Lubelski zespół występuje w PGE Ekstralidze od 2019 roku. Od początku rywalizacji w krajowej elicie klub otrzymywał warunkową licencję na starty, choć stan obiektu przy Al. Zyguntowskich pozostawiał wiele do życzenia. Chodzi o kwestie infrastrukturalne związane, m.in. z oświetleniem, pojemnością, czy zapleczem. Przez ostatnie lata na stadionie dokonano wymaganych licznych prac modernizacyjnych, ale teraz nadszedł czas na gruntowny remont. To czasochłonny proces, dlatego prezes klubu Jakub Kępa potwierdził w rozmowie z Canal+, że w następnym sezonie "Koziołki" będą występować jako gospodarz na torze w Tarnowie. Natomiast w kontekście przebudowy stadionu przy pojawiło się mnóstwo wątpliwości. Pod koniec lipca miasto wyłoniło wykonawcę modernizacji. Dwa miesiące później Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji „Bystrzyca” w Lublinie unieważnił czynność wyboru najkorzystniejszej oferty w postępowaniu przetargowym.
3 października Orlen Oil Motor Lublin wywalczył brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Podczas decydującego meczu o trzecie miejsce z Fogo Unią Leszno, kibice prowadzący zorganizowany doping wyrazili dezaprobatę z powodu braku nowego stadionu, którego budowa była im w przeszłości obiecywana przez lokalnych polityków. Dlatego zaprezentowali transparent, który w niezbyt parlamentarny sposób przedstawił ich emocje.
Trzy dni później Ekstraliga żużlowa wystosowała wobec prezydenta Lublina oświadczenie, w którym żądano wyjaśnień dotyczących postępu w przygotowaniach do rozpoczęcia prac. Szczegóły w poniższym tekście.
Po niespełna tygodniu nadeszła odpowiedź. Opublikował ją w mediach społecznościowych wiceprezydent Tomasz Fulara. – Jestem zaskoczony stanowiskiem przedstawicieli Ekstraligi w sprawie modernizacji stadionu przy Al. Zygmuntowskich, którzy doskonale znają sytuację i wiedzą, na jakim etapie jest postępowanie przetargowe. Co więcej, w ostatnim czasie kilkukrotnie kontaktowaliśmy się telefonicznie, a podczas tych rozmów przedstawiałem stan sprawy oraz działania podejmowane przez spółkę MOSiR, która prowadzi postępowanie przetargowe. Trudno mi również zrozumieć zapowiedź negatywnej rekomendacji dotyczącej stadionu, zwłaszcza w kontekście naszych ustaleń. Zgodnie z nimi przebudowa stadionu ma rozpocząć się w 2027 roku, a na czas modernizacji obiekt nie będzie wykorzystywany do rozgrywek, nie będzie więc w tym czasie potrzebował licencji – napisał zastępca prezydenta miasta Lublin ds. inwestycji i rozwoju.
Przedstawiciel władz samorządowych okrasił publikację komentarzem. – Zadaję sobie pytanie, czy Ekstraliga będzie stosować takie same kryteria wobec wszystkich stadionów w kraju, które nie spełniają obecnie obowiązujących wymogów? Trudno mi dostrzec logikę w podejściu, które pomija te okoliczności. Odbieram pismo Ekstraligi jako próbę zwrócenia dodatkowej uwagi mediów na tę sprawę, a być może także wywarcia presji na przebieg trwającej procedury zamówień publicznych. Podkreślam, że przetarg musi zostać przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nie możemy ich omijać ani podejmować decyzji pod presją czasu czy medialnych doniesień. Naszym obowiązkiem jest zadbać o publiczne pieniądze i prawidłowy przebieg całej procedury. Lublin, kibice i Motor potrzebują nowoczesnego stadionu i gwarantuję, że zrobimy wszystko, co zgodne z prawem i możliwe w ramach obowiązujących procedur, aby doprowadzić tę inwestycję do końca – czytamy we wpisie wiceprezydenta Fulary.
W sześciu ostatnich sezonach żużlowcy Orlen Oil Motoru Lublin zdobyli sześć ligowych medali, w tym trzy złote. Następne rozgrywki ruszą wiosną 2027 roku. Według założeń i miejskich deklaracji, remont stadionu przy Alejach Zygmuntowskich ma potrwać maksymalnie półtora sezonu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.