Marszałek i badaczka szli ramię w ramię
Najpierw były wspólne działania marszałka i dr hab. Sabiny Bober w kwestii upamiętniania żydowskich ofiar, które zginęły w naszym województwie z rąk Niemców w czasie II wojny światowej.
Potem było przyznanie Pracowni Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i Europejskich działającej przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II (czyli właśnie Sabinie Bober) tytułu Ambasadora Województwa Lubelskiego.
A następnie wspólne odpieranie krytyki ze strony niektórych polityków, zarzucających wyróżnionej przez marszałka badaczce m.in. szkalowanie czy hejt.
Do pewnego momentu Jarosław Stawiarski i Sabina Bober stali po jednej strony barykady. Ale to, jak widać po publicznych komunikatach wspomnianej dwójki, już historia.
Atak na Przemysława Czarnka. Jarosław Stawiarski odcina się od słów Sabiny Bober
Pod koniec kwietnia na profilu Pracowni Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i Europejskich pojawił się wpis o zdewastowaniu tablicy upamiętniającej Żydów, którzy w 1942 roku zostali zamordowani przez Niemców w Serokomli (pow. łukowski).
"Panie Przemysław Czarnek, jesteś zadowolony????"
- napisano w poście.
Była to odpowiedź na krytykę, którą kilka tygodni wcześniej wobec działalności Sabiny Bober skierował Przemysław Czarnek, czołowy polityk Prawa i Sprawiedliwości w regionie, niedawno namaszczony przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego na przyszłego premiera kraju.
Kilkanaście godzin później oświadczeniem w mediach społecznościowych odpowiedział Jarosław Stawiarski, po raz pierwszy krytykując treści formułowane przez Sabinę Bober.
"Wyrażane przez dr hab. Sabinę Bober opinie nie winny być mi przypisywane"
- zastrzegł, dodając:
"Przepraszam jednak mojego przyjaciela Przemysława Czarnka za to, że został w ten temat wciągnięty - płynące ze strony Pani profesor sugestie uznaję za niegodne naukowca".
"Damski bokser" i "szaleńcze poszukiwanie urojonych antysemitów"
To nie wygasiło sprawy, a wręcz rozjuszyło Sabinę Bober, na co dzień przecież pracowniczkę Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, gdzie jest kierowniczką Oddziału Upamiętniania Miejsc Martyrologii, a więc podwładną Jarosława Stawiarskiego.
"Dziwię się zachowaniu Pana Marszałka, jakbym była mężczyzną, to bym się ze wstydu spaliła atakując bezbronną kobietę. Wiem, że Pan boksuje, może chce zostać na emeryturze "damskim bokserem""
- zaatakowała badaczka historii Żydów, wracając przy okazji także do komentarzy odnośnie Przemysława Czarnka.
Na odpowiedź marszałka nie trzeba było długo czekać.
"Historia i polityka pamięci wymagają szacunku i szczerości. To obszary, w których nie ma miejsca na propagandę, w tym na szaleńcze poszukiwanie urojonych filosemitów, antysemitów i innych polowań na zmyślone czarownice"
- napisał 4 maja Jarosław Stawiarski.
"Choć dr hab. Sabina Bober i Rafał Mekler (polityk Konfederacji regularnie krytykujący Sabinę Bober - przyp. red.) pozornie stoją po przeciwnych stronach barykady to stosowane przez nich sposoby działania są sobie bliższe niż bieguny północny i południowy. Pamiętajcie, że przekraczając cienkie granice możecie się przez przypadek spotkać i wspólnie pójść tą samą, złą drogą - moim zdaniem to już się stało"
- wytknął marszałek województwa.
Otwarty konflikt. "Przechodziłam i przechodzę piekło" i apel do Jarosława Kaczyńskiego
Kolejny dzień przyniósł kolejną odsłonę konfliktu, bo tak to trzeba już wprost określać.
"Wczoraj po raz kolejny Pan Marszałek Jarosław Stawiarski zaatakował mnie publicznie. Tym razem porównał moją działalność do niejakiego Meklera z Konfederacji, prywatnie przyjaciela Przemysława Czarnka"
- żali się we wpisie z 5 maja Sabina Bober.
Pisze, że atakują ją także inni politycy PiS-u: Tomasz Zieliński i Sławomir Skwarek - pierwszy związany z powiatem tomaszowskim, drugi wywodzący się z powiatu łukowskiego. Obaj posłowie na Sejm RP skrytykowali działalność Sabiny Bober, zarzucając jej m.in. godzenie w dobre imię Żołnierzy Wyklętych.
"Przechodziłam i przechodzę piekło za sprawą tych panów. Jestem maltretowana z każdej strony, "bita", "opluwana""
- czytamy w rozpaczliwym wpisie.
"Nie będę na razie opisywała w jaki sposób Marszałek się na mnie teraz mści"
- napisała dalej, a także zaapelowała o pomoc do Jarosława Kaczyńskiego.
"Błagam Pana ja już ledwo żyję, a atakują mnie za to, że upamiętniam pomordowanych polskich Żydów przez Niemców"
- zakończyła swój wpis Sabina Bober.
Upamiętnianie Żydów
Pracownia Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i Europejskich upamiętnia społeczności żydowskie poddane eksterminacji w czasie II wojny światowej przez nazistów.
Służą temu m.in. pamiątkowe tablice czy ustalanie i porządkowanie miejsc mordów, a także cmentarzy pozostałych po społeczności żydowskiej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.