reklama

Ojoj, sprawa robi się poważna. W ratuszu jest już wezwanie do usunięcia naruszenia dóbr osobistych

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ojoj, sprawa robi się poważna. W ratuszu jest już wezwanie do usunięcia naruszenia dóbr osobistych - Zdjęcie główne
Autor: Krzysztof Janisławski | Opis: Radny Robert Derewenda

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z Lublina“Ojoj! Gruba manipulacja!” - pisze na Facebooku zastępca prezydenta Lublina odnosząc się do wcześniejszego wpisu szefa klubu PiS w Radzie Miasta Lublin. Od słowa do słowa, sprawa może skończyć się w sądzie.
reklama

O co poszło? Wczoraj na Facebooku zastępcy prezydenta Lublina Tomasza Fulary pojawił się post. A w nim komentarz do wcześniejszego wpisu Roberta Derewendy, przewodniczącego klubu radnych PiS w lubelskim ratuszu.

“Ojoj! Gruba manipulacja!”

“Ojoj! Gruba manipulacja!” rozpoczyna Tomasz Fulara. I pisze dalej: 

“Szef Klubu Radnych PiS wrzucił na swój profil screen artykułu z 2022 r., opisującego odznakę jaką otrzymali mieszkańcy Lublina, na ręce prezydenta Krzysztofa Żuka i przewodniczącego Rady Miasta Jarosława Pakuły w podziękowaniu za wielką solidarność okazaną obywatelom Ukrainy, którzy właśnie w naszym mieście szukali schronienia w pierwszych dniach wojny. Artykuł zestawia z ostatnią, co najmniej kontrowersyjną decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, stwarzając pozory jakby jedno szło w parze z drugim, choć oba fakty nie mają ze sobą nic wspólnego, a wydarzenia dzielą niemal 4 lata. Czy tylko mi się wydaje, że to ten paskudny rodzaj dezinformacji, którego celem jest wyłącznie podburzanie mieszkańców zmanipulowanymi faktami dla własnej, politycznej korzyści?To chyba nie przystoi radnemu, przewodniczącemu klubu PiS w radzie miasta.”

reklama

W drugiej części wpisu czytamy jeszcze:

“A do tego pan radny, notabene szef lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, pyta prezydenta co robi dla upamiętnienia prawdy historycznej. Przedstawiciele Miasta Lublin ZAWSZE biorą udział w uroczystościach upamiętniających polską historię, czy to z okazji Dnia Sybiraka, czy w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, czy to upamiętniając ofiary zbrodni katyńskiej, czy też w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.Na co dzień zaś to IPN powinien zajmować się polską historią, dokumentować ją, popularyzować i upamiętniać jej bohaterów i tych, którzy oddali życie dla Polski, bo byli Polakami, nieprawdaż?”

reklama

Wpis prezydenta Fulary, którego fragment widać na zrzucie z ekranu niżej opatrzony jest adnotacją: 

“Opcja komentowania została wyłączona, żeby nie dawać przestrzeni do szerzenia mowy nienawiści i hejtu."

Sprostowanie albo sąd

Jeszcze tego samego dnia na Facebooku Roberta Derewendy pojawiła się odpowiedź. Pisze w niej m.in.:

“Odnosząc się do Pana dzisiejszego wpisu na profilu Facebook wzywam Pana do sprostowania nieprawdziwej informacji tj. cyt.: „A do tego pan radny , (…), pyta prezydenta co robi dla upamiętnienia prawdy historycznej”.W żadnym miejscu mojego wpisu na Facebooku nie zadaję pytania typu: „co prezydent robi dla upamiętnienia prawdy historycznej”. Mój wpis, jako radnego Miasta Lublin, informuje o złożonej przeze mnie interpelacji w sprawie pomocy udzielonej Ukrainie od 24.02.2022 r. W interpelacji pytam m.in. o to, czy Prezydent Lublina zamierza zwrócić się do partnerów ukraińskich i beneficjentów pomocy z apelem o obronę prawdy historycznej dotyczącej Zbrodni Wołyńskiej. Pytanie to jest zasadne w kontekście decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych miana „bohaterów UPA” – formacji odpowiedzialnej za dokonanie Zbrodni Wołyńskiej na obywatelach II RP.Treść mojego wpisu z 01.06.2026 r. nie stanowi żadnej manipulacji, a dołączone zdjęcie potwierdza fakty na nim utrwalone tj. uroczystość wręczenia Odznaki „Za pomoc wojsku” dr Krzysztofowi Żukowi przyznawanej przez Wałerija Załużnego, Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych Ukrainy.”

reklama

Za wpisem poszły formalne działania. Dziś radny Derewenda złożył w ratuszu skierowane do Tomasza Fulary wezwanie do usunięcia naruszenia dóbr osobistych. Szef klubu PiS pisze tam m.in.:

“Treść mojego wpisu nie stanowi żadnej manipulacji, ani “paskudnej dezinformacji”. Z treści Pana wpisu nie sposób odczytać, na czym ta manipulacja miałaby polegać. W moim wpisie przywołuję fakty (...)”

A także:

“Zamieszczone w Pana wpisie informacje jako niezgodne z prawdą powodują naruszenie moich dóbr osobistych w postaci narażenia na utratę zaufania społecznego oraz wiarygodności, które zyskałem jako radny Miasta Lublin (od 2018 r.), na którego zagłosowało ponad 40.000 mieszkańców w ostatnich wyborach samorządowych. (...)W przypadku odmowy sprostowania lub usunięcia wpisu w w/w zakresie, w terminie 3 dni,  zmuszony będę poszukiwać ochrony prawnej mojego dobrego imienia na drodze sądowej.”

reklama

Dlaczego nie można komentować?

Robert Derewenda poproszony o komentarz zwraca uwagę na drugi wątek tej sprawy. Czyli kwestię braku możliwości skomentowania wpisu prezydenta Fulary na jego Facebooku.

- We wpisie na Facebooku mamy do czynienia z nieprawdziwymi informacjami, bez możliwości odniesienia się do nich w miejscu opublikowania - stwierdza. – Jeśli prezydent Fulara stawia zarzuty na forum publicznym liderowi opozycji w Radzie Miasta i nie daje możliwości odpowiedzi pod postem blokując komentarze, to dopiero stara się zmanipulować opinię publiczną. Meritum sprawy podjętej przeze mnie jako Przewodniczącego Klubu Radnych PiS dotyczyła wydatkowania publicznych pieniędzy na pomoc obywatelom Ukrainy. I nie ma co się oburzać, że radny korzysta z prawa interpelacji i kontroluje działania organu wykonawczego gminy. Lepiej by było gdyby prezydent skoncentrował się na merytorycznej i terminowej odpowiedzi na interpelację. A o te dwie kwestie zazwyczaj najtrudniej.

Przewodniczącego klubu PiS zdecydowanie nie przekonuje adnotacja, według której opcja komentowania jest wyłączona "żeby nie dawać przestrzeni do szerzenia mowy nienawiści i hejtu."

- Jeśli ktoś używa mowy nienawiści lub komentuje używając do tego fałszywych kont, to jest zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Konto należy sukcesywnie moderować ukrywając nienawistne komentarze i blokując ich autorów. Ale przecież nie uniemożliwiając komentowania osobom publicznym, do których odnosi się wpis".

Radny Derewenda zauważa, że blokowanie możliwości komentowania nie jest normą.

- Wielokrotnie prowadziłem merytoryczne polemiki na Facebooku z jednym z ratuszowych urzędników. Można? Można.

Zapytany, czy prezydent Fulara, gdyby zechciał, może komentować posty na profilach Roberta Derewendy, ten odpowiada, że nigdy takiej możliwości nie blokował.

Może komentować, ale u siebie

O brak możliwości zostawiania komentarzy pod postami prezydentów Fulary i Żuka (na jego profilu również ukazał się post odnoszący się do wpisu Roberta Derewendy) zapytaliśmy służby prasowe ratusza.

“Prezydenci na swoich profilach podjęli decyzję o wyłączeniu opcji komentowania z uwagi na powtarzające się przypadki szerzenia mowy nienawiści i naruszania standardów debaty publicznej. Decyzja ta dotyczy wszystkich użytkowników i ma na celu ograniczenie eskalacji agresji w przestrzeni internetowej. Radny Derewenda nadal ma pełną możliwość prezentowania swojego stanowiska za pośrednictwem własnych kanałów komunikacji, z czego regularnie korzysta. Wpis radnego, do którego odnieśli się Prezydenci, został opublikowany na jego profilu i tam może publikować odpowiedzi, wyjaśnienia czy polemiki. Nie ma więc mowy o pozbawieniu radnego prawa do wypowiedzi. Mamy do czynienia jedynie z zasadami funkcjonowania profili w mediach społecznościowych, na których właściciel decydują o formie prowadzenia dyskusji. Nie ma też podstaw do publikowania sprostowania, ponieważ przedstawione informacje nie są nieprawdziwe.” - napisała Justyna Góźdź, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo