Na równe nogi tuż przed godz. 4 rano w czwartek, 30 lipca, postawił mieszkańców Tarnawy-Kolonii oraz okolicznych miejscowości przeraźliwy huk. Miejscowi zgodnie mówią, że niczego podobnego w życiu nie słyszeli. Obaj nasi rozmówcy mieszkają w niedużej odległości od miejsca zdarzenia.
Takiego huku nie słyszałem jeszcze. Przebudził mnie. Aż szyby zadrżały w oknach. To było odczuwalne, to był mocny wybuch
- opowiada Lucjan Sykuła, mieszkaniec Tarnawy-Kolonii.
Czuć tam było w pobliżu zapach prochu, jeszcze lekki dym unosił się w powietrzu. Ten dźwięk był z zaskoczenia, postawił nas na nogi. Huk był potężny, zadygotały budynki. U sąsiada w oknach garażu wypadły szyby
- dodaje Roman Daniłowski, mieszkaniec Tarnawy-Kolonii.
Na szczęście w efekcie wybuchu pocisku nie było poszkodowanych - obiekt spadł na pole rzepaku, do najbliższych zabudowań w linii prostej jest od tego miejsca co najmniej kilkaset metrów.
Pocisk był uzbrojony w dużą ilość materiału wybuchowego, o czym świadczy choćby krater o szerokości około dziesięciu i głębokości około pięciu metrów.
Na miejscu zdarzenia od rana pracowały służby, m.in. policja, straż pożarna, wojsko czy żandarmeria wojskowa. Obecni byli także prokuratorzy, którzy po południu potwierdzili, że w Tarnawie-Kolonii spadła uzbrojona rakieta zawierająca dużą ilość materiału wybuchowego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.