„Bić polskich panów”
Polacy bohatersko walczyli z niemieckim najeźdźcą od 1 września, cofając się stopniowo na wschód i czekając na pomoc swoich sojuszników z Wielkiej Brytanii i Francji. Dzień 17 września 1939 roku pogrzebał jednak wszystkie plany obronne i odebrał nadzieję na ocalenie. Rosja sowiecka zaatakowała Polskę od wschodu, wypełniając postanowienia paktu Ribbentrop – Mołotow. Sowieci głośno krzyczeli o wyzwoleniu „zachodniej Białorusi” oraz „zachodniej Ukrainy” od „polskich panów”. Obiecywali równość i wolność wszystkim, również zwykłym Polakom zamieszkującym te ziemie. Szybko jednak okazało się, że aresztowania, rozstrzeliwania czy zsyłki na Sybir dotyczą wszystkich: Polaków, Ukraińców, Białorusinów czy Żydów. Polska została podzielona na pół między Niemcy i ZSRS, a Armia Czerwona dotarła nawet na przedpola Lublina, jednak później, na mocy ustaleń z Niemcami wycofała się za Bug.
Uroczystości od rana
Lubelskie obchody 87 rocznicy sowieckiej agresji na Polskę rozpoczęły się od złożenia kwiatów pod tablicą pamiątkową poświęconą Janowi Bołbottowi w gmachu KUL przy ul Spokojnej. Następnie na Placu Jana Kochanowskiego przed kościołem pobrygidkowsim przedstawiciele lubelskiego oddziału IPN na czele z prezesem Robertem Derewendą odsłonili wystawę pt: „Zbrodnie niemieckie i sowieckie na Polakach 1939 – 1945”. O godzinie 11.00 w sąsiednim kościele pobrygidkowskim odprawiona została uroczysta msza święta, za dusze wszystkich poległych i zabitych w wyniku sowieckiej agresji. Po mszy uczestnicy przeszli zwartą kolumną na Plac Litewski, gdzie pod Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się główna część uroczystości. Odegrany został hymn, obecni byli przedstawiciele władz miejskich, wojewódzkich i samorządowych. Głos zabrała Danuta Malon, prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Lublinie, która jest córką porucznika Mariana Miłożębskiego. Powiedziała ona:
- Według tajnego protokołu paktu Ribbentrop - Mołotow, Polska miała zniknąć z mapy Europy. W czasie, gdy polscy żołnierze bohatersko walczyli z niemieckim najeźdźcą, sowieccy agresorzy z wielką siłą zaatakowali naszą wschodnią granicę, zajmując nasze miasta i miasteczka, niszcząc nasze gospodarstwa i dwory, a stawiających opór mordowano.
Później nastąpił ceremoniał wojskowy, w postaci apelu pamięci i salwy honorowej, a ostatnim punktem tej części obchodów było złożenie wieńców.
Upamiętnienie późniejszych ofiar
Uroczystości na Placu Litewskim nie zakończyły jednak obchodów. Kolejnym punktem było bowiem przejście na Plac Dzieci z Pahiatua obok Centrum Kultury, gdzie znajduje się pomnik Matki Sybiraczki. Ofiary Sybiru były bezpośrednim następstwem ataku sowieckiego z 17 września 1939 roku, podobnie jak los polskich dzieci z Pahiatua, które trafiły tam ewakuując się ze Związku Sowieckiego wraz z armią generała Andersa. Tutaj również złożono kwiaty, a dzieci ze szkoły XXVII LO im. Zesłańców Sybiru w Lublinie odśpiewały hymn swojej szkoły i wyrecytowały wiersz. Ostatnim punktem długich obchodów były uroczystości pod pomnikiem Ofiar Katynia. W oczywisty sposób wymordowanie polskich oficerów w Katyniu było bowiem następstwem wydarzeń z 17 września. Pod pomnikiem złożono kwiaty, a na zakończenie odśpiewano „Śpij kolego”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.