Fanatyczny doping na Motor Lublin Arenie
Centralnym punktem dopingu jest Sektor H, czyli tak zwany „Młyn”. To stamtąd przez pełne 90 minut płynie nieustanny, ogłuszający śpiew, który porywa za sobą resztę trybun. Kibice słyną z dopracowanych, efektownych opraw, które regularnie odbijają się szerokim echem w całej piłkarskiej Polsce.
Co istotne, mecz na Motor Lublin Arenie to wydarzenie łączące pokolenia. Wokół głośnego „Młyna” gromadzą się całe rodziny, starsi kibice pamiętający dawne lata świetności klubu oraz młodzież. Gdy cały stadion wstaje i śpiewa klubowy hymn lub odpowiada na zawołania spikera, ciarki na plecach są gwarantowane. Doping nie ustaje nawet wtedy, gdy drużynie na boisku nie idzie – fani Motoru słyną z tego, że są dla zespołu prawdziwym „dwunastym zawodnikiem”.
To właśnie bezwarunkowe wsparcie, niesamowita hałaśliwość i poczucie wspólnoty tworzą na meczach Motoru Lublin widowisko, którego nie da się pomylić z żadnym innym miejscem na piłkarskiej mapie Polski.
Kolejna okazja do fanatycznego wsparcia żółto-biało-niebieskich już 19 września. O godzinie 20:15 Motor Lublin rozpocznie starcie z Górnikiem Zabrze.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.