reklama

Mniejszy ból i niewielkie blizny po operacji. Lekarze z lubelskiego szpitala pomogli seniorce z nowotworem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mniejszy ból i niewielkie blizny po operacji. Lekarze z lubelskiego szpitala pomogli seniorce z nowotworem - Zdjęcie główne
Autor: Łukasz Głaczkowski/USK Nr 4 w Lublinie | Opis: Dotychczas tego typu operacje wykonywano metodą klasyczną, wymagającą szerokiego dostępu operacyjnego i obarczoną większym ryzykiem powikłań.
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaW szpitalu przy ul. Jaczewskiego przeprowadzono pierwszą operację czopa nowotworowego przy użyciu robota da Vinci. Pacjentką była 70-letnia kobieta.
reklama

Mniejszy ból dla pacjentów

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie przeprowadzono pierwszą operację czopa nowotworowego. Szerzył się on z guza prawej nerki do żyły głównej dolnej. Operację przeprowadzono z wykorzystaniem systemu robotycznego. Dotychczas takie zabiegi wykonywano metodą klasyczną, wymagającą szerokiego dostępu operacyjnego. Tradycyjna metoda jest obarczona większym ryzykiem powikłań. Dodatkowo, ze względu na rozległe cięcie powłok brzusznych rekonwalescencja pacjentów trwała wiele tygodni. 

Szpital wyjaśnia, że zastosowanie techniki robotycznej umożliwia przeprowadzenie operacji w sposób małoinwazyjny, czyli poprzez niewielkie nacięcia. To przekłada się na mniejszy uraz operacyjny oraz minimalne blizny. Oprócz tego, metoda ta zapewnia większą precyzję preparowania struktur naczyniowych, lepszą kontrolę krwawienia oraz ogólne ograniczenie inwazyjności zabiegu. Natomiast dla samych pacjentów oznacza to m.in. mniejszy ból pooperacyjny, krótszy czas hospitalizacji i szybszy powrót do codziennej aktywności. 

reklama

"Operacja ta nie należy do zabiegów łatwych"

Pierwszą operację robotyczną czopa nowotworowego wychodzącego z guza nerki wykonał zespół, na którego czele stanął dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, Lekarz Kierujący Klinicznym Oddziałem Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie. Pacjentką była 70-letnia kobieta.  

- Zabieg, który przeprowadziliśmy u pacjentki, to jedna z pierwszych w Polsce operacji wykonanych z powodzeniem w asyście systemu da Vinci. Jej realizacja była możliwa dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespołu w wykonywaniu podobnych procedur, ale w sposób klasyczny. Chociaż technika robotyczna jest małoinwazyjna, operacja ta nie należy do zabiegów łatwych. Wymaga wypreparowania, czyli odsłonięcia długiego odcinka żyły głównej dolnej wraz naczyniami lędźwiowymi i żyłą nerkową oraz czasowego zamknięcia naczyń klemami. Po zabezpieczeniu tych obszarów następuje otwarcie żyły głównej dolnej i usunięcie czopa. Następnie naczynie jest zamykane, a zajęta chorobowo nerka usuwana. W tego typu operacjach ważna jest współpraca z zespołem anestezjologicznym i nierzadko, gdy czop nowotworowy zbliża się do serca, z kardiochirurgicznym - wyjaśnia dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura.

reklama

Żyła główna dolna do duże naczynie krwionośne transportujące krew z dolnej części ciała bezpośrednio do serca. Obecność czopa nowotworowego w tym miejscu wiąże się z ryzykiem wystąpienia poważnych powikłań zakrzepowo-zatorowych, w tym zatorowości płucnej. Fragment czopa może się oderwać i przemieścić do serca. Jest to stan bezpośredniego zagrożenia życia.  

Sama operacja zakończyła się powodzeniem. Pacjentka opuściła szpital w piątej dobie od zabiegu.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo