Alarm w środku dnia zelektryzował województwa lubelskie i podkarpackie
Syreny alarmowe i alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z czwartku, 17 września, które poruszyły mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego, skłoniły władze i służby do przyspieszenia działań. Tego dnia syreny rozległy się w obu wskazanych województwach, a alerty informowały o zagrożeniu z powietrza.
Ostatecznie dron wojskowy zmierzający w kierunku Polski spadł tuż przed granicą, jeszcze na terenie Ukrainy.
Trening dla obywateli. Z reagowania na alarmy
W sobotę, 19 września, MSWiA we współpracy z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i samorządami lokalnymi zorganizowała, jak to ujęto, "treningi reagowania na sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze" dla woj. lubelskiego i podkarpackiego.
W naszym województwie zorganizowano je na terenach 20 jednostek PSP. Jeden z takich treningów odbył się w Lublinie, przy ul. Szczerbowskiego, przed Komendą Miejską PSP w Lublinie. Strażacy oraz przedstawiciele Polskiego Czerwonego Krzyża objaśniali m.in. co umieścić w plecaku ewakuacyjnym, jak korzystać z aplikacji "Gdzie się ukryć" czy jak udzielić pierwszej pomocy.
Można się tu dowiedzieć, jak się zachować. Co zgromadzić, nawet na wszelki wypadek. Panowie ze straży poinformowali, co jest niezbędne. Bo wiadomo, że wszystkiego nie zabierzemy, to jest chwila, żeby znaleźć schronienie w razie alarmu. Po tych ostatnich zdarzeniach będę kompletować plecak ewakuacyjny
- mówi nam pani Grażyna, mieszkanka Lublina, która w sobotę przyszła na to wydarzenie. Jak sama przyznaje, czwartkowy alarm zastał ją w domu, jednak nie wiedziała jak się prawidłowo zachować.
Minister Kierwiński w Lublinie. Przejmowanie telefonów, edukowanie społeczeństwa i więcej syren
Do Lublina w sobotę przyjechał Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
W ciągu roku chcemy uruchomić specjalną funkcję cell broadcastingu, że każdy nasz telefon będzie mógł być na czas informacji o alercie przejęty i będzie działał, jak syrena alarmowa
- zapowiedział Marcin Kierwiński.
Dziś organizujemy prawie 520 takich punktów, w których edukujemy społeczeństwo. Ale straż pożarna i pracownicy wojewodów cały czas pracują, by oznakować miejsca schronienia, to jest prawie 3,5 tys. miejsc (w województwie lubelskim - przyp. red.), które powinny być wykorzystywane do tego, by chronić ludność cywilną. Wiele mamy do zrobienia. Zaczęliśmy budować ten system niemal od zera trzy lata temu
- dodał szef MSWiA.
Minister zaznaczył, że jeszcze niedawno w całym województwie lubelskim było około 30 syren, które mogły być włączone zdalnie.
Dziś tych syren jest 350. Do końca roku takich syren, włączanych automatycznie, będzie ponad tysiąc. Zaczęliśmy to robić jeszcze w zeszłym roku. To nie jest tak, że zrobimy to z dnia na dzień
- powiedział Marcin Kierwiński.
Sobotni trening w Lublinie trwał trzy godziny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.