Prokuratura Okręgowa w Lublinie zakończyła, prowadzone we współpracy z Wydziałem do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, wielowątkowe śledztwo. Dotyczyło dnieprawidłowości przy organizowaniu szkoleń finansowanych ze środków unijnych przez NSZZ „Solidarność” Region Środkowo-Wschodni Zarząd w Lublinie w latach 2017-2018. Ogólna kwota wyłudzonych w tej sprawie środków publicznych wyniosła 541 798,60 zł.
Miało być szkolenie
W poniedziałek (2 listopada) przekazano, że do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie skierowany został akt oskarżenia. Objął 6 osób. Wśród oskarżonych jest m.in. dwóch pracowników związku zawodowego (w tym rzecznik prasowy tej organizacji) oraz pracownik naukowy Politechniki Lubelskiej. Prokurator przedstawił im łącznie 33 zarzuty. Obejmują: wyłudzenie mienia, pomocnictwo do oszustwa, poświadczanie nieprawdy, podrabianie dokumentów oraz naruszenie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych.
Główny wątek śledztwa dotyczył wyłudzenia środków publicznych pozyskanych z dotacji unijnej. Miało to związek z organizacją wyjazdu szkoleniowego na Sycylię latem 2017 roku. Wyjazd był dedykowany samorządowcom, przedstawicielom organizacji pozarządowych (NGO) i związkom zawodowym.
- Z ustaleń postępowania wynika, że w dokumentacji projektowej przekazywanej do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej tworzono wprowadzające w błąd zapisy. Wskazywano w nich, że w wyjeździe wzięły udział osoby spełniające wysokie kryteria naboru. W rzeczywistości ich dane wykorzystano nielegalnie i bez ich wiedzy i zgody (pełniły rolę tzw. „martwych dusz”), a w darmowym wyjeździe na Sycylię wzięły udział osoby niespełniające kryteriów – w tym znajomi kierownika działu funduszy związku zawodowego wraz z rodzinami i małoletnimi dziećmi, którzy nie ponieśli z tego tytułu żadnych kosztów - informuje prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Jak uzupełnia policja - osoby, których nazwiska widniały w dokumentacji, tak naprawdę nie uczestniczyły w żadnym szkoleniu na Sycylii, a nawet o nim nie wiedziały.
Postępowanie wymagało zgromadzenia dużej ilości dokumentacji. W jego toku przesłuchano łącznie 482 świadków. Natomiast sami oskarżeni złożyli obszerne wyjaśnienia.
- Cezary C., Marzena C. oraz Renata P. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Mateusz W. przyznał się w całości, a Teresa B. przyznała się do winy częściowo. Z kolei Agnieszka P.-P. początkowo zaprzeczała zarzutom, jednak na dalszym etapie śledztwa zmieniła stanowisko i przyznała się w całości - dodaje prok. Kozak.
Wobec sprawców zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Na poczet grożących kar i roszczeń prokurator zabezpieczył mienie podejrzanych o łącznej wartości 514 227 zł. Oskarżonym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.