reklama

Rzędy malutkich trumienek oraz szeregi biało – czerwonych flag. Na terenie nieistniejącej wsi na Wołyniu pochowano ofiary Rzezi [zdjęcia]

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaW niedzielę 30 sierpnia, jak co roku na obszarze nieistniejącej polskiej wioski Ostrówki na Wołyniu odbyły się obchody w rocznicę zagłady wsi w 1943 roku. Jednak tegoroczna msza pamięci przybrała wyjątkowy charakter. Została bowiem połączona z pochówkiem pomordowanych Polaków odnalezionych w ostatnim czasie. Na wydarzenie przybyli liczni goście z Polski, w tym wielu polityków.
reklama

Nie została żadna chata

Ostrówki oraz sąsiednia Wola Ostrowiecka były dużymi ośrodkami społeczności polskiej na przedwojennym Wołyniu. Wioski miały charakter całkowicie polski, ale w okolicy znajdowało się wiele osad ukraińskich, takich jak Sokół czy Połapy. To właśnie z tych sąsiednich miejscowości przyszła zagłada. Ich mieszkańcy pomogli w nacjonalistom z OUN – UPA wymordować Polaków z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej 30 sierpnia 1943 toku. Zginęło wówczas ponad tysiąc osób, w tym wiele dzieci, a po polskich wioskach nie pozostał żaden ślad, nie licząc zdewastowanego cmentarza. Wojenna tragedia miała jednak jeszcze dodatkowy wymiar, gdyż Sokół i Połapy zostały w odwecie spacyfikowane przez Armię Krajową.

Wspólna msza nad zbiorową mogiłą

reklama

W dniu 30 sierpnia 2026 roku poza mszą rocznicową odbył się pogrzeb szczątków 55 zabitych Polaków, z których prawie 50 % stanowiły dzieci. Jako że były to pierwsze tego typu uroczystości od 2025 roku, na wydarzenie przybyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych RP, w tym Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, były Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska, a gospodarzem uroczystości był zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski. Stronę ukraińską reprezentował przedstawiciel tamtejszego IPN Ołeksandr Ałfiorow oraz władze regionalne. Mszę pogrzebową wspólnie sprawowali duchowni rzymskokatoliccy oraz prawosławni, na czele z biskupem łuckim Witalijem Skomarowskim, który powiedział:

- Dzisiejsza uroczystość jest oczywiście czymś smutnym, bo tym jest w końcu pogrzeb, ale jednocześnie jest czym radosnym. Jako biskup marzyłem, aby odprawić właśnie taką mszę pogrzebową. Nareszcie nasi bracia i siostry spoczną w poświęconej ziemi.

reklama

Dodał również, że w walce o godne pochówki nie wolno kierować się uczuciem zemsty, ale przebaczenia. Również inni goście specjalni zabierający głos, jak premier Morawiecki czy marszałek Zgorzelski podkreślali okrucieństwo mordów, zaznaczając, że współcześni Ukraińcy nie mogą za nie odpowiadać. Po katolickiej mszy nastąpiły uroczystości pogrzebowe.

Wreszcie spoczęli z godnością

Na katafalku przed ołtarzem ustawiono trzy symboliczne  trumny, podczas gdy pozostałe 52 spoczywały już w zbiorowym grobie, ułożone na trumnach pochowanych tutaj w roku 2015. Egzekwie poprowadzili razem duchowni katoliccy i prawosławni, po czym trzy trumny wystawione na katafalku uroczyście złożono do grobu. Jedną z trumien niósł osobiście pracujący w lubelskim oddziale IPN Leon Popek, który był jednym z głównych autorów skutecznego przeprowadzenia ekshumacji w Ostrówkach. Uroczystości zakończyło złożenie wieńców, zasypanie zbiorowej mogiły przez wolontariuszy oraz poczęstunek. Na mszę i pogrzeb z Polski przybyły dziesiątki osób. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo