Alicja i Jolanta o swoje walczyły w sądzie. I wygrały
Wyrok w sprawie Alicji i Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał pod koniec kwietnia br. Uchylił on decyzję USC w Lublinie i zobowiązał kierownika tej instytucji do przeniesienia do rejestru USC w drodze transkrypcji aktu małżeństwa Alicji i Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz, zawartego w Portugalii.
Batalia wspomnianych Lublinianek z lubelskimi urzędami o takie rozstrzygnięcie trwała bardzo długo. Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz ślub wzięły w Portugalii trzy lata temu. Zrobiły tak dlatego, że w naszym państwie nie było to możliwe.
Po powrocie do Polski Lublinianki chciały zarejestrować swoje małżeństwo w ojczyźnie. Tak rozpoczęła się ich walka o transkrypcję w Polsce. Lubelski Urząd Stanu Cywilnego w październiku 2023 roku rozpatrzył ich wniosek o transkrypcję (wpisanie zagranicznego aktu małżeństwa) negatywnie, a decyzję tę utrzymał w mocy wojewoda lubelski.
Po zaskarżeniu przez Alicję i Jolantę Sienkiewicz-Prochowicz, sprawa trafiła do WSA w Lublinie. Lubelski sąd czekał na Naczelny Sąd Administracyjny. Ten rozstrzygał bowiem w podobnej sprawie, dotyczącej dwóch Polaków, którzy wzięli ślub w Berlinie. W marcu br. zapadł przełomowy wyrok, nakazujący wpisanie do polskiego rejestru aktu małżeństwa wspomnianych dwóch mężczyzn.
Są żonami. Ale jednocześnie pannami
Kwietniowy wyrok WSA w Lublinie uprawomocnił się pod koniec czerwca, po czym dokumenty zostały skierowane do Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie. Dokonano transkrypcji aktu małżeństwa Alicji i Jolanty Sienkiewicz-Prochowicz, jednak ich stan cywilny w rejestrze PESEL się nie zmienił - wciąż figurują w nim jako panny.
"W Warszawie, w analogicznych sprawach stan cywilny jest aktualizowany. Pary, które wygrały przed sądami i te, które po prostu złożyły wnioski o transkrypcje po wiosennych wyrokach sądów, mają już zmieniony stan cywilny. Jeśli mają to szczęście i mieszkają w Warszawie. Zakres uznania naszego małżeństwa zależy więc dzisiaj od tego, który urząd prowadzi sprawę. Jest to oczywista nierówność wobec prawa, ale też kolejne upokorzenie. I jest to kolejne upokorzenie w mieście, które jako Europejska Stolica Kultury odwołuje się do dialogu, troski, różnorodności i zasady „równi z równymi”"
- napisała w mediach społecznościowych Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz.
Urząd Miasta w Lublinie twierdzi, że wyrok WSA został w pełni wykonany.
"Wyrok WSA w Lublinie, który zapadł we wspomnianej sprawie, jak wynika wprost z jego sentencji, dotyczył wpisania w drodze transkrypcji aktu do Bazy Usług Stanu Cywilnego, a nie zmiany stanu cywilnego w rejestrze PESEL, który jest odrębnym rejestrem. Tym samym wyrok został wykonany w całości i w przepisanym przez sąd terminie"
- napisano w wiadomości przesłanej przez UM do mediów.
Jak wynika z komunikatu UM, decydujący może być jednak głos wojewody lubelskiego, który nadzoruje samorządy w zakresie ewidencji ludności. Ratusz wystąpił z zapytaniem w tej sprawie do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.
"Jeżeli odpowiedź będzie wskazywała na dopuszczalność takiej zmiany w rejestrze PESEL niezwłocznie to zostanie wykonane"
- zakomunikował mediom UM.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.