reklama

Drastyczne cięcia w diagnostyce. NFZ chce zmian - co z pacjentami i finansami? Dyrektor lubelskiego szpitala o sytuacji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Drastyczne cięcia w diagnostyce. NFZ chce zmian - co z pacjentami i finansami? Dyrektor lubelskiego szpitala o sytuacji - Zdjęcie główne
Autor: Joanna Niećko/Archiwum | Opis: Michał Szabelski - dyrektor naczelny USK nr przy ul. Jaczewskiego w Lublinie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z LublinaDyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie odniósł się do niedawnych propozycji NFZ. Fundusz zaproponował zmiany w finansowaniu części świadczeń diagnostycznych.
reklama

NFZ chce płacić 40%

W marcu centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała komunikat, w którym przedstawiła propozycję zmian w finansowaniu części świadczeń diagnostycznych. Podkreślono, że w całym 2025 r. tzw. nielimity pochłonęły łącznie ponad 25% planu finansowego NFZ. Fundusz proponuje rozwiązanie. W części świadczeń diagnostycznych NFZ chce płacić 40% za nadwykonania i rozliczać je po zakończeniu roku. Dotyczy to tylko rozliczenia nadwykonań, czyli rachunków za świadczenia wykonane ponad plan zakontraktowany z NFZ. Umowy są i będą rozliczane na bieżąco w pełnej wysokości. Zmiany nie obejmą świadczeń dla dzieci i młodzieży do 18 roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO oraz programu profilaktyki raka jelita grubego.

reklama

NFZ uzasadnia, że składka zdrowotna nie wystarcza już do pokrycia wszystkich zadań, które ma do sfinansowania. Dlatego plan finansowy funduszu musi być zasilany dodatkowymi środkami - w ubiegłym roku dotacja z budżetu państwa wyniosła blisko 33 mld zł. 

- Największy udział w świadczeniach nielimitowanych to świadczenia w zakresie Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej. Na przestrzeni lat liczba świadczeń w tym zakresie wzrosła niewiele, o 20%, ale ich wartość poszybowała o 152%. Kupujemy więc tylko nieco więcej świadczeń za ogromne pieniądze - podkreśla Filip Nowak, prezes NFZ.

Zniesienie limitów w diagnostyce ambulatoryjnej, podobnie jak w całej opiece specjalistycznej, miało skrócić kolejki do badań i wizyt u lekarzy specjalistów. Średni koszt tomografii komputerowej, za którą płacił NFZ w tym czasie, wzrósł o 64%, w przypadku rezonansu magnetycznego to 58% więcej, kolonoskopia – wzrost o 82%, a gastroskopia - o 133%.

reklama

"Racjonalne wydatkowanie środków z ograniczonego budżetu"

Według Funduszu jest to efekt m.in. ustawy podwyżkowej w publicznej ochronie zdrowia, która gwarantuje coroczny wzrost wynagrodzeń, mający bezpośredni wpływ na obciążenie budżetu Funduszu. - Tylko w 2025 r. skumulowany koszt rekomendacji AOTMiT, które opisują, ile będzie kosztować m.in. wzrost wynagrodzeń w danym roku, wyniósł ponad 58 mld zł, czyli 1/4 wszystkich środków, którymi dysponował Narodowy Fundusz Zdrowia - uzupełnia NFZ w komunikacie.

Oprócz tego, na rynku usług diagnostyki obrazowej oraz endoskopii (gastroskopia i kolonoskopia) działają spółki - podwykonawcy. Zatrudniają na kontraktach personel medyczny, zwłaszcza lekarzy. W przypadku tej grupy zawodowej to  95% zatrudnionego personelu. Wysokość ich wynagrodzenia to zazwyczaj procent od ceny badania, który jest ustalany między zatrudniającym a lekarzem.

reklama

- Propozycja, z którą wychodzimy, ma dać narzędzia pracodawcom do zapanowania nad galopującymi stawkami na medycznym rynku pracy. Musimy bowiem dbać o jak najbardziej racjonalne wydatkowanie środków z ograniczonego budżetu - zaznacza Jakub Szulc, wiceprezes NFZ.

Około 800 ml zł po zmianach

NFZ proponuje zmianę sposobu finansowania części świadczeń. Chodzi o diagnostykę kosztochłonną wykonywaną w warunkach ambulatoryjnych. Istotne jest to, że nie całą, która obejmuje sześć obszarów, ale cztery z nich, czyli: tomografię komputerową rezonans magnetyczny gastroskopię i kolonoskopię. Świadczenia te pozostałyby nielimitowane, ale Fundusz (po wyczerpaniu środków w ramach podpisanej umowy) za nadwykonania chce płacić 40% ich wartości. Dotyczy to każdego świadczenia ponad wartość kontraktu z NFZ. Z kolei druga proponowana zmiana to przeniesienie rozliczenia nadwykonań na koniec roku. Teraz za nadwykonania w tych świadczeniach NFZ płaci po zakończonym kwartale.

reklama

Zmiany w finansowaniu nadwykonań dla czterech świadczeń zaliczanych do ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych mają uwolnić ok. 800 mln zł. Od 11 marca do 24 marca trwały konsultacje zaproponowanych zmian. 

Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie

Sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Placówka przekazała do Narodowego Funduszu Zdrowia uwagi do Projektu Zarządzenia NFZ zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna. 

 
Środowisko medyczne szpitala wskazało szereg ryzyk związanych z planowanymi zmianami. Dotyczą one m.in. możliwych opóźnień diagnostyczno-terapeutycznych, które mogą negatywnie wpłynąć na skuteczność leczenia, ograniczenia liczby badań diagnostycznych wykonywanych w warunkach ambulatoryjnych. Dotyczą też wydłużenia czasu oczekiwania na świadczenia przez pacjentów diagnozowanych i pozostających pod opieką poradni specjalistycznych, w tym osób z chorobami przewlekłymi, czy oczekujących na badanie niezbędne przed zabiegiem operacyjnym.
 
- Proponowane zmiany mogą zaburzyć ciągłość procesu diagnostyczno-terapeutycznego i ograniczyć możliwości prowadzenia skutecznej profilaktyki, w tym w zakresie usuwania zmian przedrakowych - przekazał nam Michał Szabelski, dyrektor naczelny USK Nr 4 w Lublinie.
 

"Potencjał istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa"

 
Jednocześnie dyrektor podkreśla, że USK Nr 4 jest wysokospecjalistycznym ośrodkiem z oddziałami o najwyższym stopniu referencyjności, pełniącym kluczową rolę w systemie ochrony zdrowia regionu i kraju.
 
 
- Jako jednostka, do której trafiają najtrudniejsze przypadki kliniczne oraz pacjenci wymagający zaawansowanej diagnostyki i terapii, obserwujemy systematyczny wzrost zapotrzebowania na świadczenia. Szpital stanowi również strategiczny element zabezpieczenia zdrowotnego w modelu dual use, łącząc funkcje kliniczne, dydaktyczne i potencjał istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. W praktyce oznacza to, że ograniczenia w dostępie do diagnostyki ambulatoryjnej w tego typu ośrodku mają szczególnie dotkliwe konsekwencje zarówno dla pacjentów, jak i dla funkcjonowania całego systemu - informuje Michał Szabelski.
 
Dyrektor również podziela stanowisko Stowarzyszenia Polska Unia Szpitali Klinicznych. Jego członkowie wskazali, że projekt stoi w pewnej sprzeczności z promowaną przez Ministerstwo Zdrowia odwróconą piramidą świadczeń, mającą na celu przeniesienie ciężaru opieki medycznej i diagnostyki ze szpitali. Szef lubelskiego szpitala twierdzi, że proponowane rozwiązanie, które zakłada limitowanie tych świadczeń oraz płatność za pozalimitowe świadczenia w wysokości 40 % standardowej refundacji, spowoduje wydłużenie kolejek oczekujących do objęcia opieką specjalistyczną i znaczące ograniczenie dostępu do świadczeń diagnostycznych. Jego zdaniem wprowadzenie projektu w życie może przyczynić się do zwiększenia obłożenia oddziałów ratunkowych i szpitalnych badaniami, które powinny odbywać się w trybie ambulatoryjnym. Zgodnie z założeniami odwróconej piramidy świadczeń, to badania obrazowe i endoskopowe wykonywane w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej powinny stanowić jeden z pierwszych etapów rozpoznania choroby i warunkować dalsze postępowanie terapeutyczne. 
 

Zastrzeżenia nie tylko natury medycznej

 
Dodaje również, że projekt budzi zastrzeżenia nie tylko natury medycznej, ale również ekonomicznej. Wprowadzenie zmian w życie oznacza konieczność wykonywania badań poniżej ich faktycznego kosztu. Szczególnie w kontekście obniżonej z początkiem roku stawki punktowej dla badań tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.
 
 
- Poziom finansowania nadwykonań na poziomie 40 % jest rażąco niewystarczający i nie pokrywa podstawowych kosztów zmiennych realizacji tych świadczeń. W konsekwencji realizacja nadwykonań w tym zakresie prowadzi do sytuacji, w której każde badanie ponad limit generuje stratę finansową dla szpitala, mimo że świadczenia te są wykonywane w odpowiedzi na rzeczywiste potrzeby zdrowotne pacjentów oraz często w trybie pilnym - tłumaczy.
 
W przypadku pacjentów onkologicznych, takie badania realizowane w ramach szybkiej ścieżki onkologicznej na podstawie karty DILO rozliczane są w ramach porad w poradniach specjalistycznych. Na ten moment pozostają one jeszcze nielimitowane. Natomiast pacjenci, dla których lekarz nie wystawi karty DILO, zostaną skierowani do kolejki osób oczekujących na limitowane badania.
 
Szpital dodatkowo zwrócił uwagę na "niekorzystny zapis dotyczący zapłaty za nadwykonania po zakończonym roku, zamiast - jak dotychczas - w okresach kwartalnych". Według dyrektora rozwiązanie to może negatywnie wpłynąć na płynność finansową podmiotów leczniczych. Dodatkowo wprowadzenie zmian po upływie pierwszego kwartału, w trakcie trwającej już umowy z NFZ, z mocą wstecznego obowiązywania od początku roku, znacząco utrudnia planowanie badań i pracy jednostek realizujących świadczenia, w tym zarządzanie kolejkami oczekujących.
 
- Jednocześnie pragnę podkreślić obawy dotyczące wysokości planu finansowego na realizację przedmiotowych świadczeń. USK Nr 4 w Lublinie otrzymuje plan na nowy rok na poziomie zbliżonym do planu roku poprzedniego, mimo że rzeczywista wartość realizowanych świadczeń – uwzględniająca nadwykonania – była istotnie wyższa. Wobec rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa oraz zwiększonej liczby udzielanych świadczeń, a także planowanego ograniczenia ich finansowania, zasadne jest dostosowanie planu do faktycznego poziomu realizacji i realnych potrzeb pacjentów - podsumowuje Michał Szabelski.
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo