Reklama

Reklama

Lublin: Na Wrotkowie grasują dziki. Radny apeluje o pomoc, miasto już odpowiedziało

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Pixabay - zdjęcie ilustracyjne

Lublin: Na Wrotkowie grasują dziki. Radny apeluje o pomoc, miasto już odpowiedziało - Zdjęcie główne

Lublin: Na Wrotkowie grasują dziki. Radny apeluje o pomoc, miasto już odpowiedziało | foto Pixabay - zdjęcie ilustracyjne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Z Lublina W rejonie Bystrzycy grasuje stado dzików. Radny Tomasz Pitucha zaapelował o likwidację zagrożenia, jakie stwarzają te zwierzęta. Władze miasta odpowiedziały.

Reklama

Radny miejski Tomasz Pitucha (klub Prawa i Sprawiedliwości) skierował interpelację do władz miasta. Dotyczy ona konieczności likwidacji zagrożenia powodowanego przez stado dzików w rejonie ul. Romera.

Wyjaśnił, że co noc na ścieżce rowerowej wzdłuż Bystrzycy, na odcinku od wiaduktu kolejowego nad ul. Janowską do ul. Rąblowskiej, są dziki. Jego zdaniem można to stwierdzić po kolejnych zrytych terenach. Dalej podkreślił, że część zrytej trawy dziki wyrzucają na kostkę, po której jeżdżą rowerzyści i chodzą piesi. Dodatkowo, kładkami od strony ul. Romera do swoich domów codziennie przechodzą mieszkańcy ulic: Parczewskiej, Rąblowskiej, Janowskiej, Stary Gaj, Koło.

- Jest to bardzo niebezpieczne i należy niezwłocznie podjąć skuteczne działania zaradcze. Dziki można wyłapać. Wystarczy zasadzić się na nie w jedną dowolną noc i wyłapać albo uśpić i wywieźć. Bazując jednak na doświadczeniu lat ubiegłych (interpelację w podobnej sprawie składałem w 2020 roku) przypuszczam, że właściwe służby mogą niestety nie poradzić sobie z tym problemem - napisał Tomasz Pitucha.

Dlatego zaproponował rozwiąznia. Pierwszym z nich jest ustawienie znaków "Uwaga dziki”, dla tych, którzy nie są stałymi użytkownikami ścieżki rowerowej i nie wiedzą o zagrożeniu. Drugie rozwiązanie to postawienie znaków "Zakaz przejścia i przejazdu od zmierzchu do świtu- dziki” a mieszkańców skierowanie naokoło, przez ul. Janowską albo Bryńskiego.

W odpowiedzi Artur Szymczyk - zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju przekazał, że odłów dzików w Lublinie realizowany jest przez firmę Echovet Rafał Ostaszewicz w ramach umowy na Prowadzenie całodobowego pogotowia dla zwierząt na terenie Miasta Lublin.

- Umowa przewiduje odłów redukcyjny dzików za pomocą odłowni na dziki i ich farmakologiczne uśmiercenie. Zaproponowany przez Pana Radnego sposób eliminacji dzików poprzez zorganizowanie zasadzki, uśpienie i wywóz zwierząt nie jest możliwy do zrealizowania z uwagi na zagrożenie, jakie mogłyby wywołać rozjuszone zwierzęta jak również z uwagi na wprowadzone obostrzenia ministerialne związane z afrykańskim pomorem świń. Przepisy te zakazują przewozu zwierząt - napisał Artur Szymczyk.

Poinformowal też, że Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej dysponuje 9 odłowniami, które zostały 30 września ponownie uruchomione i rozpoczęto nęcenie dzików po przerwie letniej. Dzięki temu w zeszłym roku odłowiono 54 dziki, a w roku bieżącym 16 dzików, z czego 4 dziki z ulicy Janowskiej już pierwszego dnia po uruchomieniu odłowni 30 września.

- We wskazywanym przez Pana Radnego rejonie aktualnie pracują 3 odłownie, przy ulicach: Stary Gaj, Koło i Janowskiej. Okres jesieni i zimy przynieść wyraźny efekt w odłowie dzików, gdyż z pół zostaną zebrane płody rolne, stanowiące łatwe w pozyskaniu źródło pokarmu - podsumowuje zastępca prezydenta.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy