Do groźnej sytuacji doszło wczoraj. Poinformował o niej Marcin Magier, radny miasta Świdnik.
Autobus o napędzie wodorowym jechał ze Świdnika do Lublina obsługując linię nr 5. Było kilka minut po godz. 15.
„Dziś (czyli w czwartek – red.) doszło do niebezpiecznego incydentu na przejeździe kolejowym przy stacji Świdnik Wschód na ul. Kosynierów. Autobus komunikacji miejskiej utknął pomiędzy zamkniętymi szlabanami – napisał na swoim Facebooku radny.
Czy rogatki przy stacji Świdnik Wschód na ul. Kosynierów w Świdniku działają prawidłowo?
„Przejazd działa obecnie bez dróżnika, a ruchem steruje elektroniczny system sygnalizacji... dla wielu kierowców to nowość i nie zachowują odpowiedniej uwagi na sygnały świetlne o dźwiękowe” – pisze radny Marcin Magier.
Zapowiada, że zamierza wyjaśnić sprawę i ustalić przyczyny incydentu.
- Proszę wszystkich o szczególną ostrożność w tym miejscu – apeluje.
Co na to wszystko przewoźnik z Lublina, który obsługuje tę linię?
Weronika Opasiak, rzeczniczka MPK Lublin przekazuje relację kierowcy autobusu:
- Rozmawialiśmy już z naszym kierowcą, który twierdzi, że sygnalizacja świetlna w tym momencie nie działała, a autobus zatrzymał się na drodze, nie bezpośrednio na torach i kierowca zdołał wyjechać między szlabanami.
Rzeczniczka dodaje:
- Na pewno trzeba zrobić wszystko, by przejazd ten był bezpieczny i by nie doszło do tragedii. Dlatego sprawę zgłosimy odpowiednim służbom.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.