Kobiety wzięły ślub w Portugalii. Sprawa trafiła do sądu
Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz w 2023 roku sformalizowały swój związek i wzięły ślub w Portugalii, bo w naszym państwie nie było to możliwe. Teraz walczą o transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa w Polsce.
Lubelski Urząd Stanu Cywilnego rozpatrzył wniosek o transkrypcję negatywnie, decyzję tę utrzymał w mocy wojewoda lubelski. Kobiety zaskarżyły to rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Sprawa została zawieszona.
Powodem było oczekiwanie na rozstrzygnięcie podobnego przypadku, który przez Naczelny Sąd Administracyjny trafił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu - chodziło o ślub dwóch mężczyzn zawarty w Berlinie.
"Państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo dwóch obywateli Unii tej samej płci legalnie zawarte w innym państwie członkowskim, w którym korzystali oni z przysługującej im swobody przemieszczania się i pobytu" - napisało TSUE w swoim wyroku.
Ten wyrok pozwolił na odwieszenie postępowania wobec skargi Lublinianek na decyzję wojewody.
Czekają na wyznaczenie kierunku orzecznictwa
Sprawa wróciła na wokandę w czwartek, 15 stycznia. Mecenas Monika Sokołowska, pełnomocniczka kobiet, zawnioskowała jednak do sądu o odroczenie rozprawy. Chodzi o to, by sprawą dwóch mężczyzn, którzy wzięli ślub w Berlinie, wcześniej zajął się NSA. Dzień przed rozprawą Lublinianek w WSA, termin wspomnianej rozprawy w NSA wyznaczono na 20 marca 2026 roku.
- Orzeczenie NSA zapewne wyznaczy kierunek orzecznictwa sądów administracyjnych w tego typu sprawach. Wyrok TSUE, który przemawia za zasadnością transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych, bazuje na konkretnym stanie faktycznym, który jest nieco odmienny od stanu faktycznego, który dotyczy tej sprawy - wyjaśniła mecenas Monika Sokołowska.
Sąd uwzględnił ten wniosek.
- Mając na względzie ważki charakter problematyki prawnej sprawy i nieodległy termin rozpraw w Naczelnym Sądzie Administracyjnym - wskazał sędzia Jerzy Drwal.
Dokument potrzebny w każdym urzędzie
Jak mówią Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz, transkrypcja aktu małżeństwa będzie dla nich niezwykle istotnym dokumentem. Jeśli oczywiście ostatecznie uda im się zgodę urzędników na taką transkrypcję wywalczyć.
- Jeżeli tę transkrypcję wywalczymy, to najpewniej będzie to dokument, z którym nie będziemy się rozstawać. Będzie nam potrzebny w każdym urzędzie, przy załatwieniu każdej sprawy urzędowej, zdrowotnej - zaznaczają Lublinianki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.