętym meczu koszykarze czerwono-czarnych musieli uznać wyższość ekipy Polski Cukier Toruń. Pszczółka Start uległ w poniedziałek rywalom na wyjeździe 98:104.

Reklama

Pewni awansu do play-off w Energa Basket Lidze lublinianie rozegrali w poniedziałek mecz z niemającym już szans na miejsce w czołowej ósemce zespołem Polski Cukier Toruń. Podopieczni Davida Dedka przed tą rywalizacją zapowiadali, że wciąż walczą o jak najlepsze miejsce na koniec sezonu zasadniczego.

Czerwono-czarni dobrze rozpoczęli spotkanie, po rzutach Kacpra Borowskiego i Sherrona Dorsey-Walkera prowadzili już 14:5. Potem inicjatywę przejęli gospodarze, którzy bez większych problemów znajdowali receptę na defensywę lublinian, a ci z kolei - poza Dustinem Ware - nie potrafili już punktować. Po pierwszej kwarcie Polski Cukier prowadził dziesięcioma punktami.

Wyjątkowo dużo skutecznych akcji kibice oglądający to spotkanie zobaczyli w drugiej odsłonie. Podopieczni trenera Davida Dedka pozwolili swoim rywalom zdobyć aż 34 oczka. Raz za razem do kosza Pszczółki Startu trafiał Donovan Jackson, który zaliczył aż 19 punktów. Lublinianie też nieźle radzili sobie na połowie rywali, trafili m.in. cztery trójki. Niemniej po pierwszej połowie przegrywali już 45:63.

Trzecia kwarta była najlepszą w wykonaniu lublinian. Gospodarze zdobyli jedynie dziesięć punktów, podczas gdy koszykarze z Lublina punktowali na poziomie z drugiej odsłony. Odpowiedzialność za trafianie do kosza rywali wzięli na siebie przede wszystkim Ware i Dorsey-Walker, którzy zdobyli kolejno dziewięć i dziesięć punktów. Ostatnia odsłona zapowiadała się arcyciekawie, bo na tablicy wyników było już tylko 73:72 na korzyść gospodarzy.

I rzeczywiście, w ostatnich dziesięciu minutach w Arenie Toruń działo się bardzo dużo, nadal obie ekipy stawiały przede wszystkim na ofensywę. Miejscowi cały czas byli na prowadzeniu, ale koszykarze Pszczółki Startu ciągle byli blisko. Fantastycznie punktował Dorsey-Walker, który finalizował ataki czerwono-czarnych, zdobywając 13 punktów. Jeszcze na niecałe dwie minuty do końca spotkania było 99:96 dla drużyny z Torunia. I gospodarze nie wypuścili wygranej z rąk. W decydujących akcjach trafili do kosza Pszczółki Startu i wygrali 104:98. Warto podkreślić wyczyn Dorsey-Walkera - Amerykanin z lubelskiej ekipy w sumie zdobył w poniedziałek aż 35 punktów. O dwa mniej zanotował jego rodak broniący barw Polskiego Cukru Toruń - Jackson. 

Po 28. meczach czerwono-czarni mają na koncie 44 punkty i zajmują szóste miejsce w tabeli Energa Basket Ligi. W czwartek, 18 marca, zagrają na wyjeździe z Enea Astorią Bydgoszcz. Początek spotkania o godz. 17.35, transmisja w Polsat Sport News.

Polski Cukier Toruń - Pszczółka Start Lublin 104:98 (29:19, 34:26, 10:27, 31:26)

Polski Cukier Toruń: Jackson 33, Cel 10, Bragg Jr 5, Diduszko 6, Woods 25, Wieluński, Samsonowicz 3, Ramljak 5, Kulig 17.

Pszczółka Start: Dorsey-Walker 35, Davis 14, Łączyński 9, Borowski 12, Szymański 4, Franke, Jeszke 3, Dziemba 7, Ware 14, Searcy.

Sędziowali: Zapolski, Trojanowski, Kuzia.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.