Spółka Lubelskie Dworce SA (należąca do Zarządu Województwa Lubelskiego) zarządza terenem, na którym znajduje się targ przy ul. Ruskiej. W ostatnim czasie targowisko zostało zamknięte, a kupcy mają zabrać swoje rzeczy. Trwa spór.
Spółka twierdziła, że sprzedający działają bezumownie na tym terenie. a ci z kolei, że chcieli podpisać umowy, ale ówczesna prezes (złożyła rezygnację ze stanowiska) Lubelskich Dworców nie miała czasu. Zarząd województwa zaproponował im przeniesienie się na inne targowiska. Jednak kupcy uważają np., że stawki są tam za wysokie.
Teraz pojawiła się nowa propozycja. Targ pod Zamkiem przy ul. Unii Lubelskiej, gdzie znajduje się największe targowisko w regionie chce przyjść z pomocą handlującym z zamkniętego bazaru przy ul. Ruskiej. Oferta dotyczy promocyjnej stawki za miejsca na targu. Kupcy z Ruskiej zapłacą za miesiąc, o 300 zł taniej niż aktualna opłata. Oferta będzie obowiązywała przez dwa miesiące. Ilość miejsc jest ograniczona.
- To bardzo dobra wiadomość. Cieszę się, że największe lubelskie targowisko wyciągnęło rękę z pomocą do osób z zamkniętego bazaru przy ul. Ruskiej. Wysyłamy sygnały do innych, żeby znaleźć wolne stoiska, na których handlujący będą mogli dalej prowadzić swoją działalność. Wolne stoiska czekają na nich także na targu przy al. Tysiąclecia - mówi Piotr Breś, wicemarszałek województwa lubelskiego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.