Strzały w Niemcach pod Lublinem
Ponad rok trwało śledztwo w sprawie brutalnej bójki pod jednym z lokali gastronomicznych w Niemcach (pow. lubelski), do której doszło 24 kwietnia ub.r.
"Z przyjętego zgłoszenia wynikało, że pod budynek podjechało samochodami kilku mężczyzn, którzy zaczęli wybijać szyby w zaparkowanym samochodzie. W kolejny mieli rzucić łatwopalną substancją. Z relacji świadków wynikało również, że pomiędzy znajdującymi się tam mężczyznami doszło do awantury, w trakcie której miały paść strzały"
- informowała kilka tygodni po zdarzeniu policja.
Jeszcze tego samego wieczora do szpitali w Lublinie trafiło dwóch mężczyzn z ranami postrzałowymi. Stan jednego z nich był ciężki. Mężczyzna przeżył, ale w wyniku rany postrzałowej brzucha stracił nerkę. Drugi z uczestników doznał ran postrzałowych uda i nadgarstka.
"Wszystko wskazywało na to, że zdarzenie miało charakter kryminalny, a jego uczestnicy znali się. Wstępne ustalenia wskazywały, że mogło dojść do porachunków zwaśnionych grup"
- wskazała policja.
Szukali ich kilka tygodni. Kontrterroryści dopadli ich w Łukowie
Namierzanie sprawców zajęło mundurowym kilka tygodni. W końcu przyszedł przełom w śledztwie. Kryminalni z KWP w Lublinie przy wsparciu lubelskich kontrterrorystów weszli do jednego z łukowskich mieszkań. Mieli informację, że to właśnie tam mogą przebywać m.in. dwaj mężczyźni podejrzewani o udział w pobiciu.
"W trakcie zatrzymania mężczyzn, jeden z nich próbował uciec przeskakując na sąsiedni balkon zamkniętego remontowanego mieszkania. Kontrterroryści szybko udaremnili mu przejście na kolejne balkony. Podczas tej dynamicznej akcji, policjanci ujawnili i zabezpieczyli w mieszkaniu broń palną krótką z podpiętym magazynkiem i tłumikiem, a także blisko 50 sztuk ostrej amunicji"
- poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie pod koniec czerwca ub.r.
49-latek, 43-latek i 39-latek zostali osadzeni w policyjnym areszcie.
Pistolet z tłumikiem. I noże, młotki, kije golfowe, maczety...
W trakcie zajścia Emil Ł., współdziałając z innymi osobami, dokonał zniszczenia trzech samochodów osobowych (marek Opel, Skoda oraz BMW) poprzez wybicie w nich szyb oraz podpalenie, powodując łączną szkodę w mieniu Kingi Z. w wysokości 7,4 tys. zł
- informuje prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która prowadziła śledztwo.
Według zebranych dowodów, w trakcie zdarzenia strzały oddawali Marcin S. oraz Arkadiusz M.
Używali broni palnej w postaci pistoletu sportowego Smith&Wesson wyposażonego w tłumik i urządzenie celownicze. Z broni tej oddano co najmniej 20 strzałów w kierunku pozostałych uczestników. Inni napastnicy posługiwali się nożami, młotkami, kijami golfowymi, maczetami oraz butelkami z płynem zapalającym
- wyjaśnia prokurator Marcin Kozak.
Grożą im długoletnie odsiadki
Pięciu mężczyzn usłyszało szereg zarzutów. Od m.in. nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia, przez udział w bójce z użyciem niebezpiecznych narzędzi o charakterze chuligańskim, aż po udział w bójce z użyciem niebezpiecznych przedmiotów i broni palnej, skutkującej ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu realnie zagrażającym życiu. Część z mężczyzn to recydywiści.
Za najcięższe z zarzucanych czynów ustawodawca przewiduje karę do 20 lat pozbawienia wolności, a w przypadku osób działających w warunkach multirecydywy, sąd może wymierzyć karę od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę
- podkreśla prokurator Marcin Kozak.
Jak podaje prokuratura, wobec "kluczowych sprawców" stosowany jest tymczasowy areszt, wobec "pozostałych osób" dozór policji i poręczenie majątkowe. Akt oskarżenia w tej sprawie został już skierowany do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Hermetyczne środowisko przestępców utrudniało śledztwo
Sprawa ta stanowiła ogromne wyzwanie dla organów ścigania ze względu na dynamiczny, wielowątkowy przebieg zdarzenia, dużą liczbę uczestników oraz hermetyczność środowiska, z którego wywodzą się oskarżeni
- zaznacza prokurator Marcin Kozak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.