reklama

W Lublinie słychać było gwarne rozmowy kupców po arabsku, grecku czy nawet persku. Niezwykłe dzieje Jarmarków Lubelskich

Opublikowano:
Autor:

W Lublinie słychać było gwarne rozmowy kupców po arabsku, grecku czy nawet persku. Niezwykłe dzieje Jarmarków Lubelskich - Zdjęcie główne
Autor: Widok miasta Lublina Hogenberga i Brauna z 1618 roku | Opis: Domena publiczna

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaOd wielu lat Lublin gości barwną imprezę znaną jako Jarmarki Jagiellońskie. W natłoku informacji o tym wydarzeniu łatwo może umknąć fakt, że nie jest to po prostu współczesna impreza wzorowana na starodawną. Nawiązuje ona bowiem do jarmarków, z których słynął Lublin w I Rzeczpospolitej.
reklama

Dawne targi międzynarodowe

Czym w zasadzie były te jarmarki? Można je porównać do dzisiejszych targów międzynarodowych, na których spotykali się kupcy z różnych stron świata i prowadzili handel. Jednak nie każdy ośrodek miejski mógł tak po prostu organizować takie targi, do tego była bowiem wymagana zgoda króla, nazywana przywilejem. Właśnie taki przywilej wystawił Lublinowi jego dobrodziej król Władysław Jagiełło w roku 1392.  Dzięki możliwości organizowania jarmarków Lublin mógł ściągać do siebie i zapewniać pobyt kupcom z przeróżnych krajów. Początkowo jarmarki były trzy w roku, ale później wnuk Jagiełły król Kazimierz Jagiellończyk wydał zgodę na jeszcze czwarty. Odbywały się one: od 2 lutego (święto Matki Bożej Gromnicznej) przez 16 dni, na Zielone Świątki (w czerwcu) także przez 16 dni oraz dwa trwające po 8 dni – w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia i Dzień świętych Judy i Szymona 28 października. Jarmarki odbywały się więc w każdą z czterech pór roku.

reklama

Języki i ludy z najdalszych zakątków

Jarmarki Lubelskie działały od końca wieku XIV i z biegiem lat stawały się coraz popularniejsze, aż w Złotym Wieku XVI uważane były za jedne z najważniejszych w ogromnych państwie polsko – litewskim. Największa popularnością cieszyły się targi zimowe i wiosenne, natomiast letnie (od 15 sierpnia) przegrały z biegiem lat konkurencję z jarmarkami w Jarosławiu i przestano je organizować. Podczas dni jarmarcznych do Lublina zjeżdżali wszelcy kupcy działający w Europie środkowej, wschodniej, a w mniejszym stopniu również zachodniej. Do miasta nad Bystrzycą docierali nawet przybysze z Azji. Zachowane dokumenty mówią o obecności handlarzy między innymi z: Moskwy, Turcji, Mołdawii, Persji, ziem greckich, krajów arabskich, Francji, państw niemieckich, Anglii czy Węgier. W czasach swojej świetności lubelski jarmarki były jednym z ważniejszych źródeł wymiany handlowej z Litwą (po Unii Lubelskiej było to jedno państwo z Polską), Moskwą, Mołdawią, Persją oraz Turcją. Miały również duże znaczenie dla handlu wewnętrznego, gdyż zagraniczne towary trafiały z Lublina do innych ośrodków miejskich, w tym Krakowa i Warszawy.

reklama

Egzotyczne i pożądane

Na jarmarkach w stolicy Lubelszczyzny można było zdobyć towary luksusowe oraz egzotyczne, o które było bardzo ciężko. Stąd przyciągały ludzi majętnych i zajmujących ważne stanowiska. Zagraniczni kupcy natomiast chętnie kupowali dobra, w tym półfabrykaty niedostępne w ich krajach. Dokument z XVI wieku wspomina o następujących towarach: zwierzęta żywe; skóry np.:wołowe, baranie, kozłowe; sobole; sukna, w tym purpurian, włoskie, luńskie, uterfin, swiebodzińskie, morawskie; płótna; jedwabie np: aksamit i  adamaszek;  pieprz; szafran; imbir; cytwary; gwoździki; metale; rzeczy tureckie; wosk; miody i ryby różnych gatunków. Co ciekawe, od XV wieku jako forma rozliczeń między kupcami dominowała forma kredytowa. Mianowicie na rozliczenie umawiano się na następne jarmarki w Lublinie, lub jakieś inne jarmarki w Rzeczpospolitej. Dowodziło to zaufania oraz wytworzenia nowoczesnego systemu fiskalnego.

reklama

Koniec Złotego Wieku i jarmarków

Zmierzch jarmarków w Lublinie pokrył się z czasami wojen, które zakończyły Złoty Wiek I Rzeczpospolitej. Jarmarki osłabły już na początku XVII wieku, kiedy to powstały konkurencyjne ośrodki handlowe z regionie, głównie Zamość. Koniec Jarmarków Lubelskich nastąpił po szwedzkim Potopie oraz innych wojnach z połowy XVII wieku. Zniszczony i wyludniony Lublin nie był w stanie wrócić do swojej wcześniejszej pozycji handlowej. Jednak pamięć o jarmarkach odżyła po stuleciach, chociaż w nieco innej formie. Od roku 2007 w Lublinie organizowana jest impreza nosząca nazwę Festiwal Re:tradycja – Jarmark Jagielloński, która jest duchownym spadkobiercą Jarmarków Lubelskich, które sławiły miasto od XIV do XVII stulecia. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo