NFZ chce płacić 40%
W marcu centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała komunikat, w którym przedstawiła propozycję zmian w finansowaniu części świadczeń diagnostycznych. Podkreślono, że w całym 2025 r. tzw. nielimity pochłonęły łącznie ponad 25% planu finansowego NFZ. Fundusz proponuje rozwiązanie. W części świadczeń diagnostycznych NFZ chce płacić 40% za nadwykonania i rozliczać je po zakończeniu roku. Dotyczy to tylko rozliczenia nadwykonań, czyli rachunków za świadczenia wykonane ponad plan zakontraktowany z NFZ. Umowy są i będą rozliczane na bieżąco w pełnej wysokości. Zmiany nie obejmą świadczeń dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO oraz programu profilaktyki raka jelita grubego.
NFZ uzasadnia, że składka zdrowotna nie wystarcza już do pokrycia wszystkich zadań, które ma do sfinansowania. Dlatego plan finansowy funduszu musi być zasilany dodatkowymi środkami - w ubiegłym roku dotacja z budżetu państwa wyniosła blisko 33 mld zł.
- Największy udział w świadczeniach nielimitowanych to świadczenia w zakresie Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej. Na przestrzeni lat liczba świadczeń w tym zakresie wzrosła niewiele, o 20%, ale ich wartość poszybowała o 152%. Kupujemy więc tylko nieco więcej świadczeń za ogromne pieniądze - podkreśla Filip Nowak, prezes NFZ.
Zniesienie limitów w diagnostyce ambulatoryjnej, podobnie jak w całej opiece specjalistycznej, miało skrócić kolejki do badań i wizyt u lekarzy specjalistów. Średni koszt tomografii komputerowej, za którą płacił NFZ w tym czasie, wzrósł o 64%, w przypadku rezonansu magnetycznego to 58% więcej, kolonoskopia – wzrost o 82%, a gastroskopia - o 133%.
"Racjonalne wydatkowanie środków z ograniczonego budżetu"
Według Funduszu jest to efekt m.in. ustawy podwyżkowej w publicznej ochronie zdrowia, która gwarantuje coroczny wzrost wynagrodzeń, mający bezpośredni wpływ na obciążenie budżetu Funduszu. - Tylko w 2025 r. skumulowany koszt rekomendacji AOTMiT, które opisują, ile będzie kosztować m.in. wzrost wynagrodzeń w danym roku, wyniósł ponad 58 mld zł, czyli 1/4 wszystkich środków, którymi dysponował Narodowy Fundusz Zdrowia - uzupełnia NFZ w komunikacie.
Oprócz tego, na rynku usług diagnostyki obrazowej oraz endoskopii (gastroskopia i kolonoskopia) działają spółki - podwykonawcy. Zatrudniają na kontraktach personel medyczny, zwłaszcza lekarzy. W przypadku tej grupy zawodowej to 95% zatrudnionego personelu. Wysokość ich wynagrodzenia to zazwyczaj procent od ceny badania, który jest ustalany między zatrudniającym a lekarzem.
- Propozycja, z którą wychodzimy, ma dać narzędzia pracodawcom do zapanowania nad galopującymi stawkami na medycznym rynku pracy. Musimy bowiem dbać o jak najbardziej racjonalne wydatkowanie środków z ograniczonego budżetu - zaznacza Jakub Szulc, wiceprezes NFZ.
Około 800 ml zł po zmianach
NFZ proponuje zmianę sposobu finansowania części świadczeń. Chodzi o diagnostykę kosztochłonną wykonywaną w warunkach ambulatoryjnych. Istotne jest to, że nie całą, która obejmuje sześć obszarów, ale cztery z nich, czyli: tomografię komputerową rezonans magnetyczny gastroskopię i kolonoskopię. Świadczenia te pozostałyby nielimitowane, ale Fundusz (po wyczerpaniu środków w ramach podpisanej umowy) za nadwykonania chce płacić 40% ich wartości. Dotyczy to każdego świadczenia ponad wartość kontraktu z NFZ. Z kolei druga proponowana zmiana to przeniesienie rozliczenia nadwykonań na koniec roku. Teraz za nadwykonania w tych świadczeniach NFZ płaci po zakończonym kwartale.
Zmiany w finansowaniu nadwykonań dla czterech świadczeń zaliczanych do ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych mają uwolnić ok. 800 mln zł. Od 11 marca do 24 marca trwały konsultacje zaproponowanych zmian.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie
Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Placówka przekazała do Narodowego Funduszu Zdrowia uwagi do Projektu Zarządzenia NFZ zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.
- Proponowane zmiany mogą zaburzyć ciągłość procesu diagnostyczno-terapeutycznego i ograniczyć możliwości prowadzenia skutecznej profilaktyki, w tym w zakresie usuwania zmian przedrakowych - przekazał nam Michał Szabelski, dyrektor naczelny USK Nr 4 w Lublinie.
"Potencjał istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa"
- Jako jednostka, do której trafiają najtrudniejsze przypadki kliniczne oraz pacjenci wymagający zaawansowanej diagnostyki i terapii, obserwujemy systematyczny wzrost zapotrzebowania na świadczenia. Szpital stanowi również strategiczny element zabezpieczenia zdrowotnego w modelu dual use, łącząc funkcje kliniczne, dydaktyczne i potencjał istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. W praktyce oznacza to, że ograniczenia w dostępie do diagnostyki ambulatoryjnej w tego typu ośrodku mają szczególnie dotkliwe konsekwencje zarówno dla pacjentów, jak i dla funkcjonowania całego systemu - informuje Michał Szabelski.
Zastrzeżenia nie tylko natury medycznej
- Poziom finansowania nadwykonań na poziomie 40 % jest rażąco niewystarczający i nie pokrywa podstawowych kosztów zmiennych realizacji tych świadczeń. W konsekwencji realizacja nadwykonań w tym zakresie prowadzi do sytuacji, w której każde badanie ponad limit generuje stratę finansową dla szpitala, mimo że świadczenia te są wykonywane w odpowiedzi na rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjentów oraz często w trybie pilnym - tłumaczy.
- Jednocześnie pragnę podkreślić obawy dotyczące wysokości planu finansowego na realizację przedmiotowych świadczeń. USK Nr 4 w Lublinie otrzymuje plan na nowy rok na poziomie zbliżonym do planu roku poprzedniego, mimo że rzeczywista wartość realizowanych świadczeń – uwzględniająca nadwykonania – była istotnie wyższa. Wobec rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa oraz zwiększonej liczby udzielanych świadczeń, a także planowanego ograniczenia ich finansowania, zasadne jest dostosowanie planu do faktycznego poziomu realizacji i realnych potrzeb pacjentów - podsumowuje Michał Szabelski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.